powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Prawo do naprawy jest tuż za rogiem. Czy to oznacza, że będzie można samemu naprawić AGD?

Wielkimi krokami zbliża się dzień wejścia w życie nowych przepisów dotyczących prawa do naprawy. Na początku raczej nikt z nas nie odczuje ich skutków, lecz rozwijane poprawnie, będą miały niebagatelne znaczenie dla przyszłości nas wszystkich, gdyż ostatecznie, każdy z nas jest konsumentem używającym narzędzi.

B
Bartosz Gabiś
1h temu·5 minut·
Prawo do naprawy jest tuż za rogiem. Czy to oznacza, że będzie można samemu naprawić AGD?

Źródło: Theme Photos; Unsplash

Chcesz czytać więcej treści jak „Prawo do naprawy jest tuż za rogiem. Czy to oznacza, że będzie można samemu naprawić AGD?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Wyobraźmy sobie sytuację, w której nie ma innej opcji niż oddać samochód do naprawy wyłącznie do warsztatu jego producenta. Nie ma innej możliwości, jak kupowanie części zamiennych wyłącznie wyprodukowanych lub dystrybucji producenta. Co więcej, naprawa samochodów jest tak trudna, że bardziej się opłaca je zmieniać, co drugi lub trzeci rok. Nawet nie trzeba retorycznie pytać, czy brzmi to absurdalnie – nie ma innej odpowiedzi. A jednak jest to scenariusz, do którego nas przymuszono w kwestii AGD, małych i większych urządzeń elektronicznych.

Nowe przepisy wprowadzą prawo do naprawy AGD, lecz nie będzie tak od razu kolorowo

Zmiany powinny wejść w życie już niebawem, gdyż 31. lipca, a więc jeszcze w bieżącym miesiącu. Nim jednak je zgłębimy, zacznijmy czym w skrócie ma być to prawo, bowiem jak zawsze każda wzmianka o “prawie” brzmi groźnie, lecz w zasadzie oryginalna, unijna forma zapisu “right to repair” łagodniej wskazuje, że chodzi o czyjeś – w tym wypadku nasze jako konsumenta – dobro.

Ma ono wymusić na producentach, aby nie ograniczali konsumenckiej możliwości do samodzielnej naprawy zakupionego urządzenia i to niezależnie od tego, czy uczynią do własnymi rękoma, czy zatrudnią do tego specjalistę. W idealnym świecie producent ma zostać zobowiązany do zapewnienia wsparcia klientowi jeszcze przez najbliższych kilka lat, tak żeby powyższe naprawy były możliwe.

Co więcej, mają też zrezygnować z praktyk sprawiających, że naprawa jest trudna i bezwzględnie wymaga skorzystania z usług wyszkolonego – najczęściej przez samych producentów – specjalisty, żeby nie zniszczyć urządzenia. Niechlubnymi przykładami są Apple i Samsung od lat tworzący smartfony w taki sposób, że potrzeba ogromnego doświadczenia do rozłożenia ich telefonów (ekrany były dosłownie przyklejone).

Jak to wygląda prawnie? Początek długiej drogi

Posłużmy się świetną rozpiską przygotowaną przez portal AGDmaniaK. Obecnie najbardziej interesują nas trzy dokumenty, z czego jeden jeszcze musi w ogóle zostać podpisany przez prezydenta RP.

lodówka amica
Źródło: Amica

Podstawowym aktem jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1799 z 13 czerwca 2024 roku, która dotyczy “wspólnych zasad promujących naprawę towarów oraz zmiany rozporządzenia (UE) 2017/2394 oraz dyrektyw (UE) 2019/771 i (UE) 2020/1828”. To tutaj są opisane główne założenia Prawa do naprawy, a także zostały wyznaczone konkretne terminy do prezentacji sprawozdań podsumowujących skuteczność wdrożonych zasad oraz jakość ich promowania.

