Polacy nie chcą już czekać do lata. Nowa mapa ciepłych kierunków i wygodnych lotów

Jest coś bardzo polskiego w planowaniu wyjazdów do ciepłych krajów. Najpierw kilka miesięcy narzekania na pogodę, potem nerwowe sprawdzanie terminów urlopu, a na końcu ten sam wniosek co roku: dobrze byłoby mieć więcej słońca nie tylko w lipcu. Właśnie dlatego tak dobrze przyjmują się dziś przewoźnicy, którzy nie traktują podróży wakacyjnych jak krótkiego sezonu, tylko jak całoroczny rytm. Corendon Airlines coraz wyraźniej wpisuje się w ten sposób myślenia i robi to z myślą o pasażerach z Polski.
Polacy nie chcą już czekać do lata. Nowa mapa ciepłych kierunków i wygodnych lotów

Dla wielu osób lot do ciepłego miejsca przestał być już jednorazowym urlopowym wydarzeniem. Coraz częściej chodzi o krótki wyjazd jesienią, tydzień oddechu zimą, szybki reset wiosną, a dopiero potem klasyczne wakacje w szczycie sezonu. Taki styl podróżowania potrzebuje siatki połączeń, która działa szerzej niż od czerwca do sierpnia. Corendon Airlines rozwija właśnie taki model i z polskiej perspektywy widać to coraz lepiej, bo liczba kierunków rośnie, a kalendarz lotów zaczyna obejmować niemal cały rok.

Polska przestała być sezonowym przystankiem

Jeszcze kilka lat temu wiele linii lotniczych patrzyło na nasz rynek dość zachowawczo. Polska była atrakcyjna, ale głównie w sezonie, kiedy popyt praktycznie robił się sam. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Pasażerowie z Polski podróżują częściej, szybciej podejmują decyzje, chętniej wracają do sprawdzonych kierunków poza wakacyjnym szczytem. To zmieniło zasady gry i dobrze widać, kto potrafi ten moment wykorzystać.

Corendon Airlines robi to w sposób bardzo konkretny. Zamiast opierać całą obecność na jednym letnim piku, buduje siatkę, która odpowiada na różne potrzeby w różnych miesiącach. To ważne, bo podróżowanie nie wygląda dziś tak samo dla wszystkich. Jedni planują rodzinne wakacje z dużym wyprzedzeniem, inni szukają krótszych wyjazdów wtedy, gdy pogoda w Polsce zaczyna naprawdę męczyć. Jedni celują w klasyczne kurorty, inni chcą po prostu słońca i prostego lotu bez przesiadek.

Właśnie dlatego rozwój połączeń z Polski ma dziś większe znaczenie niż sama liczba kierunków. Liczy się też to, czy można z nich korzystać regularnie i czy przewoźnik traktuje nasz rynek długofalowo. W przypadku Corendon Airlines ten kierunek jest już dobrze widoczny. Polska staje się stałym punktem na mapie planowania, a nie tylko dobrym wynikiem na koniec sezonu.

Antalya przez cały rok i bardzo dobry przykład tego, jak zmieniły się nasze podróże

Antalya od dawna ma w Polsce mocną pozycję, ale Corendon Airlines wykorzystuje ten kierunek w sposób, który dobrze pokazuje nowe podejście do podróżowania. Loty z Polski do Antalyi są realizowane przez 12 miesięcy w roku, więc ten kierunek nie żyje wyłącznie latem. Dla pasażera to duża różnica, bo nagle znika myślenie w kategorii jednego okna wakacyjnego. Zostaje za to wygodna opcja na różne momenty roku.

To świetnie działa w praktyce. Latem Antalya jest oczywistym wyborem dla osób, które chcą klasycznego wypoczynku i wysokich temperatur. Jesienią staje się bardzo rozsądną ucieczką od pierwszych tygodni szarówki, kiedy w Polsce dzień zaczyna kończyć się zbyt szybko. Zimą dla wielu osób działa jak prosty sposób na złapanie światła i oddechu, a wczesną wiosną potrafi skutecznie skrócić ten najbardziej męczący moment czekania na normalną pogodę.

Całoroczne połączenia robią jeszcze jedną ważną rzecz. Uczą pasażerów, że wyjazd do ciepłego kraju nie musi być wielkim projektem organizacyjnym. Nie trzeba każdej podróży budować jak wydarzenia sezonu. Czasem wystarczy decyzja, kilka dni wolnego i dobry termin lotu. Corendon Airlines trafia tu bardzo celnie, bo daje polskim pasażerom coś, czego długo brakowało w bardziej wakacyjnym segmencie rynku: przewidywalność.

