Podwodne pozostałości sztuki sprzed tysięcy lat są zagrożone. Jak je uratować?

Chcąc dotrzeć do jedynego znanego nauce miejsca, w którym odkryto malowidła jaskiniowe przedstawiające życie morskie, archeolodzy muszą nurkować u wybrzeży południowej Francji.

Niektórzy poszukiwacze przypłacili swoje działania życiem. Trzech zginęło w trakcie poszukiwań podwodnego Lascaux, ponieważ pojawiły się plotki o istnieniu jaskini podobnej do słynnej jaskini krasowej z Akwitanii. 

Upływający czas nie jest sprzymierzeńcem 

Czasu na znalezienie tego typu miejsc jest jednak coraz mniej. Archeolog Luc Vanrell nawet trzydzieści lat pod odwiedzinach jaskini Cosquer wspomina szok, jaki wtedy odczuł. Niestety jaskinia i to, co się w niej znajduje, czyli rysunki mające ponad 30 000 lat, są w poważnym niebezpieczeństwie.

Zagrożeniem są dla nich zmiany klimatyczne oraz zanieczyszczenie wody i rosnąca ilość tworzyw sztucznych. Kilkanaście tysięcy lat, na przestrzeni których nasi odlegli przodkowie tworzyli swoje dzieła, może zostać dosłownie zmytych. Wyścig z czasem, którego jest coraz mniej, trwa. W 2011 roku doszło do nagłego podniesienia się poziomu morza o 12 centymetrów. Od tamtej pory Vanrell i inni archeolodzy próbują zbadać tak wiele miejsc, jak tylko mogą. 

W innej jaskini, 37 metrów pod wodą, naukowcy działający na terenie zatoki Calanques odnaleźli około 600 znaków, obrazów i rzeźb. Część z nich przedstawia formy życia niewidziane wcześniej na malowidłach jaskiniowych. Badacze zamierzają dokonać pełnej rekonstrukcji takich miejsc, by nie trzeba było już martwić się rosnącym poziomem wód ani destrukcyjnym wpływem czasu. Co ciekawe, tysiące lat temu ta sama jaskinia znajdowała się około 10 kilometrów od wybrzeża, a ówczesny poziom wody był o 135 metrów niższy niż obecnie.

Na rysunkach naskalnych można dostrzec podobizny koni, jeleni, żubrów, fok, pingwinów, ryb, a nawet kota czy niedźwiedzia. Wśród 229 postaci przedstawionych na ścianach znajduje się łącznie 13 różnych gatunków zwierząt. Nie były one jednak jedynymi bohaterami tych dziel. Neolityczni artyści pozostawili po sobie również 69 czerwonych lub czarnych odcisków dłoni, a także trzy odciski odbite przez dzieci. 

“Wszystkie dane sugerują, że poziom morza podnosi się coraz szybciej. […]Morze podnosi się i opada w jamie wraz z postępowaniem zmian klimatu, podmywając ściany i wypłukując glebę oraz materiały bogate w informacje.” – wyjaśnia Stephanie Touron

Trójwymiarowe repliki sposobem na ocalenie od zapomnienia 

Cyril Montoya, jeden z archeologów zajmujących się eksploracją takich jaskiń, zamierza rozwiązać zagadkę związaną ze śladami tkaniny na ścianie jaskini. Mogłaby ona stanowić potwierdzenie teorii, że przodkowie prowadzący łowiecko-zbieracki tryb życia szyli w tym miejscu ubrania. Wcześniej niż sądzono mogło też dojść do udomowienia koni, których wizerunki znaleziono na ścianach. 

Pomysł stworzenia repliki pojawił się wiele lat temu, ale dopiero w 2016 roku podjęto odpowiednie ku temu kroki. Wykorzystując zebrane na miejscu dane 3D, udało się stworzyć replikę nieco mniejszą od oryginalnej jaskini. Zawiera ona kopie wszystkich malowideł i 90 procent rzeźb. Do tworzenia rysunków użyto nawet tych samych technik i materiałów co przed tysiącami lat. 

Więcej:undefined