W eksperymencie wzięli udział bracia Scott i Mark Kelly. Pierwszy z nich jest aktywnym, drugi już byłym astronautą. Scott spędził rok na Międzynarodowej stacji kosmicznej (ISS) od marca 2015 do marca 2016. W tym czasie obaj poddawani byli badaniom by sprawdzić czy i jak będą się zmieniać ich właściwości genetyczne.

Głównym celem jest sprawdzenie w jaki sposób na człowieka wpływają podróże kosmiczne. Mimo tego, że latamy w kosmos ponad 50 lat wciąż jeszcze nie ma pełnej jasności co do tego jak dokładnie zmieniamy się przebywając tak długo w kosmosie. Wyniki z pewnością będą ważne przy planowaniu podróży na Marsa.

Pierwsze rezultaty pokazano 26 stycznia w siedzibie NASA Human Research Program, w Galveston. Naukowcy ogłosili, że telomery Scotta urosły i stały się dłuższe niż te u Marka. Telomery to fragmenty chromosomów, które znajdują się na ich końcach. Służą do tego by zabezpieczać je przed uszkodzeniami.

- Spodziewaliśmy się czegoś dokładnie odwrotnego! - przyznaje Susan Bailey, radiobiolog z Colorado State University w Fort Collins w rozmowie z magazynem Nature.

Dlaczego się powiększyły i czy to jedyne zmiany? Tego mamy dowiedzieć się w przyszłym roku, kiedy zakończy się dokładne badanie. To jednak nie wszystko.

Zmiany zaobserwowano także w samym DNA bliźniaków. DNA Scotta przeszło znacznie mniej metylacji, czyli procesu gdy cząsteczki metylu są dodawane do łańcucha DNA – to zjawisko przyłączania grup metylowych do łańcucha DNA. To wpływa na ekspresję genów – czyli odczytywanie z nich informacji.

Kolejne ciekawostki z badań bliźniaków mają być ujawniane jeszcze w tym roku.