Kreta od wiosny 2026. Heraklion dołącza do siatki z Warszawy i Katowic

Wiosna 2026 przynosi kolejną dobrą wiadomość dla osób, które lubią śródziemnomorski klimat i kierunki z charakterem. Od 25 kwietnia 2026 do siatki Corendon Airlines dołączają bezpośrednie połączenia do Heraklionu, dostępne zarówno z Warszawy, jak i z Katowic. Kreta była i pozostaje jednym z tych miejsc, które potrafią pogodzić różne style podróżowania, a to w praktyce oznacza bardzo szeroką grupę odbiorców.

Dla jednych Heraklion będzie początkiem klasycznego wypoczynku z plażą, słońcem i spokojnym rytmem dnia. Dla innych stanie się bazą do objechania wyspy, zatrzymywania się w mniejszych miejscowościach i szukania mniej oczywistych miejsc. Ktoś poleci tam z rodziną, ktoś inny potraktuje Kretę jako krótki wyjazd we dwoje, jeszcze ktoś będzie chciał po prostu zmienić otoczenie na kilka dni i wrócić z głową odświeżoną bardziej niż po tygodniu pracy zdalnej z widokiem na deszcz za oknem.

Właśnie w tym tkwi siła takich tras. Nie trzeba ich nikomu specjalnie tłumaczyć, bo pasażerowie od razu rozumieją, po co są. Heraklion z dwóch dużych polskich lotnisk daje wygodę, elastyczność i bardzo naturalnie uzupełnia siatkę połączeń na sezon letni. Z punktu widzenia Corendon Airlines to także sprytny ruch, bo Kreta od lat utrzymuje mocną pozycję wśród najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych, a bezpośrednie loty z Warszawy i Katowic tylko wzmacniają ten potencjał.

Największa nowość przyjdzie jesienią. Hurghada wydłuży sezon na słońce aż do wiosny

Najciekawsza zmiana w całym planie połączeń pojawia się jednak trochę później, już po letnim szczycie. I to właśnie dlatego robi tak dobre wrażenie. Corendon Airlines uruchamia bezpośrednie loty do Hurghady z Warszawy od października 2026 oraz z Katowic od listopada 2026. Połączenia mają być realizowane do końca marca 2027, więc mówimy o trasie, która idealnie wchodzi w miesiące, gdy w Polsce najtrudniej o słońce i energię.

To ruch bardzo dobrze wyczuwający nastroje pasażerów. Jesień i zima w Polsce od lat napędzają popyt na kierunki gwarantujące ciepło, a Hurghada od dawna jest jednym z najbardziej naturalnych wyborów. Ma sprawdzoną infrastrukturę, dobry klimat na chłodniejsze miesiące i ten rodzaj przewidywalności, którego wielu podróżnych szuka właśnie wtedy, gdy nie mają ochoty eksperymentować. W praktyce liczy się prosty scenariusz: wygodny lot bez przesiadek, szybka zmiana pogody, kilka dni lub tydzień w słońcu i powrót z poczuciem, że zima nie wygrała jeszcze wszystkiego.

Z perspektywy rynku to bardzo sensowne wydłużenie sezonu. Z perspektywy pasażera jeszcze lepsza wiadomość, bo jesień i zima przestają być czasem, w którym zostają tylko marzenia o cieple albo długie, męczące podróże z przesiadkami. Corendon Airlines dokłada kierunek, który pracuje tam, gdzie potrzeba jest naprawdę konkretna. I właśnie dlatego Hurghada może okazać się jedną z najmocniejszych kart przewoźnika w Polsce w najbliższych sezonach.

Po 20 latach widać doświadczenie. Po nowych trasach widać ambicję

Dwudziestolecie linii to zwykle dobry moment na podsumowania, ale w przypadku Corendon Airlines ciekawsze wydaje się to, co dzieje się dalej. W siatce połączeń z Polski widać układ, który nie wygląda na jednorazowy zryw. Antalya dostępna przez cały rok, Kreta dołączająca od wiosny z dwóch dużych lotnisk i Hurghada wzmacniająca jesienno-zimowy kalendarz lotów tworzą spójną całość. To nie są przypadkowe punkty na mapie, tylko kierunki dobrze dopasowane do tego, jak dziś podróżują Polacy.

Jest w tym też coś bardzo praktycznego. Wybór robi się szerszy, ale nie chaotyczny. Można planować wyjazdy bardziej elastycznie, można rozłożyć podróże w ciągu roku, można reagować na pogodę i na własny kalendarz zamiast podporządkowywać wszystko jednemu terminowi urlopu. To właśnie takie rzeczy budują realną wartość siatki połączeń, nawet jeśli na pierwszy rzut oka brzmią mniej efektownie niż wielkie hasła o rynku i strategii.

Corendon Airlines coraz mocniej zaznacza obecność w Polsce i robi to w momencie, w którym pasażerowie naprawdę tego potrzebują. Słońce przestało być luksusem rezerwowanym na dwa tygodnie w roku. Coraz częściej jest planem na odzyskanie energii, kiedy tylko nadarzy się okazja. Dobrze, gdy ktoś potrafi ten plan ułatwić.

Lokowanie produktu: Corendon Airlines