RIMOWA na szczęście znalazła złoty środek. Do ich kultowej kolekcji trafiły właśnie dwa całkowicie nowe kolory: Umber oraz Ultramarine. Są stonowane i dość typowe, bo to w końcu brąz i niebieski, ale odcienie, na jakie postawili projektanci już takie nie są. I to one sprawią, że wasz bagaż już nie zagubi się w tłumie innych, identycznych. A przy tym całość nadal jest elegancka.
Kolory, które mają własną historię
To, co natychmiast przyciąga wzrok w tej nowości, to niezwykły charakter obu barw. Umber to ciepły brąz, który bardzo rzadko pojawia się w przypadku twardych, poliwęglanowych modeli. A szkoda, bo z jednej strony niesie w sobie przytulny, klasyczny urok starej, skórzanej torby podróżnej, z drugiej – przełożony na charakterystyczne, rowkowane sylwetki walizek z serii Essential – wygląda też nowocześnie. To idealna propozycja dla kogoś, kto chce odejść od klasycznej czerni, ale nie chce czuć się zbyt krzykliwie w eleganckim lobby hotelowym.

Z kolei Ultramarine pokazuje całkowicie inną energię. Tu postawiono na nasycony, głęboki niebieski, który czerpie inspirację z naturalnego pigmentu pozyskiwanego z kamienia lapis lazuli. Odcień ten ma na tyle dużą głębię i masę, że nie wygląda tanio ani krzykliwie, ale jednocześnie jest na tyle wyrazisty, że za nic w świecie nie zginie w tłumie ciemnych bagaży na taśmie. Ciekawy jest tu również fakt, że to nie są kolory wybrane przypadkowo tylko dlatego, że ładnie wyglądają na zdjęciach w danym sezonie. Mają w sobie klasę i ponadczasowość, która obroni się po latach intensywnego podróżowania.


Oczywiście, sam dobór nowej palety to jednak dopiero połowa sukcesu, bo w przypadku marki RIMOWA kluczową rolę gra precyzja wykonania. W walizkach z serii Essential nowe odcienie pokrywają nie tylko sam korpus, ale zostały przeniesione również na wszystkie elementy wykończeniowe – zamki, uchwyty, ramy czy obudowy kółek (te akurat wciąż pozostają czarne).
Taki zabieg sprawia, że oko nie potyka się o kontrastowe, czarne plastiki czy srebrne akcenty. Uwaga skupia się na samej formie, geometrii i rytmie charakterystycznych rowków obudowy. Walizka sprawia wrażenie jednego, spójnie zaprojektowanego przedmiotu, a nie klasycznego modelu zamoczonego po prostu w nowej puszce z farbą.


Producent zadbał również o różne potrzeby. Nowe kolory trafiły więc nie tylko na duże walizki kabinowe i rejestrowane, ale też do serii mniejszych torby z linii Groove – w tym do zgrabnej Mini Shopping Bag. Pozwala to na stworzenie spójnego, dopasowanego kolorystycznie zestawu, choć oczywiście nikt tego nie narzuca.
Czy piękny kolor ułatwi pakowanie?
Nie oszukujmy się jednak, kolory są ważne, ale to nadal walizka, a takowa musi być funkcjonalna i mieścić wszystko to, co chcemy ze sobą zabrać. Na szczęście akurat marka RIMOWA nigdy nie miała z tym problemu. Jej modele nie tylko dobrze wyglądają, są też bardzo funkcjonalne, a projektanci dbają tu o każde detale, byśmy mogli spokojnie podróżować. Tylko w tym przypadku w jeszcze lepszym stylu i bez frustrującego szukania bagażu na taśmie.
Jak to jednak bywa w przypadku RIMOWA, za styl, funkcjonalność i gabaryty trzeba zapłacić. Nie są to niskie kwoty, bo mamy tu do czynienia z marką luksusową. Na przykład, za wersję Essential Cabin w odcieniu Ultramarine trzeba zapłacić 990 dolarów (co przekłada się na kwotę rzędu 4000 złotych), a im większy gabaryt i potrzeby, tym cena również rośnie.

Mimo wszystko, chociaż ceny trochę porażają normalnego człowieka, to trzeba przyznać, że od tych nowych odcieni naprawdę ciężko oderwać wzrok. Niby zostały wprowadzone razem, ale mają zupełnie inną energię i chyba to podoba mi się tu najbardziej, bo do tej pory większość walizek była po prostu nuda. A tu tej nudy nie uświadczymy.
Źródło:RIMOWA
