Amerykański satelita Swift  od 11 lat krąży po orbicie okołoziemskiej i rejestruje rozbłyski gamma, najpotężniejsze eksplozje we Wszechświecie. 27 października satelita zarejestrował dokładnie 1000. rozbłysk. Zjawisko oznaczono jako GRB 151027B, od daty wykrycia i faktu, że był to drugi błysk gamma zarejestrowany tego dnia. Swift automatycznie ustalił położenie rozbłysku na niebie. Następnie w to miejsce zostały skierowane kolejne teleskopy pracujące w zakresie promieniowania rentgenowskiego, ultrafioletowego i widzialnego.

Rozbłysk GRB 151027B jak znaczną większość rozbłysków określono jako "długi", czyli trwający ponad 2 sekundy. Uważa się, że tego rodzaju rozbłyski następują, gdy jądro masywnej gwiazdy wyczerpało swoje paliwo i zapadło się do czarnej dziury. Gdy materia spada na powstałą w ten sposób czarną dziurę, powstają dżety cząstek subatomowych, które poruszają się przez zewnętrzne warstwy gwiazdy z prędkościami bliskimi prędkości światła. Gdy dżety dotrą do powierzchni gwiazdy, emitują promieniowanie gamma. Później w wielu przypadkach gwiazda wybucha jako supernowa.

Gdy uda się wykryć rozbłysk gamma, naukowcy starają się natychmiast obserwować jego słabnący blask za pomocą innych instrumentów. Automatyczne teleskopy, a także większe instrumenty, kierują się na dany punkt i rejestrują promieniowanie w różnych zakresach długości fali.

W przypadku GRB 151027B ustalono, że światło podróżowało do nas przez ponad 12 miliardów lat. Rekordowy rozbłysk miał miejsce w takiej odległości, że światło potrzebowało 13 miliardów lat, aby dotrzeć do Ziemi.