Kolejnym istotnym dokumentem jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1781, ono również zostało uchwalone dnia 13 czerwca 2024 roku i określa ramy w sprawie “ustalania wymogów ekoprojektu w odniesieniu do zrównoważonych produktów oraz zmiany dyrektywy (UE) 2020/1828 i rozporządzenia (UE) 2023/1542 i uchylenia dyrektywy 2009/125/WE (Tekst mający znaczenie dla EOG)”. To właśnie tutaj pojawia się istotne dla dalszego bytu naszej planety wskazanie zelów Zielonego ładu:

Zielony Ład określony w komunikacie Komisji z dnia 11 grudnia 2019 r. jest europejską strategią zrównoważonego wzrostu gospodarczego i ma na celu przekształcenie Unii w sprawiedliwe i prosperujące społeczeństwo żyjące w nowoczesnej, konkurencyjnej, neutralnej dla klimatu gospodarce o obiegu zamkniętym i w środowisku wolnym od toksyn.

Wreszcie dla Polaków najważniejszy dokument, czyli projekt UC154 o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw, zawierający tak ważne punkty jak:

“Zgodnie z dyrektywą R2R producent dodatkowo będzie obowiązany:
• projektować i produkować towary R2R w taki sposób, aby nie utrudniać ich naprawy oraz nie uniemożliwiać wykorzystania oryginalnych lub używanych części zamiennych (art. 5 ust. 6 dyrektywy R2R);
• informować o orientacyjnych cenach opłat pobieranych za typową naprawę (art. 5 ust. 5 dyrektywy R2R);
• oferować części zamienne i narzędzia służące do naprawy w rozsądnej cenie, która nie zniechęca do dokonania naprawy towarów R2R (art. 5 ust. 4 dyrektywy R2R);
• dokonywać napraw towarów R2R nawet w sytuacji, gdy poprzednia naprawa została wykonana przez inne podmioty zajmujące się naprawą (art. 5 ust. 7 dyrektywy R2R).”

Prawo do naprawy określa, że do końca lipca tego roku wszystkie kraje członkowskie muszą zastosować nowe przepisy. W Polsce projekt został przedstawiony w czerwcu i wciąż czeka na podpis prezydenta i wpis do Dziennika Ustaw.

To będzie powrót do starych dobrych czasów? Trzeba się uzbroić w cierpliwość

W pierwszej kolejności nowe przepisy mają dotyczyć przede wszystkim pralki, pralko-suszarki, suszarki bębnowe, zmywarki i urządzenia chłodnicze, w kwestii pozostałych urządzeń AGD trzeba poczekać na ich kolejność. Inne produkty dotyczą kategorii małych AGD jak odkurzacze oraz nie zabrakło i miejsca dla telewizorów, monitorów, smartfonów, tabletów, serwerów, baterii i kolejne będą dochodzić w miarę polepszania się warunków.

To oznacza, że w pewnym sensie świat znów zaczyna dążyć do czasów, kiedy projektowanie naprawialnych urządzeń było rozsądną, lecz przede wszystkim stosowaną praktyką. Lata już minęły odkąd ktokolwiek z nas się obawiał, że bateria może wylecieć z urządzenia, a przecież nie powinno tak być. Obecne praktyki spowodowały silny zwrot w przyzwyczajeniach, przez które mimowolnie wyraziliśmy przyzwolenie na “teraz i tak wszystko działa tylko do końca gwarancji” bez chęci naprawy. To nie jest nasza wina, skoro przeciętny konsument musi walczyć z wielomiliardową korporacją tworzącą schematy mające kusić zakupem nowego, zamiast naprawy starego.

Czytaj też: Taką pralkę chcę mieć w swojej łazience. Zero plam bez dodatkowej chemii

Dlatego, chociaż nie odczujemy od razu skutków Prawa do naprawy i na pewno producenci będą szukać metod na ogranie systemu i dalej czołowi producenci będą produkować sprzęty trudne do naprawy, to miejmy nadzieję, że są to solidne fundamenty, na których uda się zawalczyć o podstawowe prawa konsumenta. To dopiero początek, ale wszystkim powinno zależeć na sukcesie tego projektu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Prawo do naprawy jest tuż za rogiem. Czy to oznacza, że będzie można samemu naprawić AGD?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX