Jeszcze do niedawna nie interesowałem się jakością powietrza w moim domu. Jednak, gdy kilka miesięcy temu zostałem ojcem zacząłem myśleć w jaki sposób mogę stworzyć w mieszkaniu idealne warunki dla mojej rodziny. W czasach, gdy coraz więcej czasu spędzamy w mieszkaniu chcę mieć pewność, że nic w nim nie zagraża naszemu zdrowiu. Wtedy właśnie w moje ręce trafił oczyszczacz Philips, o którym dzisiaj wam trochę opowiem. 

Gdy zacząłem się rozglądać za modelem oczyszczacza dopasowanym do moich potrzeb szybko zorientowałem się, że wybierając tego typu urządzenie powinno się zwracać uwagę na cztery podstawowe cechy: skuteczność w usuwaniu niechcianych cząsteczek z powietrza, funkcję skanowania jakości powietrza, tryb nocny i niskie koszty eksploatacji. 

1. Skuteczność w usuwaniu cząsteczek 

To podstawowa i najważniejsza funkcja tego typu urządzeń. Kupując je, chcemy mieć pewność, że będą w stanie przefiltrować powietrze w naszych mieszkaniach i usunąć z niego niechciane cząsteczki. Oczyszczacz powietrza Philips z technologią Dual Scan jest w stanie usunąć aż 99,97% zanieczyszczeń w tym: smog, wirusy, bakterię, alergeny, nawet szkodliwe cząsteczki do 0,003 mikrometrów. Warto przypomnieć, że rozmiar najmniejszego znanego wirusa to 0,02 mikrometra. Oczyszczacz Philips świetnie wypada też na tle konkurencji. Większość oczyszczaczy usuwa cząsteczki do wielkości 0,3 mikrometra, a te mniejsze przepuszcza. 

2. Funkcja skanowania jakości powietrza  

Ta funkcjonalność szczególnie przydaje się, gdy chcecie mieć pełną kontrolę nad jakością powietrza w mieszkaniu. Warto przypomnieć, że zanieczyszczenia mogą dostawać się do powietrza nie tylko z zewnątrz, jak np. smog, ale też od nas samych np. złuszczający się naturalnie naskórek. W ciągu kilku chwil urządzenie poinformuje was o jakości powietrza intuicyjnymi lampkami. Dzięki temu nie tylko dowiecie się o stężeniu smogu w powietrzu, ale też zostaniecie ostrzeżeni, gdy pojawią się w nim szkodliwe gazy. Ponadto urządzenie w trybie automatycznym samodzielnie dostosuje ustawienia do jakości powietrza w pomieszczeniu. 

3. Tryb nocny

To jedna z funkcji, o których mógłbym nie pomyśleć wybierając oczyszczacz, a którą inni użytkownicy wskazują jako bardzo istotną. Zamykając oczy pod koniec dnia chcecie mieć pewność, że nic nie będzie was rozpraszać. Właśnie dlatego oczyszczacz powietrza Philips wyposażono w tryb nocny, który jest dwa razy cichszy od szeptu i pozwala zregenerować się i wstać rano wypoczętym w pokoju z przefiltrowanym powietrzem  . Fajnym dodatkiem jest też tryb nocny antyalergiczny, który samodzielnie dostosowuje się do jakości powietrza i nie wymaga ręcznego ustawiania parametrów. 

4. Niskie koszty eksploatacji

W głowach części z was pewnie już pojawiło się pytanie o koszty użytkowania takiego sprzętu. Tutaj mam dla was i dla siebie samego dobrą informację – są naprawdę niskie. Wedle obliczeń producenta cała noc działania urządzenia to koszt zaledwie 2 groszy. Niska cena za czyste powietrze, prawda? 

PODSUMOWANIE

Stare przysłowie mówi, że gdy na świecie pojawia się dziecko, coś zmienia się w głowach rodziców. Zaczynamy myśleć inaczej i zwracać uwagę na kwestie, które do tej pory nie zaprzątały naszych głów. Właśnie tak było u mnie oczyszczaczami powietrza. Gdzieś funkcjonowały obok mnie, ale nie zostaliśmy nigdy przyjaciółmi. 

Teraz jest inaczej. Odkąd zostałem tatą chcę mieć pewność, że moja rodzina może oddychać świeżym powietrzem bez szkodliwych elementów. Właśnie dlatego w moim domu pojawił się oczyszczacz Philips, który wykonuje swoją robotę dokładnie tak, jak bym sobie tego życzył.