W latach 80-tych i 90-tych dzieciaki marzyły o tym by być jak Michael, śpiewać jak on, tańczyć jak on, poznać go. Niektórym się to udało, ale jak wynika z filmu Dana Reeda rzeczywistość okazała się czymś zupełnie innym niż można by się było spodziewać. Ranczo „Neverland”, zaprojektowane  jako raj dla dzieci, miało być miejscem gdzie w sieć seksualnego predatora wpadali młodzi chłopcy, którym następnie kazano milczeć.

Anglojęzyczny termin „sexual predator” oznacza osobę wykorzystującą innych seksualnie, dosłowne tłumaczenie nie oddaje rangi ani kontekstu takiego czynu, dlatego używamy go dosłownie, zamiast pisać „seksualny drapieżnik”.  

- Powiedział mi, że jeśli powiem o tym co robiliśmy komukolwiek, pójdziemy do więzienia na resztę naszego życia – mówi w zwiastunie dokumentu Wade Robson, jeden z dwóch mężczyzn oskarżających gwiazdora muzyki o molestowanie seksualne. Reżyser obrazu, Dan Reed, tłumaczy, że nie jest to opowieść o samym muzyku, a o przestępstwie molestowania seksualnego, próbie utrzymania go w sekrecie i jego konsekwencjach dla dwóch chłopców, którzy dziś jako mężczyźni przerywają milczenie.