powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Stworzony w laboratorium wariant SARS-CoV-2 zabił 80 procent myszy. Dlaczego to dobra wiadomość?

Amerykańscy naukowcy w warunkach laboratoryjnych stworzyli nowy szczep SARS-CoV-2, który zabił 80% zainfekowanych nim myszy. Wbrew pozorom – to bardzo dobra wiadomość.

MMarcin Powęska
Marcin Powęska
21.10.2022·2 minuty
Stworzony w laboratorium wariant SARS-CoV-2 zabił 80 procent myszy. Dlaczego to dobra wiadomość?

Fot. Fusion Medical Animation/ Unsplash

Zespół uczonych z Uniwersytetu Bostońskiego opublikował na biorxiv preprint przeprowadzonych niedawno badań, które doprowadziły do stworzenia nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2. W pracy czytamy, że cechuje go śmiertelność na poziomie 80%.

Czytaj też:Khosta-2 to nowy wirus podobny do SARS-CoV-2. Przenoszą go rosyjskie nietoperze

Szybko więc pojawiły się w mediach głosy sprzeciwu, że takie eksperymenty powinny być zabronione, bo niosą ze sobą ryzyko wydostania się nowego patogenu, a tym samym zwiększenia już i tak pokaźnej puli genowej koronawirusa. Z naukowego punktu widzenia, sytuacja nie jest zero-jedynkowa – bez podobnych eksperymentów nie będziemy przygotowani na to, co przyniesie przyszłość.

Czy 80% to dużo?

Warto na wstępie zaznaczyć, że preprint nie jest pełnoprawną pracą naukową. Przed publikacją badań w czasopiśmie pokroju “Nature”, “Science” czy “Frontiers”, są one szczegółowo sprawdzane pod kątem merytorycznym i technicznym. Proces ten jest jednak czasochłonny i nie zawsze kończy się sukcesem (akceptacją do publikacji). Z tego powodu wiele prac jest publikowanych w formie preprintów, co oznacza status przed recenzją naukową. Ma to znaczenie w przypadku tematów szczególnie ważnych o potencjalnie dużym znaczeniu globalnym, np. związanych z COVID-19.

Ponieważ badanie zostało sfinansowane przez Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH), a propozycja jego przeprowadzenia nie wyszła ze strony naukowców, pojawiły się sugestie, że cała ta sprawa ma podłoże polityczne. Produkcja wariantów SARS-CoV-2 w warunkach laboratoryjnych ma sens tylko wtedy, jeżeli doprowadzi do stworzenia skuteczniejszych szczepionek lub leków. W tym przypadku tak nie było, ale za to dowiedzieliśmy się o SARS-CoV-2 czegoś bardzo ważnego.

This research must stop immediately. It is unconscionable that NIH sponsors this lethal gain of function virus research through Boston University and EcoHealth Alliance in densely populated areas, creating potential to kill more people than any singular nuclear weapon. https://t.co/yJ2WFyf0PS

— Dr. Roger Marshall (@RogerMarshallMD) October 17, 2022

Naukowcy z Bostonu wykorzystali inżynierię genetyczną do zmiany białka S z “oryginalnego” SARS-CoV-2 na to, które znajduje się na podwariancie BA.1 Omikron. Następnie zainfekowali trzy grupy myszy różnymi wersjami koronawirusa – pierwszym, jaki został wykryty w 2020 r., Omikronem oraz tym stworzonym w laboratorium. Okazało się, że “wariant bostoński” zabił 80% zainfekowanych myszy, co może wskazywać na dość wysoką śmiertelność. Ale to tylko pozory. W badaniu zmarło również 80% myszy zainfekowanych Omikronem, a także wszystkie (100%) zarażonych oryginalnym koronawirusem.

Czytaj też:Nowy wirus w Chinach wywoła kolejną pandemię? Badacze zwracają uwagę na coś zupełnie innego

To wskazuje, że amerykańscy naukowcy wcale nie stworzyli “groźniejszy” wariant SARS-CoV-2, a potwierdzili przypuszczenia wirusologów. Wszelkie zmiany w białku S sprawiają, że SARS-CoV-2 jest mniej śmiertelny i taki trend prawdopodobnie utrzyma się w przyszłości. To może być cenna informacja w kontekście projektowania przyszłych szczepionek.

Badanie uczonych z Bostonu czeka na recenzję, ale wydaje się być kwestią czasu, zanim zobaczymy je w jednym z renomowanych czasopism naukowych.

MMarcin Powęska

Marcin Powęska

Biolog, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER), dziennikarz popularnonaukowy OKO.press i serwisu Cowzdrowiu.pl. Publikował na łamach portalu Interia, w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy".

Więcej tekstów autora→
Udostępnij
FacebookX