Zdaniem autorów pracy oznacza to, że niedługo po wykryciu raka prostaty pacjenci powinni być poddani badaniom diagnostycznym w kierunku raka jelita grubego.

Naukowcy z University of Manitoba w Winnipeg w Kanadzie doszli do takich wniosków po przebadaniu ponad 14 tys. mężczyzn, u których w latach 1987 – 2009 zdiagnozowano raka prostaty. Była to pierwsza choroba nowotworowa w ich życiu. Dla porównania, do każdego z nich dobrano pięciu panów (łącznie ponad 69 tys.) w podobnym wieku, ale bez historii nowotworu złośliwego. Stan zdrowia wszystkich śledzono do czasu wykrycia raka jelita grubego lub innego nowotworu złośliwego, zgonu, opuszczenia kraju lub do końca 2009 r.

Okazało się, że mężczyźni, u których zdiagnozowano raka prostaty mieli o 14 proc. wyższe ryzyko zachorowania w przyszłości na raka jelita grubego, a zwłaszcza na raka odbytnicy (czyli ostatniego odcinka jelita grubego) – ryzyko wyższe o 36 proc. U panów z rakiem prostaty poddawanych radioterapii ryzyko rozwoju raka odbytnicy rosło o ponad 100 proc., czyli ponad dwukrotnie, w stosunku do pacjentów nie poddawanych tej metodzie leczenia.

Komentując uzyskane wyniki naukowcy podkreślają, że u pacjentów, u których zdiagnozowano raka prostaty powinno się w krótkim czasie wykonać badania w kierunku raka jelita grubego. Dotyczy to zwłaszcza tych chorych, u których planowana jest radioterapia.