Marzeniem prof. Weinstocka jest zaoferowanie bezpiecznej robakoterapii wszystkim potrzebującym jej chorym, ale zawsze na receptę i pod ścisłym nadzorem lekarza. U niektórych osób, wyjątkowo narażonych na choroby autoimmunologiczne, można by nawet podawać pasożyty prewencyjnie, jak szczepionkę. Uczony nie obawia się, że pacjenci będą mieli opory przed stosowaniem takiego leku. „Jaja włosogłówki świńskiej są niewidoczne gołym okiem, nie pachną, nic potem z człowieka nie »wyłazi«. Wystarczy wypić porcję płynu, w którym się znajdują. W porównaniu z innymi lekami praktycznie nie dają skutków ubocznych. Czego tu się brzydzić?” – pyta prof. Weinstock. Aktualnie prowadzi badania m.in. nad tym, które związki chemiczne wchodzące w skład organizmu włosogłówki wywierają dobroczynny wpływ na nasz organizm. Czy w przyszłości wystarczy podać ludziom leki zawierające te substancje, a nie robaki? „Możliwe, ale sądzę, że całe robaki będą skuteczniejsze. Można je z łatwością hodować, a ich jaja nadają się do użycia nawet przez 5–10 lat i nie muszą być przechowywane w lodówce. W niczym więc nie ustępują chemicznym lekom” – odpowiada prof. Weinstock.

Medycynę czeka zatem podobna rewolucja jak w przypadku bakterii, które dziś są uznawane nie tylko za wrogów, ale i naturalnych sprzymierzeńców lekarzy. Tyle że badania nad dobroczynnymi mikrobami są w sporej części napędzane przez koncerny farmaceutyczne i spożywcze, zainteresowane sprzedażą probiotyków, jogurtów itd. Pasożytami, które znacznie trudniej jest wykryć i hodować, wielki biznes jeszcze się nie interesuje. Ale to się może zmienić, gdy pierwsza skuteczna robakoterapia trafi na rynek. „Myślę, że potrzebujemy na to jeszcze jakichś trzech lat. Tyle potrwa, zanim zakończą się prowadzone obecnie badania kliniczne” – mówi prof. Weinstock. Na razie zajmują się tym niewielkie firmy farmaceutyczne, ale jeśli im się powiedzie, do gry mogą wejść wielkie koncerny, inwestując w dalsze prace. I może wówczas dowiemy się, które jeszcze robaki są dla nas dobre. Najcenniejsze gatunki być może nawet zostaną objęte ochroną!

Zanim to jednak nastąpi, specjaliści odradzają jakiekolwiek eksperymentowanie z robakami na własną rękę. Z drugiej strony podkreślają, że obsesyjna dbałość o higienę też jest szkodliwa. „Wiemy, że mieszkańcy wsi i pracownicy rolni rzadziej zapadają na alergie i choroby autoimmunologiczne – bardzo możliwe, że właśnie z powodu kontaktu z robakami. Pozwólmy więc dzieciom bawić się na podwórku i trochę się ubrudzić” – radzi prof. Weinstock. Innymi słowy, jaja pasożytów wykryte w mojej krwi przez dr. J. mogą być dobrym objawem, więc zamiast wpadać w panikę i domagać się od lekarzy recepty, zamierzam po prostu jakoś z nimi żyć. Ostatecznie bez moich pasożytów nie byłbym przecież sobą.

Warto wiedzieć:

Tęgoryjec dwunastnicy

Leczy:

- niektórzy pacjenci twierdzą, że z powodzeniem stosują go do zwalczania alergii i chorób autoimmunologicznych, lekarze jednak nie potwierdzają tych obserwacji

Szkodzi:

- może być przyczyną zaburzeń rozwoju u dzieci, także w życiu płodowym

- wywołuje niedokrwistość i krwawienia z przewodu pokarmowego

Glista ludzka

Leczy:

- może łagodzić objawy astmy, ale do tej pory nie potwierdziły tego rygorystyczne badania naukowe

Szkodzi:

- wywołuje glistnicę, objawiającą się m.in. osłabieniem, kaszlem, obrzękami i nadmierną pobudliwością

- duża liczba osobników może doprowadzić do niedrożności jelit

Włosogłówka świńska

Leczy:
- choroby zapalne jelit trwają

- badania nad wykorzystaniem jej w terapii chorób autoimmunologicznych, alergii, astmy oraz autyzmu

Szkodzi:
- tylko świniom – na ludzi nie wywiera żadnego negatywnego wpływu i jest szybko wydalana

