W czasach kiedy każdy z większych graczy jak LG, Samsung czy Beko walczą o klienta proponując chłodne wewnątrz i na zewnątrz lodówki o klasycznej konstrukcji, która się już mogła zdrowo przejeść, chiński producent stworzył sobie wygodną niszę dla ludzi szukających propozycji tańszych i jednocześnie eleganckich, w innym niż reszta stylu. W stanach zjednoczonych wciąż można je spotkać na porządku dziennym, ale chyba kolejne zakupy, odbędą się pod dużym znakiem zapytania.
Te retro lodówki muszą wrócić do swojego producenta. Komisja ostrzega przed niebezpieczeństwem
Aż cztery modele lodówek Galanz muszą zostać zawrócone i są to: BCD-215V-62H, GLR76TRDER, GLR76TBKER, GLR76TBEER oraz GLR76TWEER. Producent dopuścił się wypuszczenia produktu, który naraża na niebezpieczeństwo swoich właścicieli, a sprawa jest najwyraźniej na tyle poważna, że amerykańska komisja zajmująca się kontrolą bezpieczeństwa urządzeń, zaleca zwrócenie wszystkich lodówek do producenta.

Dosłownie wszystkich zakupionych pomiędzy 2018 a 2020 rokiem. Łącznie ma to dać liczbę 121 680 sztuk wymienionych modeli. Nie były one produkowane w Ameryce, lecz w Chinach, a następnie dystrybuowane przez Amazon lub amerykańską sieć Home Depot, więc tworzy to niemały problemy. Kusiły klientów niską ceną (nawet 320 dolarów) i oczywiście przepięknym, kolorowym designem, któremu nie da się odmówić uroku. Szczególnie, że niestety jest to pod tym względem bardzo nudny segment na rynku.
Usterka grozi użytkownikom tych lodówek, że może dość do pożaru i producent nawet nie stara się kwestionować decyzji komisji. Zamiast tego uruchomiono specjalną stronę, gdzie można zgłaszać konieczność odbioru lodówki, chyba że inaczej zadecyduje technik. Bowiem producent napisał w swoim oświadczeniu, że w pierwszej kolejności, zostanie przeprowadzona naprawa wadliwego urządzenia.

Sytuacja nie jest spowodowana wyłącznie domysłami potencjalnego niebezpieczeństwa, lecz niestety ciągu zgłoszeń, które trafiały do odpowiednich służb. Amerykańska komisja zarejestrowała aż 34 zgłoszenie wybuchu pożaru wskazanych czterech modeli, a co gorsza jedno z wydarzeń zakończyło się dla życia człowieka najgorzej jak tylko tek niebezpieczne wydarzenie mogło. I prawdopodobnie właśnie ta sytuacja była ostatecznym pchnięciem do wszczęcia całego procesu zwrotu lodówek Galanz.
Czytaj też: Lodówki wykorzystują technologię z lat 50. Chińczycy stworzyli nowe ogniwo, które to zmieni
Nie wygląda to też dobrze dla samej marki pod kątem PR kiedy się zorientuje, że przy okazji doszło do “tajemniczej” awarii nie tylko lodówek, ale i samej oficjalnej strony internetowej. Obecnie cały katalog internetowy jest niedostępny. Nie tylko lodówek, ale i mikrofalówek, piekarników, klimatyzacji, po prostu wszystkiego. Galanz.com (dla Stanów Zjednoczonych) obecnie wyświetla wyłącznie znany wszystkim błąd 404, a jedyna obecność producenta jest na portalu dedykowanemu zwrotowi i naprawom. Tam też jest oczywiście FAQ, jak i cały raport komisji dotyczący przyczyn problemów firmy.
Niestety, smutny morał tego jest taki, że znów bardziej się opłaca postawić na gigantów pokroju LG i Samsunga, niż próbować czegoś, co jest po prostu inne od konkurencji. Retro lodówki miały obiecać upiększenie kuchni niedużym kosztem, lecz okazało się, że teraz czeka ponad 100 tysięcy domostw mnóstwo stresu i żalu.
Źródło: slashgear
