Słodkie przekąski szkodzą od najmłodszych lat. Skala problemu jest porażająca

Słodkie przekąski i zły dobór diety mogą negatywnie wpływać na zdolności poznawcze małych dzieci. Może to przekładać się w późniejszym życiu na zaburzenia umiejętności poznawczych wyższego rzędu, czyli pamięci, uwagi i kontroli emocjonalnej.
W lodach nie ma nic złego, ale nadużywanie przetworzonej żywności u dzieci, to już poważny problem /Fot. Pixabay
W lodach nie ma nic złego, ale nadużywanie przetworzonej żywności u dzieci, to już poważny problem /Fot. Pixabay

Naukowcy z Uniwersytetu Illinois w Urbanie i Champaign (UIUC) nie mają złudzeń. Słodkie przekąski nadużywane u małych dzieci mogą powodować poważne problemy w późniejszym życiu. Mowa o zaburzeniach zdolności poznawczych, które na etapie wykrytych dysfunkcji trudno powiązać z błędami dietetycznymi w najmłodszych latach.

Czytaj też: Zajrzeli do mózgów dzieci z ADHD. Różnice były widoczne gołym okiem

Uczeni przebadali dzieci w wieku od 18 miesięcy do 2 lat, które spożywały więcej słodkich przekąsek i przetworzonej żywności niż rówieśnicy. Częściej wykrywano u nich problemy z podstawowymi elementami zdolności poznawczych. W dużym badaniu wzięło udział prawie 300 rodzin. Szczegóły opisano w czasopiśmie Nutrients.

Słodkie przekąski nie dla dzieci

Już wcześniejsze badania wykazały powiązania między złą dietą a funkcjami wykonawczymi, ale u starszych dzieci i nastolatków. Obecne badanie naukowców z UIUC było o tyle przełomowe, że skupiło się na dzieciach w wieku, w którym rozwijają się istotne umiejętności i nawyki żywieniowe.

Samantha Iwinski z UIUC mówi:

Dzieci zaczynają szybko rozwijać funkcje wykonawcze między 2. a 5. rokiem życia, a my chcieliśmy spojrzeć na ten początkowy okres, kiedy rodzice podejmowali krytyczne decyzje związane z żywnością i wpływ, jaki miały one na zdolności poznawcze swoich pociech.

Badanie opierało się na danych zebranych od opiekunów dzieci, głównie kwestionariuszu żywieniowym, który oceniał, jak często dziecko spożywa świeże i przetworzone pokarmy. Konieczny do wypełnienia był kwestionariusz behawioralny, który mierzył różne aspekty funkcji wykonawczych, np. czy dziecko ma nawracające problemy z zabawą lub czy mówi za głośno. Ważnym czynnikiem był poziom tzw. chaosu domowego, czyli to, czy środowisko domowe dziecka jest ciche z ustalonymi zasadami, czy raczej konfliktowe i zdezorganizowane.

Badania z udziałem nastolatków połączyły chaos domowy z problemami behawioralnymi. Okazuje się, że w przypadku młodszych dzieci jest podobnie. Tak samo zresztą, jak z żywnością przetworzoną i słodkimi przekąskami.

Czytaj też: TikTok promuje niezdrowe wzorce żywieniowe? Naukowcy apelują, by chronić dzieci

Samantha Iwinski dodaje:

Widzieliśmy, że wyższe spożycie tych pokarmów było związane z niższym poziomem niektórych wskaźników, w tym kontroli emocjonalnej, hamowania oraz planowania i organizowania. Nawet w tak młodym wieku, dieta może wpływać na funkcje wykonawcze dzieci na wielu poziomach.

Uczeni postawili hipotezę, że w spokojniejszych, uporządkowanych domach, negatywny wpływ złej diety na funkcje wykonawcze może być równoważony. Chaos domowy natomiast pogłębia problem, gdy ten już występuje.

Uzyskane wyniki podkreślają znaczenie zarówno właściwej diety od pierwszych dni życia, po potrzebę spokoju i zachowaniu bezpiecznego ogniska domowego.