Te plastikowe chodaki, chociaż z pozoru są zwykłym klapkiem, to gdy już się zacznie ich używać okaże się, że oferują o wiele więcej niż początkowo się wydawało. Ich wręcz absurdalny kształt i często bardzo pstrokate kolory, sprawiają, że można je idealnie dopasować do własnego stylu, a nawet ozdobić. Ponadto są w całości z plastiku, co sprawia, że łatwo się dba o ich czystość, a to sprawia, że nadają się nawet do pracy w ogródku.
Lato w pełni, już niedługo będzie można zbierać plony i to stylowo
W końcu, kto powiedział, że musimy się ograniczać do nudnych, szarych kolorów w naszym własnym ogródku? To tutaj przecież znajdziemy całą paletę barw, od już malutkich, zielonych owoców na jabłonkach, przez coraz bardziej czerwioniutkie pomidory, po bukiety cieszących oko kwiatów. Crocsy będą pasowały jak ulał i czemu nie, niech będą całe w kwiatach!

Nie trzeba się też obawiać, że przesiąkną zapachami ziemi albo za bardzo się pobrudzą, bo wystarczy je spłukać wodą. W najgorszym razie, jeżeli pojawi się naprawdę trudne miejsce do wyczyszczenia, sprawdzi się tutaj zwykły preparat do czyszczenia podeszwy, dostępny w każdym sklepie obuwniczym. Zaś na zapachy rada jest już w “DNA” Crocsów, dzięki zastosowanej mieszance plastiku Croslite, która według producenta jest odporna na ich przyjmowanie.
Czytaj też: W tym roku postaw na chaos gardening. Trend dla tych, którzy wolą odpoczywać w ogrodzie, niż z nim walczyć
Po latach Crocsy są teraz już dostępne nie tylko w standardowym kształcie, który większości z nas przychodzi do głowy, lecz przybrały już całe mnóstwo innych form. Są takie, w których zyskujemy kilka centymetrów wzrostu dzięki platformie, inne przypominają zwykłe sandały, a jeszcze trzecie to klasyczne klapki. Nie brakuje też propozycji z futerkiem, lecz tych chyba nie chcemy w letnich upałach. Jednak już kalosze? No, tutaj można się zastanowić!

Użytkownicy tego obuwia cenią je sobie za wygodę, która towarzyszy codziennym pracom. Wygodnie się będzie w nich kosiło trawnik, ale też plewiło grządki. Ponad wszystko jednak, pozwalają one na wyrażenie własnego stylu!

Czy rozmowa o klapkach z plastiku, którymi można wyrazić siebie brzmi absurdalnie? Jak najbardziej! A jednak rzeczywistość weryfikuje i okazuje się, że nawet tak prosta forma obuwia może z odpowiednimi dodatkami nabrać pazura, a wszystko dzięki wspomnianej różnorodności formy oraz jeszcze większego wyboru specjalnych dodatków o nazwie Jibbitz.
Każdy Crocs może być inny i zawierać kawałek ciebie
Otwory w każdym chodaku są nie tylko doskonałe do cyrkulacji powietrza (no dobra, piasek też przez nie wpada, ale łatwo się go usuwa), dzięki czemu jak powieje w lecie to jest miło i stopom, lecz producenci wpadli, że można je wykorzystać także w całkowicie niepraktyczny sposób… I była to świetna decyzja.

Jibbitz to specjalny rodzaj dodatków, których są już pewnie setki. Każdy z nich przypomina odznaki, te które można wpiąć w bluzę, koszulkę lub kurtkę. Jednakże zamiast igły po drugiej stronie, jest element przypominający kształtem grzybka, który można zakotwiczyć właśnie w otworach Crocsów. To proste rozwiązanie otworzyło wrota do nieskończonej ilości kombinacji, a przynajmniej tak wielu, że trudno jest je policzyć.
Czytaj też: Kilka donic, trochę ziemi i mniej napięcia. Mały ogród działa jak przerwa od świata
W przypinkach Jibbitz naprawdę można znaleźć coś dla każdego i stworzyć z nich kompozycję godną nawet naszych ogródków, bo w sumie na tym to właśnie polega, na stworzeniu bukietu, który będzie ukazywał nasz gust i cieszył oko. Kształty i formy, a nawet materiały są chyba wszystkie. Dosłownie można ułożyć kamień, który nas reprezentuje, z płaskimi, troszkę kreskówkowymi pomidorami, a pod tym wszystkim może się rozpinać od oczka do oczka koralikowy sznurek. Naprawdę każde szaleństwo, które sobie wymyślicie, da się pewnie zrealizować, ja na przykład się ostatnio zakochałem w żabie na plaży pod parasolem – brzmi to jak prompt AI, lecz jest prawdziwym produktem.

Jak widać, nawet rzeczy, które kojarzą nam się z trudnościami – chociaż finalnie nagradzają – nie muszą być po wsze czasy wykonywane tak jak kiedyś się kojarzyły. Nawet do nudnego koszenia trawnika albo dość brudnej pielęgnacji ogrodu, możemy sobie dołożyć trochę stylu i po prostu humoru. Crocsy to przede wszystkim wygodne obuwie, które można łatwo wyczyścić oraz trudno się je niszczy, więc brzmią jak idealne połączenie z pracami na RODos, lecz nie trzeba się też ograniczać, niech ozdoby też nam towarzyszą i cieszą oko.
Pssst… Mają nawet collab z LEGO, są kwiatki i pszczółki!
