To była bardzo intrygująca idea: grając online przez kilka minut dziennie, ludzie mogą poprawić pamięć, umiejętności werbalne i argumentacyjne. Lecz czy te gry rzeczywiście pomagają? Neurobiolog poznawczy Bobby Stojanoski i jego współpracownicy z Uniwersytetu Zachodniego w Ontario postanowili to sprawdzić. 

Postawili ponad 1000 osób, które regularnie korzystają z komputerowych gier trenujących mózg, naprzeciw około 7500 osobom, które nie wykonują żadnych ćwiczeń umysłowych. Okazało się, że nie odnotowali znacznej różnicy w tym, jak obie grupy uczestników wykonały serię zadań testujących ich zdolności umysłowe. Sugeruje to, że gry, które mają trenować nasz mózg, nie mają na nas większego wpływu! 

Tysiące ludzi na start 

Badacze zrekrutowali do swojego eksperymentu 8,563 ochotników z całego świata. Uczestnicy wypełniali kwestionariusz online dotyczący ich nawyków związanych z grami, opinii na temat korzyści płynących z treningu mózgu oraz programu, z którego korzystali (jeśli w ogóle takowego używali). Spośród uczestników ponad tysiąc zaznaczyło, że korzystało z takich programów średnio przez około osiem miesięcy. 

Następnie ochotników poproszono o wypełnienie 12 testów , które oceniały ich pamięć, rozumowanie i umiejętności werbalne. Zmierzyli się z ćwiczeniami pamięciowymi, zadaniami związanymi z rozumowaniem przestrzennym, zagadkami polegającymi na znajdowaniu wzorców itp. 

Ćwiczysz czy nie – Twój mózg działa tak samo 

Na podstawie wyników naukowcy ustalili, że osoby trenujące mózg nie wykazywały przewagi umysłowej nad pozostałą grupą. Nawet najbardziej zaangażowane osoby, które korzystały z programów treningowych przez co najmniej 18 miesięcy, nie wybiły się ponad poziom osób, które z takowych nie korzystały. 

„Bez względu na to, jak porównywaliśmy dane, nie udało nam się znaleźć żadnych dowodów na to, że trening mózgu wiąże się z polepszeniem zdolności poznawczych” – podkreśla Stojanoski. Wyniki były takie same niezależnie od tego, czy zespół analizował uczestników pod względem wieku, używanego programu, poziomu wykształcenia czy statusu społeczno-ekonomicznego. 

Realny świat najlepszym trenerem 

Stojanoski przyznaje, że trening mózgu może być korzystny w określonych scenariuszach. Dodaje jednak, że celem jego zespołu było przyjrzenie się temu w typowych okolicznościach. A tu trening egzaminu nie zdał. 

Według Elizabeth Stine-Morrow, ekspertki z Uniwersytetu Illinois zajmującej się sprawami poznawczymi, to właśnie realny świat może być najlepszym trenerem mózgu. Należy po prostu ćwiczyc swoje umiejętności w różnych sytuacjach życiowych. „To znacznie lepsze wykorzystanie czasu niż siedzenie przy komputerze i wykonywanie drobnych zadań” – mówi. 

 

Źródło: Science News