powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Robot sprzątający, którego nie widać. LG rozwiązuje problem, który zawsze miałam z tym sprzętem

Roboty sprzątające miały ułatwiać życie i faktycznie to robią, ale przez ostatnie lata dorobiły się jeszcze jednej funkcji – dekoracyjnej. A raczej odwrotności dekoracji. Coraz większe stacje dokujące zaczęły zajmować miejsce w salonach, kuchniach i przedpokojach, a producenci przekonywali nas, że właściwie warto je wyeksponować. Problem w tym, że mało kto marzy o tym, żeby centralnym punktem mieszkania była plastikowa wieża do opróżniania kurzu.

J
Joanna Marteklas
48 min temu·3 minuty·
Robot sprzątający, którego nie widać. LG rozwiązuje problem, który zawsze miałam z tym sprzętem
Chcesz czytać więcej treści jak „Robot sprzątający, którego nie widać. LG rozwiązuje problem, który zawsze miałam z tym sprzętem"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dlatego podoba mi się pomysł LG, bo nowy robot HomeBot AI Objet Collection RONi powstał z myślą o osobach, które chcą korzystać z automatycznego sprzątania, ale niekoniecznie oglądać jego zaplecze przez cały dzień. Właśnie dlatego najciekawszą nowością dla mnie nie jest tutaj nawet moc ssania czy reklamowane mycie parą. To sposób, w jaki producent… ukrył cały sprzęt.

Koniec z wielką stacją stojącą na środku mieszkania

LG przygotowało dwa warianty urządzenia, nie tylko w zależności od naszych potrzeb, ale również możliwości mieszkania lub domu. Pierwszy z nich, Hidden Station, zaprojektowano tak, aby stacja dokująca mieściła się pod cokołem szafek kuchennych. Ma zaledwie 15 cm wysokości i może zostać podłączona do instalacji wodnej, dzięki czemu sama uzupełnia czystą wodę i automatycznie odprowadza brudną. Po zakończeniu pracy robot po prostu znika za zamkniętymi drzwiczkami. To jednak rozwiązanie, o którym trzeba pomyśleć jeszcze na etapie projektowania kuchni.

Z kolei druga wersja, Objet Station, przeznaczona jest dla osób, które nie planują zabudowy. Nawet wtedy producent postarał się jednak, by całość przypominała bardziej niewielki stolik niż klasyczną stację dokującą. Drzwiczki otwierają się wyłącznie wtedy, gdy robot wyjeżdża lub wraca po zakończeniu sprzątania, a przez resztę czasu pozostają zamknięte.

Niezależnie od wyboru, LG stawia na dyskretny inteligentny dom, który ma pomagać wygodniej żyć, a nie dokładać kolejny sprzęt, który trzeba omijać wzrokiem albo zastanawiać się, gdzie go schować przed wizytą gości.

Para o temperaturze 100°C zamiast kolejnego marketingowego hasła

Chociaż nie przeczę, najbardziej kupiła mnie tutaj ta możliwość ukrycia stacji i robota, to nie mogę pominąć funkcjonalności, bo ta również jest tu topowa. LG postanowiło wyróżnić się nowym systemem czyszczenia – parą wodną o temperaturze 100°C, wykorzystywaną zarówno podczas mycia mopów, jak i czyszczenia samej stacji dokującej.

Podczas sprzątania para pomaga rozpuszczać zaschnięte zabrudzenia na podłodze. Gdy robot wraca do bazy, mop zostaje umyty gorącą wodą i parą, co – według LG – pozwala usunąć nawet 99,99 proc. czterech najczęściej spotykanych bakterii. Później włącza się suszenie ciepłym powietrzem, ograniczające powstawanie nieprzyjemnych zapachów, a specjalny system osusza również wnętrze stacji.

Wiele robotów świetnie radzi sobie z samym sprzątaniem, ale ich stacje po kilku tygodniach użytkowania potrafią stać się najmniej przyjemnym elementem całego zestawu. Tutaj producent najwyraźniej postanowił zadbać również o miejsce, w którym robot spędza większość swojego czasu. Oczywiście nie chodzi jedynie o zapach, bo przede wszystkim takie podejście minimalizuje rozprzestrzenianie się brudu i zarazków po domu, a na tym zapewne nam wszystkim zależy.

Robot, który wie, co omija i gdzie sprzątać dokładniej

RONi otrzymał również sporo funkcji opartych na sztucznej inteligencji. System korzysta z ośmiu czujników i potrafi rozpoznawać ponad 120 różnych obiektów – od kabli i doniczek aż po… zwierzęce niespodzianki, których żaden właściciel psa czy kota nie chciałby rozsmarowanych po całym mieszkaniu.

Robot dysponuje mocą ssania 30 W, obracającymi się z prędkością 180 obrotów na minutę mopami oraz wysuwaną szczotką boczną, która dociera głębiej do narożników. Gdy napotka przeszkodę, poinformuje o niej w aplikacji LG ThinQ, a po jej usunięciu automatycznie wróci do pominiętego miejsca. Potrafi także dostosowywać sposób sprzątania do konkretnego pomieszczenia – przykładowo w kuchni zwiększy intensywność czyszczenia.

LG pomyślało i o prywatności. Kamera robota pozostaje ukryta za zamkniętymi drzwiczkami stacji, kiedy urządzenie nie pracuje, a wszystkie dane zabezpiecza system LG Shield z oddzielnym przechowywaniem kluczy szyfrujących.

Niestety, nie wiadomo jeszcze, czy HomeBot AI Objet Collection RONi trafi poza Koreę Południową. Szkoda, bo spośród wszystkich nowości pokazanych ostatnio na rynku robotów sprzątających właśnie ta wydaje się jedną z najbardziej praktycznych. Nie dlatego, że sprząta mocniej od konkurencji, ale dlatego, że wreszcie zauważa coś, o czym producenci przez lata zdawali się zapominać – nie każdy chce codziennie patrzeć na stację dokującą wielkości małej szafki. Czasem najlepszy sprzęt to taki, którego po prostu nie widać.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Robot sprzątający, którego nie widać. LG rozwiązuje problem, który zawsze miałam z tym sprzętem"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX