Czym jest rozszerzona rzeczywistość?

Rzeczywistość rozszerzona (AR – skrót od Augmented Reality) to interaktywne doświadczenie, które łączy prawdziwe doznania z wirtualnymi elementami w postaci wizualnej, słuchowej, a czasem nawet dotykowej i węchowej.
Zasadniczo jest to warstwa danych nałożona na rzeczywistość – w przeciwieństwie do wirtualnej rzeczywistości, która tworzy zupełnie nowy świat od zera. 

Chociaż dotychczas kojarzono ją głównie z branżą gier i IT, w ostatnim czasie technologia AR wskoczyła na fotel kierowcy i podbiła branżę moto, wprowadzając nowe standardy bezpieczeństwa pojazdów. Nowoczesne auta potrafią wykrywać zagrożenia dużo wcześniej niż najbardziej skoncentrowany i doświadczony kierowca.

Z luksusowych do kompaktowych, czyli rozszerzona rzeczywistość w samochodach elektrycznych Volkswagena

Z badań przeprowadzonych przez firmę Jato Dynamics wynika, że co trzeci zamawiany samochód na świecie to SUV, a aż 15 proc. klientów decyduje się na auto kompaktowe. Firma Volkswagen postanowiła wyjść naprzeciw oczekiwaniom obu grup i stworzyć auto idealne, które łączy w sobie SUV-a i wydajność elektrycznego samochodu. Model Volkswagen ID.4 to pierwszy neutralny dla środowiska SUV na światowym rynku, którego kierowcy mogą zamawiać także w wersji wzbogaconej o rozszerzoną rzeczywistość.

Wersja ta została wyposażona w przezierny wyświetlacz Head-up, który wyświetla informacje na przedniej szybie – dzięki technologii AR wszystkie wskazówki nawigacji GPS wyświetlane są bezpośrednio na jezdni. Mając wszystkie ważne informacje bezpośrednio w polu widzenia, łatwo dojedziesz do celu bez konieczności odwracania wzroku od drogi. 

Technologia AR na przedniej szybie – jak to działa?

Wyświetlacz przezierny w technologii rozszerzonej rzeczywistości umieszcza na przedniej szybie znaki graficzne osobno w dwóch polach i na dwóch poziomach. Duże pole, w którym ukazują się dynamiczne oznaczenia znajduje się w wirtualnej odległości około 10 metrów w polu widzenia kierowcy i ma przekątną 1,8 metra. W polu oddalonym od kierowcy pojawiają się natomiast informacje pochodzące z systemów asystujących, a także strzałki oraz miejsca startowe i docelowe systemu nawigacji. 

Pod większym i bardziej odległym polem znajduje się drugie – mniejsze, bliższe i płaski, które zawiera informacje dotyczące prędkości jazdy, znaki drogowe oraz symbole systemów asystujących i nawigacji. Wydają się one zawieszone w przestrzeni około trzy metry przed kierowcą.

Za dużo informacji jak na jeden wyświetlacz? Projektując grafikę do modelu ID.4 Volkswagen znalazł sposób na przekazywanie najważniejszych informacji bez niepotrzebnego rozpraszania kierowcy. 

Dzięki połączeniu dynamiki wyświetlania informacji z delikatnym podświetleniem i minimalistyczną grafiką wyświetlacza kierujący pojazdem może w pełni skupić swoją uwagę na drodze. Dla jeszcze większego bezpieczeństwa producent z Wolfsburga wyposażył nowe SUV-y również w inteligentny system głosowej obsługi, który kładzie słuszny kres majstrowaniu przy przyciskach i pokrętłach podczas jazdy.

Model ID.4 oferowany jest w kilku wariantach. Samochód w podstawowej wersji Pure dostępny jest już od 156 390 złotych, zaś topowa odmiana Pro Performance Max, oferująca m.in. wyświetlacz Head-up czy panoramiczne okno dachowe, dostępna jest za 253 190 złotych.

To jasne, że przyszłość motoryzacji (oraz naszej planety) należy do samochodów elektrycznych. Marka Volkswagen dobrze to wie – w ramach strategii „Transform 2025+” w ciągu najbliższych 4 lat ma zainwestować w rozwój samochodów elektrycznych aż 11 miliardów euro.