O Pulsar Fusion brytyjskie media rozpisywały się już wcześniej, ale głównie ze względu na kontrowersyjną postać dyrektora generalnego firmy. 35-letni Richard Dinan rzucił szkołę w wieku 16 lat, aby założyć pierwszą firmę. W 2012 roku wystąpił w popularnym reality show „Made in Chelsea”, w którym wyznał m.in., że posiada królewskie koneksje. Rok później zaczął inwestować w badania nad fuzją jądrową, a nawet zatrudnił naukowców i profesorów, aby uczyli go fizyki termojądrowej

Tym razem o Dinanie zrobiło się głośno dzięki jego pracy. W dniach 17–18 listopada na terenie bazy wojskowej Ministerstwa Obrony w Salisbury firma byłego gwiazdora telewizji przeprowadziła pierwszy test silnika rakietowego zasilanego plastikiem.

Hybrydowy silnik rakietowy i paliwo z plastiku

Jak wyjaśnia Dinan, innowacyjny silnik rakietowy należący do Pulsar Fusion jest „hybrydą", co oznacza, że wykorzystuje paliwo rakietowe w dwóch różnych fazach (jednej stałej, a drugiej gazowej lub płynnej). „Zielona rakieta” jest napędzana polietylenem o wysokiej gęstości (HDPE) oraz podtlenkiem azotu (N2O).

Pulsar – w przeciwieństwie do silników wykorzystujących jedynie płynne paliwo – może działać na plastiku z recyklingu. Plastikowe butelki i inne odpady z tworzyw sztucznych można stopić, a z uzyskanego w ten sposób surowca uformować cylindryczne bloki, które byłyby ładowane do rakiety przed odpaleniem.

Po zwolnieniu zaworu między zbiornikami HDPE i N2O, ciekły podtlenek azotu dostaje się do komory z plastikiem. Oba paliwa spalają się razem, tworząc nietoksyczny dym – wyjaśnia Dinan, choć podkreśla, że nie zamierza ujawniać szczegółów konstrukcji silnika. 

Czas podróży na Marsa skrócony o połowę

Przeprowadzony w połowie listopada statyczny test silnika napędzanego plastikiem pokazał, że rozwiązanie może okazać się skuteczne. Obecny w czasie testów Dinan mówił o „imponujących wizualnych efektach”. W trakcie próbnego odpalenia silnika zdołano zaobserwować m.in. diamenty Macha.

Diamenty te, nazywane tak na cześć Ernsta Macha, fizyka który je opisał, to formacja fal stojących, które pojawiają się podczas naddźwiękowego przepływu spalin w silnikach odrzutowych i rakietowych. Pojawiają się, gdy ciśnienie spalin opuszczających dyszę z prędkością ponaddźwiękową jest inne niż ciśnienie atmosferyczne na zewnątrz tych dysz. Struktury przypominające dyski są widoczne podczas zapalenia zwiększonej ilości paliwa, np. przy włączonych dopalaczach.

Diamenty Macha widoczne przy włączonym dopalaczu / (fot. Wikimedia)

Dinan uważa, że silniki rakietowe zasilane plastikiem mogą być wykorzystywane do różnych celów, w tym do wystrzeliwania misji załogowych i satelitów w kosmos. Ostatnie testy były próbą generalną przed pokazem dla inwestorów. Na przełomie listopada i grudnia ekologiczny silnik ma zostać zaprezentowany w Szwajcarii przed grupą przedsiębiorców z sektora kosmicznego.

Silnik wykorzystujący fuzję jądrową

Pulsar Fusion ma nadzieję, że „hybryda” pozwoli firmie zyskać odpowiednich partnerów i finanse na kolejne badania. Wielkim celem brytyjskiego start-upu jest bowiem stworzenie superszybkiego silnika rakietowego, który wykorzystywałby reakcję syntezy termojądrowej. Zastosowanie tego rozwiązania w podróżach kosmicznych mogłoby skrócić czas lotu na Marsa o połowę – szacują przedstawiciele firmy.

We wrześniu zeszłego roku Pulsar Fusion otrzymała dofinansowanie z budżetu Wielkiej Brytanii. Grant został wykorzystany na sfinansowanie badań nad rozwojem silników plazmowych. Pierwsze prototypy takich silników Pulsar zostały niedawno przetestowane w ośrodku badawczym w Harwell.

Z kolei pierwsze testy silników opartych na syntezie jądrowej mają zostać przeprowadzone do 2025 roku – zapowiada Pulsar Fusion.

 

Źródło: ScienceTimes.