Wczoraj przed posiedzeniem plenarnym pobierali u mnie test na koronawirusa. A wieczorem zadzwonili i powiedzieli, że wynik jest pozytywny” – napisał na Facebooku Walerij Gartung, deputowany do parlamentu z frakcji Sprawiedliwa Rosja, jednego z ugrupowań formalnie opozycyjnych wobec Kremla.

Gartung napisał, że postanowił poinformować o zakażeniu, bo nieobecności na posiedzeniu nie da się ukryć. Podkreślił, że nie ma żadnych objawów chorobowych i czuje się dobrze. Przyznał też, że brał udział w testach szczepionki Sputnik V, która została zarejestrowana w Rosji już w sierpniu, choć nie przeprowadzono wcześniej testów III fazy.

Teraz uzyskałem wynik pozytywny, co oznacza, że zdecydowanie dostałem placebo – powiedział w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji.

W ramach testów szczepionkę otrzymało 40 000 ochotników. Co czwarta osoba dostała placebo. Jednak przed oficjalnym zakończeniem badań i opublikowaniem wyników, żaden z pacjentów nie może mieć pewności, czy otrzymał placebo czy właściwy preparat – wyjaśnia Denis Łogunow, zastępca dyrektora moskiewskiego Centrum im. Gamalei, cytowany przez Rzeczpospolitą. To oznacza, że Gartung nie może mieć pewności, że rzeczywiście otrzymał placebo.

Media zwracają uwagę na fakt, że nikt oficjalnie nie skomentował pozytywnego wyniku testu deputowanego – ani rzecznik parlamentu, ani przedstawiciele instytutu pracującego nad szczepionką.

Co więcej na koronawirusa choruje obecnie około 20 rosyjskich parlamentarzystów, a kolejne osoby pozostają na kwarantannie. Niewykluczone, że część z nich także brała udział w badaniach nad Sputnikiem V, choć brak na ten temat oficjalnych informacji.

To nie pierwsze doniesienia o zachorowaniu na COVID-19 po przyjęciu szczepionki Sputnik V. Rzeczpospolita przypomina, że niedawno informowano o zakażeniu Wiktora Medwedczuka – prorosyjskiego polityka z Ukrainy, który był zaszczepiony Sputnikiem. Informacja o jego chorobie ostatecznie okazała się nieprawdziwa. Za to mer Jałty Iwan Imgrunt, który też przyjął dawkę szczepionki, zmarł na COVID-19 18 października.

Sugestia, że rosyjscy politycy i członkowie elity mogli mieć dostęp do szczepionki oraz pewność, że otrzymali właściwy lek a nie placebo, to wynik dziennikarskiego śledztwa. Pod koniec września serwis Proekt poinformował, że wybrani mogli kupić dostęp do Sputnika V, zanim został on formalnie zarejestrowany. W połowie lipca Bloomberg poinformował, że „dziesiątki rosyjskich elit biznesowych i politycznych” uzyskało wcześniejszy dostęp do szczepionki.

Sputnik V jest pierwszą zarejestrowaną szczepionką w Rosji i na świecie. Prezydent Władimir Putin ogłosił jej rejestrację 11 sierpnia. Jest to szczepionka wektorowa, wytwarzana na bazie nieszkodliwego dla człowieka adenowirusa, do którego wstawiany jest fragment genomu koronawirusa SARS-CoV-2. W rezultacie ten nieszkodliwy wirus, zwany wektorem, czyli nośnikiem, dostarcza do organizmu białka antygenu SARS-CoV-2 i wywołuje odpowiedź immunologiczną.