Historia kredytu

Przysłowie „nie dziel skór na niedźwiedziu” nie wzięło się znikąd jest to związane z historią handlu. Otóż na początkowym etapie kształtowania się biznesowych relacji między kupcami, często pochodzącymi z różnych krajów, transakcje opierały się na zasadach wymiany barterowej. Z czasem okazało się, że rzeczone, cenne skóry, którymi tak powszechnie handlowano, są zbyt trudne do podziału, a do tego miary poszczególnych dóbr różnią się między regionami, co uniemożliwiało sprawiedliwy utarg. Tak też powstała koncepcja pieniądza na terenie starożytnej Grecji, którą na większą skalę rozpowszechnili prawdopodobnie Fenicjanie – szczególnie na ziemiach dookoła Morza Śródziemnego.

Wraz z powstaniem idei „własności” w starożytności, pojawiła się też naturalna potrzeba pożyczania przedmiotów, a z czasem środków w postaci pieniędzy. Tym samym, historia udzielania kredytów jest tak długa, jak dzieje ludzkości. Co więcej, zdaniem historyków, to właśnie potrzeba księgowania transakcji finansowych i pożyczanych dóbr stała się przyczynkiem do powstania pisma. Jak utrzymuje archeolog Denise Schmandt-Besserat, żetony używane w mieście Uruk w południowej Mezopotamii, symbolizowały prawdziwe garnki, bochny chleba itd., które stanowiły przedmiot „kontraktu”. Trzymano je w skrupulatnie opisanych i szczelnie zamkniętych bullach, glinianych kopertach, na których starożytni księgowi żłobili specjalne oznaczenia informujące, ile żetonów znajduje się w środku. To właśnie z tych symboli, według naukowca, ma wywodzić się pismo klinowe.

W historii europejskiej gospodarki miano lidera pośród pożyczkodawców miało duże znaczenie polityczne. W praktyce oznaczało to nieustanne ścieranie się władzy i liczących się urzędników z możnymi poddanymi, zajmującymi się ówczesnymi usługami „kredytowymi”. Pożyczkodawcami nie były jednak wyłącznie osoby prywatne, takie jak np. niewolnik ze starożytnej Grecji Pasion, który przeszedł ścieżkę kariery „od pucybuta do milionera”, czy rodzina Rotschildów, ale też rządy rozwijających się krajów (Wlk. Brytanii, Holandii, Włoch itd.). Wszyscy oni mieli usilny wpływ na wydarzenia istotne na światowej arenie politycznej, często ratując nawet całe państwa od bankructwa – w tym m.in. Polskę.

 

Dlaczego kredyty są potrzebne gospodarce?

Po dziś dzień te świadczenia pełnią niezwykle istotną funkcję w kształtowaniu dobrobytu każdego kraju, a przez to i obywateli. Usługi kredytowe stały się ważnym elementem życia gospodarczego i często są niezbędne do prowadzenia i rozwoju przedsiębiorstw.

W gospodarce państwowej pożyczki pełnią trzy istotne funkcje. Pierwsza z nich to emisyjna i polega na wprowadzeniu pieniądza do obiegu. Druga to stymulacja poszczególnych instrumentów polityki kredytowej na kierunki rozwoju gospodarczego. Kredyt ma też rolę dochodową. To znaczy, że gdy jest stosowany do powiększenia zakresu produkcji dóbr, to wpływa na uruchomienie mechanizmu przyrostu dochodów, wynikającego z rozwinięcia działalności wytwórczej.

Dzisiaj, tak jak i dawniej, kredyty umożliwiają rozwój wielkich i mniejszych przedsięwzięć planowanych zarówno przez rządy, jak i mieszkańców różnych krajów na całym świecie.

 

Odrobinę statystyk – kto w Polsce jest grupą docelową kredytodawców?

Według raportu „InfoKREDYT" Związku Banków Polskich, spośród wszystkich Polaków aż 40% zdecydowało się na wzięcie pożyczki, a w tym 14% gospodarstw domowych ma kredyt mieszkaniowy. Wspólna wartość wszystkich kredytów obywateli naszego kraju wynosi ok. 678 mld złotych.

Na szczęście nasi rodacy coraz częściej decydują się na skorzystanie z ofert solidnych instytucji. Dzieje się tak za sprawą zwiększającej się świadomości ekonomicznej wśród Polaków, wybierających wiarygodne banki, takie jak np. Santander Consumer Bank. To przykład instytucji oferującej transparentne zasady współpracy i kredyty gotówkowe na atrakcyjnych warunkach. Uczciwa oferta Mistrzowskiego kredytu zajęła pierwsze miejsce w rankingu portalu Bankier.pl na najlepszą usługę tego typu, a do tego statystyki mówią same ze siebie: na ten produkt zdecydowało się aż 10 mln klientów. Co więcej, otrzymał on niskie oprocentowanie – dla nowych klientów banku wynosi tylko 3,99%. Ten produkt, jak i wiele innych oferowanych przez wspomniany tu bank, sprawia, że wyróżnia się on na tle konkurencyjnych instytucji finansowych na polskim rynku.

Choć wiedza obywateli naszego kraju jest już znacznie bogatsza niż na początku obecnego wieku, wciąż jest ona za mała i nie zawsze udaje im się znaleźć tak dobre oferty, jak ta przykładowa, opisana w poprzednim akapicie. Ponad 50% Polaków przyznaje, że nie posiada wystarczającej ilości informacji i umiejętności, by zacząć efektywnie inwestować i obracać swoimi pieniędzmi.

 

Pomocna dłoń – gdzie ją otrzymać?

Czy w takim razie, aby nauczyć się oszczędzać pieniądze lub umiejętnie wybierać kredytodawcę, należy skończyć kierunek studiów na wydziale ekonomii na lokalnym uniwersytecie? Odpowiedź jest oczywista: nie. W Internecie można znaleźć wiele kształcących w tym zakresie blogów specjalistów finansowych, jak i projektów uczących oszczędzania oraz kontrolowania swoich finansów. Możesz też skorzystać z usług doradców finansowych, którzy z pewnością pomogą Ci znaleźć dopasowane do Twoich potrzeb usługi finansowe.

Pamiętaj, poszerzanie własnej wiedzy na tematy ekonomiczne może mieć realne przełożenie na poprawę sytuacji finansowej całego gospodarstwa domowego.