powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Zdrowie

Samo BMI już nie wystarczy. Ważniejszy jest… obwód talii

BMI zawsze było traktowane jako główny wyznacznik zdrowia. Jeśli wynik mieścił się w tak zwanej „normie”, można było odetchnąć z ulgą. Jeśli liczba była za wysoka lub za niska – trzeba było się tym zainteresować. Obecnie wiemy już, że BMI jest jedynie jednym ze wskaźników i same w sobie nie da zbyt dużego pojęcia o tym, w jakim naprawdę stanie jest nasz organizm i jakie schorzenia mogą nam grozić.

J
Joanna Marteklas
1h temu·4 minuty·
Samo BMI już nie wystarczy. Ważniejszy jest… obwód talii
Chcesz czytać więcej treści jak „Samo BMI już nie wystarczy. Ważniejszy jest… obwód talii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Najnowsze publikacje naukowe bezlitośnie obnażają ograniczenia tradycyjnej skali, pokazując, że sam stosunek wagi do wzrostu działa na ślepo. Całkowicie pomija bowiem to, z czego składa się nasza masa – ile w niej mięśni, ile tkanki tłuszczowej i przede wszystkim, w jakim miejscu ten tłuszcz postanowił się zadomowić.

Analiza opublikowana na łamach Journal of the American College of Cardiology wskazuje, że to centymetr krawiecki przyłożony do talii zdradza na temat naszego zdrowia i ryzyka zgonu znacznie więcej niż BMI.

Głęboki tłuszcz brzuszny to nie zwykły balast, a groźny wróg

Dlaczego miejsce magazynowania tkanki tłuszczowej ma tak ogromne znaczenie dla naszego serca i tętnic? Wszystko sprowadza się do faktu, że organizm traktuje różne tłuszcze w zupełnie odmienny sposób. Tkanka podskórna, którą możemy łatwo uszczypnąć na udach, biodrach czy ramionach, pełni głównie rolę izolacji oraz magazynu energii. Może i nie pozwala zmieścić się w spodnie, ale nie jest groźny. Zupełnie inaczej zachowuje się tłuszcz trzewny gromadzący się głęboko w jamie brzusznej, czyli bezpośrednio wokół wątroby, trzustki i jelit.

Zespół badaczy z Johns Hopkins Ciccarone Center for the Prevention of Cardiovascular Disease, pod kierownictwem Zeiny Dardari oraz Michaela Blaha, przeanalizował dane aż 260 959 dorosłych zgromadzone na przestrzeni 20 lat w 15 długofalowych badaniach. Ich wnioski potwierdzają, że głęboka tkanka tłuszczowa w rejonie brzucha działa jak niezwykle agresywny, aktywny chemicznie organ. Uwalnia do krwiobiegu białka sygnałowe i cytokiny zapalne, które rozregulowują wrażliwość komórek na insulinę oraz uaktywniają mechanizmy podnoszące ciśnienie tętnicze.

Zjawisko to, określane w medycynie jako otyłość brzuszna, prowadzi prosto do rozwoju cukrzycy typu 2, odkładania się blaszek miażdżycowych w naczyniach i przyspieszonego niszczenia układu krążenia.

Normalne BMI może ukrywać potężne zagrożenie

Wydawać by się mogło, że duży obwód w talii to domena osób z wysokim BMI. Tymczasem największym zaskoczeniem była grupa osób posiadających prawidłową wagę ciała według klasycznego wskaźnika BMI. Osoby o normalnej wadze, u których stwierdzono wysoki poziom otyłości brzusznej, wykazywały od 15 do nawet 50 procent wyższe ryzyko incydentów sercowych oraz zgonu z jakiejkolwiek przyczyny w porównaniu do swoich rówieśników o szczupłej talii.

Okazuje się, że sama prawidłowa waga nie gwarantuje jeszcze zdrowego serca. W grupie osób z normą BMI aż 5 procent posiadało zbyt szeroki obwód talii, a 18 procent nieprawidłowy stosunek obwodu talii do bioder (wskaźnik WHR). W grupie z nadwagą ta niezgodność była jeszcze bardziej wyraźna: u blisko 40 procent badanych stwierdzono niebezpieczną kumulację tłuszczu wokół pasażu brzusznego. Zauważono wręcz niepokojącą prawidłowość – mężczyźni z prawidłowym wskaźnikiem BMI, ale z wyraźną otyłością brzuszną, miewali blisko dwukrotnie wyższe ryzyko zgonu niż uczestnicy zaklasyfikowani ogólnie jako osoby z nadwagą czy otyłością, lecz o proporcjonalnej sylwetce.

Z drugiej strony barykady zaobserwowano równie ciekawe zjawisko. Osoby zaklasyfikowane według wskaźnika BMI jako otyłe, u których obwód talii mieścił się w bezpiecznych granicach, wykazywały znacznie niższe ryzyko zawału czy zgonu niż ich rówieśnicy z wyraźnym pasem tłuszczu brzusznego. Smukła talia stanowiła w tej grupie wskaźnik znacznie łagodniejszej formy zaburzeń metabolicznych.

Jak więc prawidłowo zmierzyć swoje ryzyko?

Medycyna prewencyjna coraz głośniej nawołuje do odrzucenia ślepego wpatrywania się w cyfry na wadze na rzecz dwóch prostych pomiarów, które każdy z nas może wykonać samodzielnie w domu za pomocą zwykłej taśmy krawieckiej.

Najpierw powinniśmy zmierzyć obwód talii w połowie odległości między dolną krawędzią żeber a górnym brzegiem kości biodrowej, na spokojnym wydechu. Według wytycznych National Heart, Lung, and Blood Institute punktem alarmowym jest wartość przekraczająca 88 cm u kobiet oraz 102 cm u mężczyzn. Potem trzeba obliczyć wskaźnik WHR (Waist-to-Hip Ratio), który tworzymy go dzieląc obwód talii przez obwód bioder zmierzony w ich najszerszym miejscu. Wskaźnik uznaje się za niebezpiecznie wysoki, gdy przekracza 0,85 u kobiet oraz 0,90 u mężczyzn.

Eksperci chcą nawet, by pomiar obwodu talii wszedł do standardowego badania lekarskiego, bo najwyższy czas, by lekarze w końcu odeszli od traktowania BMI jako jedynego wyznacznika zdrowia. Oczywiście pojedynczy pomysł nie rozwiąże od razu całej zagadki – nasza talia zmienia się wraz z wiekiem, a gospodarka tłuszczowa wyraźnie przesuwa się w stronę brzucha u kobiet po menopauzie czy u mężczyzn w średnim wieku.

Jednak uzupełnienie domowej wagi taśmą mierniczą daje nam niezwykle szybkie, tanie i bezlitośnie precyzyjne narzędzie oceny własnego zdrowia. Następnym razem, zamiast sprawdzać jedynie kilogramy, sięgnij po centymetr – to on powie Ci znacznie więcej o stanie Twojego serca niż zwykły internetowy kalkulator.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Samo BMI już nie wystarczy. Ważniejszy jest… obwód talii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX