To, że maskotki wyglądają tak, a nie inaczej nie jest oczywiście przypadkiem. Ich twórcy doskonale wiedzą jak grać na instynktach opiekuńczych dorosłych oraz zachwycie dzieci. Istnieje badanie, przeprowadzone przez Paule de Lancastre z portugalskiej uczelni Universidade Católica Portuguesa, z którego jasno wynika, że cechy pluszaków (krągłości, budowa twarzy, rozmiar oczu i innych elementów twarzy) działa pobudzająco na dzieci.

Dlatego trudno się dziwić, że różnego rodzaju instytucje starają się pomóc własnemu wizerunkowi zamawiając maskotki, które będą ich reprezentować. Futrzanych awatarów jest tak wiele, że zjawisko zauważył słynący ze społecznej wrażliwości serial „SouthPark”, który w jednym z wczesnych sezonów umieścił Pandę opowiadającą o zagrożeniach związanych z molestowaniem seksualnym. 

Zostańmy jednak jeszcze na chwilę w Polsce. Tutaj pomysł zdecydowanie się przyjął. Sznupek na Śląsku, Zebra na Mazowszu, Pyrek w Wielkopolsce i wiele innych. Przebrani w kostiumy funkcjonariusze (lub pracownicy firm wypożyczających kostiumy) odwiedzają przedszkola, szkoły i festyny miejskie promując działania swoich formacji.