W maju Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że firma Google na żądanie użytkowników ma usuwać z wyników wyszukiwania pozycje zawierające ich imię i nazwisko. Aby wyniki wyszukiwania mogły zostać objęte tym orzeczeniem, muszą zostać zakwalifikowane jako „niewłaściwe, niestosowne czy też nadmierne w stosunku do celów, dla których są one przetwarzane”.

4 czerwca sam skorzystałem z formularza na stronie Google, prosząc o usunięcie z wyników wyszukiwania pewnej strony, związanej z moim imieniem i nazwiskiem. Dziś dostałem takiego maila:

Od: removals@google.com
Szanowni Państwo,
Dziękujemy za Państwa cierpliwość podczas gdy pracujemy aby zastosować się do wniosków dotyczących usunięcia. Wkrótce podejmiemy działania dotyczące Państwa wniosku.
Z poważaniem,
Zespół Google

Dlaczego internautom jest potrzebne prawo do bycia zapomnianym? I jak Google poradzi sobie z obsługą zgłoszeń takich, jak moje? O tym będę rozmawiać podczas audycji "Człowiek 2.0" z moimi goścmi, którymi będą:

  • Katarzyna Szymielewicz, współzałożycielka i prezeska Fundacji Panoptykon,
  • Jakub Kralka, prawnik, autor bloga TechLaw.pl - Prawo Nowych Technologii,
  • Krzysztof Zieliński z Gemiusa.

Warto posłuchać także audycji archiwalnych, związanych z tym tematem: o big data oraz o darmowych treściach. Przypominam też artykuł "Dane w internecie - jak się ich pozbyć?".

Odcinka o prawie do bycia zapomnianym możecie posłuchać 21 czerwca po godz. 20 na antenie Radia TOK FM. Później audycja będzie dostępna jako podcast na stronie archiwum oraz w aplikacji mobilnej TOK FM. Zapraszam!