To bardzo solidne i interesujące odkrycie – ocenia Tecumseh Fitch, ekspert w dziedzinie komunikacji kręgowców na Uniwersytecie Wiedeńskim, który nie był zaangażowany w badania.

 

Zespół pod kierunkiem Holly Root-Gutteridge poddał badaniom 42 psy różnych ras. W ramach testów nagrano zwierzęta w towarzystwie swoich opiekunów. Psy wysłuchiwały nagrań krótkich jednosylabowych wyrazów, wypowiadanych przez różne osoby i z różnym akcentem.

 

Na nagraniach widać, że gdy słowo pada po raz pierwszy, zwierzę reaguje zaciekawieniem – podnosi uszy, wstaje, kieruje się w stronę głośnika. Gdy to samo słowo pada po raz kolejny – wypowiadane przez kogoś innego – pies traci zainteresowanie. Ponownie ożywia się, gdy wyłapuje inne – choć zbliżone brzmieniowo – słowo. Sprawdzono to m.in. na przykładzie słów „had”, „hid” i „who’d”.

 

Zdaniem autorów badań, reakcja psów świadczy o tym, że rozpoznają poszczególne słowa.

 

Psy rozpoznają słowa podobnie jak my, niezależnie od tego, kto dane słowo wypowiada i z jak silnym akcentem. Tym samym można powiedzieć, że są to dobre wieści dla tych właścicieli, którzy rozmawiają ze swoimi pupilami. Do tej pory umiejętność rozróżniania słów przypisywano tylko ludziom – komentuje wyniki Root-Gutteridge.

 

To wspaniałe – i innowacyjne – widzieć badania, gdzie psy reagują na słowa nie będące poleceniami ani prośbami – mówi z kolei Anna Horowitz, ekspert kynologii z Bernard College w Nowym Jorku. Podkreśla jednak, że charakter testu nie pozwala stwierdzić, czy zwierzęta rozumieją znaczenie słyszanych słów.

 

Badania pokazują, że psy nas słuchają. Nawet, jeśli nie mówimy o nich – podsumowuje.