Tasiemiec uzbrojony

Leczy:

- jaja tasiemca są sprzedawane jako środek odchudzający, ale brak dowodów na skuteczność tej metody

Szkodzi:
- wywołuje anemię i niedobory witamin
- może też zaatakować mózg i gałkę oczną

Nieproszeni goście

O ile nasz organizm jakoś przyzwyczaił się do stałej obecności wirusów, bakterii i robaków, o tyle inne stworzenia są u nas raczej niemile widziane, bo z reguły wywołują choroby. Wyjątki od tej reguły są nieliczne. Zaliczamy do nich np. grzyba Pneumocystis jiroveci. Znajduje się on w pęcherzykach płucnych i najczęściej nie wyrządza tam żadnych szkód. Jedynie u osób z poważnie osłabioną odpornością (np. chorych na AIDS) potrafi wywołać śródmiąższowe zapalenie płuc. Podobne grzyby mają w swych płucach niemal wszystkie znane nauce ssaki. Rzadko zdarzają się też nieszkodliwe dla nas pierwotniaki (precyzyjnie mówiąc – protisty zwierzęce). Tu przykładem mogą być pełzaki czerwonki (Entamoeba dispar). Można je znaleźć w jelitach 50 mln ludzi na świecie, ale tylko u co 10. zainfekowanego doprowadzają do rozwoju choroby. Atakują wówczas nabłonek jelitowy, prowadząc do wyniszczającej krwawej biegunki.

Pajączki na twarzy

Zapewne części z was trudno będzie to znieść, ale prawda jest brutalna – roztocza, czyli mikroskopijne pajęczaki, żyją także w nas, a konkretnie w naszej skórze. Nużeńce ludzkie (Demodex folliculorum) upodobały sobie to miejsce, ponieważ odżywiają się wydzieliną gruczołów łojowych. Są niewidoczne gołym okiem, bo mierzą zaledwie 0,3–0,4 mm i najczęściej chowają się w głębi owych gruczołów lub wewnątrz mieszka włosowego. Na centymetr kwadratowy skóry przypadają 1–2 osobniki. Kolonizują twarz i głowę w okresie dojrzewania, w większości przypadków nie szkodząc nam wcale. Jednak u części ludzi wywołują dwie niemiłe choroby: nużycę oraz trądzik różowaty.

Przeszczep z kału

Brak pożytecznych bakterii w przewodzie pokarmowym może doprowadzić m.in. do rzekomobłoniastego zapalenia jelit. Stosowanie kolejnych antybiotyków często nie pomaga, a jeszcze bardziej szkodzi. Nowym pomysłem na terapię są transplantacje fekalne, czyli wprowadzenie do układu pokarmowego chorego bakterii pobranych od zdrowej osoby. Materiał do przeszczepu uzyskuje się z odchodów, oczyszcza tak, by pozostały same bakterie, a następnie aplikuje się albo w postaci lewatywy, albo poprzez rurkę sięgającą przez nos do żołądka czy jelita. Niedawno pojawiły się naukowe dowody na to, że taka terapia jest skuteczna.

Gdzie ukrywają się pasożyty układu pokarmowego?

1. Drogi żółciowe wątroby – motylica wątrobowa.

2. Dwunastnica (początkowy odcinek jelita cienkiego) – tęgoryjec dwunastnicy.

3. Jelito cienkie – wiele pasożytów, w tym glista ludzka i tasiemce.

4. Kątnica (początkowy odcinek jelita grubego) – włosogłówka ludzka.

5. Jelito grube – siedlisko licznych bakterii, a także np. owsików.

6. Odbytnica – tu przemieszczaja sie samice owsika, by składać jaja.

Gdzie ukrywają się pasożyty układu pokarmowego? (Fot. Shutterstock)

Dla głodnych wiedzy:

- Informacje o terapii robakami – www.ovamed.org, www.autoimmunetherapies.com, www.wormtherapy.com

- Strona prof. Weinstocka – http://sackler.tufts.edu/Faculty-and-Research/Faculty-Profiles/Joel-Weinstock-Profile

- Dyskusja o Homo sapiens i korzystnych dla niego pasożytach w jednej z najbliższych audycji „Człowiek 2.0” – w każdą sobotę po godz. 20 na antenie Radia TOK FM

- Więcej o nowatorskich sposobach leczenia - „Nowe terapie. Przyszłość medycyny”, praca zbiorowa (G+J Książki 2011)