Co dzieje się w Rosji? W ubiegłym roku z nieba spadł meteor Czelabiński, teraz z kolei wygląda na to, że ziemia rozwarła się od środka. Rosjanie odkryli tajemniczą dziurę na terenie północnej Syberii. Obwód krateru ma ok. 100 m. Jego głębokość na razie nie została poznana, podobnie jak jego pochodzenie. Choć na ten temat powstały już liczne teorie. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że teren, na którym zlokalizowana jest wyrwa to Półwysep Jamalski, którego nazwa w języku autochtonów oznacza "koniec świata".

Skąd może pochodzić tajemniczy krater? Jedna z teorii mówi, że mógł powstać po uderzeniu meteorytu lub innego obiektu, którzy trafił na Ziemię z kosmosu.

Bardziej prawdopodobna jest jednak hipoteza geologiczna. Półwysep Jamalski to miejsce występowania niezwykle bogatych złóż gazu ziemnego. Gaz pozostaje uwięziony pod ziemią pod warstwą wiecznej zmarzliny. Zmiany klimatyczne zachodzące w ciągu ostatnich dziesięcioleci mogły jednak sprawić, że doszło do roztopienia tej warstwy i gwałtownej podziemnej eksplozji.

Ziemia mogła się też zapaść pod wpływem działania wód podziemnych. W okolicy otworu jest już grupa badaczy m.in. z Centrum Badań Arktyki i Rosyjskiej Akademia Nauk. Wkrótce zapewne poznamy faktyczne przyczyny powstania tajemniczego otworu.