Szczepionka zapewniła znikomą ochronę przed lekkimi i średnimi objawami COVID-19. Zbyt młodą wiekiem i zbyt małą grupę (niespełna 1500 osób) poddano eksperymentowi immunizacyjnemu, by określić czy stworzony w Oksfordzie środek zabezpiecza przed ciężkim przechodzeniem wywołanej przez koronawirusa choroby, zauważa „New York Times”.

Między grupami ochotników, którzy otrzymali placebo i szczepionkę nie było praktycznie różnic dotyczących efektywności stworzonego w Wielkiej Brytanii środka wobec B.1.351 (501Y.V2). Spośród 748 zaszczepionych osób nowym wariantem wirusa zaraziło się 19 osób. W grupie z placebo liczącej 714 osób było 20 infekcji. 

Jak oświadczył minister zdrowia RPA Zweli Mkhize, zakupione 1,5 mln dawek szczepionki Astra Zeneca pozostawi w magazynie do czasu, aż uzupełnione zostaną brakujące dane na temat „ciężkich” przypadków COVID-19. Wstępne wyniki badania krwi uczestników badania każą sądzić, że szczepionka chroni jednak przed hospitalizacją z powodu infekcji nowym wariantem.

Tymczasem grupie zero podane zostaną szczepionki Pfizera i Moderny, których skuteczność wobec południowoafrykańskiego wariantu jest niższa niż wobec wcześniejszych, ale nadal satysfakcjonująca.Analizy testu prowadzonego wspólnie przez uniwersytet oksfordzki oraz Wits w RPA nie poddano jeszcze wzajemnej ocenie niezależnych naukowców. Nie została też nigdzie opublikowana..

Rząd RPA zamówił 1,5 mln dawek szczepionki Astra Zeneca od dystrybutora z Indii, Serum Institute. W świetle nowego raportu przyśpieszono zakup środków innych firm. Wstrzymanie szczepień medyków odebrano z dużym zaskoczeniem w kraju, gdzie z powodu COVID-19 do dziś zmarło ponad 46 tys. osób. Pokazuje to niestety zagrożenia związane z potencjalnie groźniejszymi mutacjami wirusa. B.1.351 (501Y.V2) dotarł już z RPA do 32 krajów.

Wstępne wyniki analiz firm Pfizer i Moderna pokazują obniżoną, ale nadal skuteczną ochronę przed wariantem południowoafrykańskim. Podobnymi wynikami zakończyły się analizy szczepionek Novovax oraz Johnson & Johnson.