Zatwierdzone pigułki są różowe, nazywają się Addyi i mają być przełomem w walce z brakiem popędu seksualnego u kobiet. Dotychczas (poza psychoterapią) współczesna medycyna nie miała nic do zaoferowania paniom, które nie miały ochoty na seks.

Tabletki Addyi zostały wyprodukowane i zarejestrowane przez firmę Sprout Pharmaceuticals z Północnej Karoliny. Addyi oddziałuje na mózg i powoduje u kobiet zwiększenie pociągu seksualnego. Ich celem jest samo wywołanie podniecenia. I właśnie to jest największa różnica, która odróżnia ten lek od Viagry. Viagra, która początkowo miała być lekiem na serce, powoduje rozszerzenie ciał jamistych prącia, przez co krew swobodnie do nich napływa i wywołuje wzwód. Przyjmuje się ją od kilku do jednej godziny przed stosunkiem, Addyi - regularnie, każdego dnia.

FDA podkreśliła, że lek może trafić do sprzedaży pod warunkiem, że pacjentki będą dokładnie informowane o tym, jakie skutki uboczne może powodować mieszanie leku z alkoholem. Wśród najpoważniejszych nich wymienia się omdlenia i gwałtowne spadki ciśnienia krwi, a ponadto zaburzenia snu, mdłości czy suchość w ustach. Z tego powodu Addyi będzie sprzedawany wyłącznie na receptę przez lekarza, który przebada pacjentkę i zada jej odpowiedni zestaw pytań, a następnie przekaże niezbędne informacje o działaniu leku.

FDA zatwierdziła lek szczególnie z myślą o leczeniu zdiagnozowanej hipolibidemii (czyli tzw. oziębłości seksualnej) lub nagłych, intensywnych spadków popędu seksualnego. Addyi jest lekiem niehormonalnym, oddziałuje na neuroprzekaźniki w mózgu i leczy obniżony popęd seksualny u kobiet, które jeszcze przeszły menopauzy.

W najbliższym czasie firma Sprout Pharmaceuticals zamierza przeszkolić 30 tysięcy ginekologów, psychiatrów i lekarzy pierwszego kontaktu. Cena leku Addyi nie została jeszcze ustalona, ale wiadomo że wyniesie ok. 300 - 400 dolarów miesięcznie. Lek ma być częściowo refundowany w USA.

Rejestracja pigułek Addyi to m.in. efekt kampanii lobbingowej przeprowadzonej przez organizacje feministyczne. Zdaniem feministek brak odpowiednika Viagry dla kobiet był wyrazem uprzedzeń i ignorowania kobiecych potrzeb seksualnych.

Czytaj więcej: