Xiaomi jest prawdziwym mistrzem w zaspokajaniu podobnych potrzeb, więc i tutaj nie zawodzi. Model Mijia Sterilization Foot Bath, który właśnie zadebiutował, to domowy masażer do stóp z funkcją podgrzewania wody i wbudowaną sterylizacją UV, który z miejsca skradnie wasze serca. Nie kosztuje wiele, a obiecuje prawdziwą ulgę i domowy luksus. Czego chcieć więcej?
Czysta woda bez chemii – sterylizacja UV w środku układu
Gdy słyszę o domowych hydromasażerach, pierwszą rzeczą, która zawsze zapala mi czerwoną lampkę w głowie, jest higiena. Ciepła woda, zamknięty obieg, trudne do umycia zakamarki i obracające się rolki – to brzmi jak idealne środowisko do rozwoju bakterii, grzybów czy brzydkich zapachów. Xiaomi podeszło jednak do tematu z głową i zastosowało bardzo sprytny, opatentowany system sterylizacji.
Zamiast po prostu wrzucić lampę ultrafioletową na dno misy (co bywa mało skuteczne i stwarza ryzyko bezpośredniego kontaktu skóry z promieniowaniem UV), inżynierowie schowali komponent sterylizujący głęboko wewnątrz układu hydraulicznego. Woda jest dezynfekowana na bieżąco, gdy przepływa przez rury w trakcie pracy urządzenia. Producent deklaruje aż 99,9% skuteczności w usuwaniu bakterii. Co to oznacza dla nas w praktyce? Nie musimy uruchamiać osobnych cykli czyszczenia przed lub po masażu – woda odkaża się sama w trakcie, gdy my błogo odpoczywamy.
Co ciekawe, to nie pierwsza próba Xiaomi z tą technologią. Podobne rozwiązanie zadebiutowało w modelu MIJIA Smart Sterilizing Foot Bath w 2023 roku, a później trafiło do wersji Mijia Smart Airbag Foot Bath 2 Pro. Tutaj dostajemy jednak ulepszoną wersję w znacznie bardziej przystępnej cenie.
Domowy masażysta na zawołanie
Samo podgrzewanie wody to jedno, ale kluczowy jest przecież masaż. Wewnątrz misy umieszczono dwa obracające się dyski, które wykonują ruchy do przodu i ugniatające do tyłu, imitując precyzyjne ruchy ludzkich dłoni. Do wyboru mamy trzy rożne tryby intensywności, więc bez problemu dopasujemy działanie sprzętu do tego, czy potrzebujemy delikatnego rozluźnienia, czy mocniejszego ucisku po ciężkim dniu.
Ogromnym plusem jest wykonanie tarczy masującej. Została ona pokryta jednolitą, bezszwową nakładką z silikonu TPE. Dzięki temu urządzenie nie tylko jest przyjemne i miękkie w dotyku, ale też dziecinnie łatwe w czyszczeniu – po skończonym relaksie wystarczy po prostu spłukać silikonową warstwę czystą wodą.
Sam masażer ma 358 mm wysokości, a głębokość wewnętrznej misy wynosi aż 250 mm, dzięki czemu woda sięga dość wysoko, przyjemnie otulając całe stopy i kostki. O zachowanie idealnej temperatury dba cyfrowy system podgrzewania DPS z czujnikami NTC. Na czytelnym panelu LED możemy ustawić dokładnie taką temperaturę, jaką lubimy – w przedziale od 35°C do 48°C z dokładnością do 1 stopnia. Koniec z ciągłym dolewaniem ciepłej wody!

Co prawda łączenie wody z elektrycznością w urządzeniu, do którego wkładamy bose stopy, zawsze wymaga potężnych zabezpieczeń. Xiaomi wpakowało tu aż siedem warstw ochrony. Zastosowano izolację o grubości około 2 mm (czyli niemal dziesięciokrotnie grubszą niż w standardowych grzałkach PTC), a wtyczka zabezpieczająca odcina zasilanie w zaledwie 0,1 sekundy w przypadku wykrycia jakiejkolwiek anomalii. Do tego dochodzą zabezpieczenia przed przegrzaniem, suchym biegiem czy skokami napięcia. Pełen zestaw.
Zadbano również o prozaiczne, codzienne kwestie. Podstawa łączy kółka proste i wielokierunkowe z blokadą – łatwo podjechać masażerem do kanapy, a po włączeniu sprzęt nie ucieka po podłodze. Nisko umieszczony odpływ pozwala szybko opróżnić wodę po zabiegu, a w obudowie znalazło się nawet miejsce na zwijacz kabla oraz wyjmowany, zmywalny filtr, który wyłapuje zanieczyszczenia, zanim zablokują one pompkę.
Na koniec najprzyjemniejsza część, czyli kwoty. Sugerowana cena detaliczna Xiaomi Mijia Sterilization Foot Bath na rynku chińskim wynosi 429 juanów (ok. 240 złotych). Co prawda, jeśli Xiaomi wprowadzi to urządzenie na nasz rynek kwota ta trochę wzrośnie, jednak nadal nie będzie tu tragedii. W podobnych cenach można kupić masażery znacznie mniej wyposażone i z gorszym podejściem do higieny.
