Koniec roku 1979. Nic nie wskazuje na to, by miał się on zapisać w szczególny sposób na kartach historii: tekę premiera objęła Margaret Thatcher – pierwsza kobieta w historii Wielkiej Brytanii, nastąpił koniec rządów Edwarda Gierka w Polsce, Związek Radziecki i USA podpisały układ rozbrojeniowy SALT II. O ile wydarzenia te były ważne, to żadne z nich nie było na tyle doniosłe, by mogło uczynić z roku ’79 cezurę dekady. Tymczasem 26 grudnia ZSRR niespodziewanie dokonuje inwazji na Afganistan, dając początek długoletniemu i wyjątkowo krwawemu konfliktowi.

Wojna w Afganistanie, była skutkiem nasilających się napięć na linii komunistycznego rządu współpracującego z ZSRR, a afgańskiego społeczeństwa. Polityczne represje i brutalna laicyzacja kraju wzbudziły sprzeciw w Afgańczykach, którzy zdecydowali się rozpocząć zbrojną rebelię przeciwko własnym władzom. W obliczu toczącej się wojny domowej, ZSRR postanowił wspomóc rząd afgański, wkraczając w nocy z 24 na 25 grudnia na terytorium Afganistanu. Po jednej stronie frontu znalazło się jedno z najpotężniejszych mocarstw militarnych ówczesnego świata z osiemdziesięciotysięczną, wyszkoloną armią, prowadzącą wojnę totalną. Z kolei, po jego drugiej stronie stanęli afgańscy partyzanci, mudżahedini, cicho wspierani przez Zachód. Przez niemal 10 lat - mimo słabego uzbrojenia - zaciekle bronili się oni przed komunistycznym reżimem.

U ich boku znaleźli się również czterej Polacy. Nie był im obojętny los państwa, które stało się celem brutalnej napaści ZSRR. Każdy z nich walczył tak, jak potrafił, sięgając niejednokrotnie po broń, jednocześnie pokazując Zachodowi, co naprawdę dzieje się za żelazną kurtyną radzieckiej propagandy. Dla Andrzeja „Andy’ego” Skrzypkowiaka, jednego z najlepszych operatorów filmowych tej wojny, konflikt ten dał możliwość dokonania prywatnej zemsty na Rosjanach. Zdjęcia Radosława Sikorskiego - obecnego ministra spraw zagranicznych, wówczas reportera BBC - obiegły cały świat, po raz pierwszy przybliżając kulisy tego brutalnego konfliktu. Lech Zondek, awanturnik i miłośnik niebezpiecznych przygód, w walce z komunizmem widział jedyny sens istnienia. I wreszcie fotograf Jacek Winkler… Wojownik w oddziale Szacha Masuda, wybitnego przywódcy mudżahedinów znalazł w udziale w wojnie w Afganistanie cel swojego życia. Oto nieznana historia mężczyzn nieprzeciętnych, odważnych, dla których ryzyko oraz oddanie sprawie było ważniejsze niż własne bezpieczeństwo i życie.