Zaprezentowany na targach IFA 2026 w Berlinie inteligentny system DUVA One proponuje całkowite odwrócenie tego schematu, bo zamiast serwować poranną ocenę nieudanego wypoczynku, urządzenie bierze sprawy w swoje ręce wtedy, gdy naprawdę ma to znaczenie, czyli w samym środku nocy.
Podwójne spojrzenie na nocny wypoczynek
Większość tradycyjnych opasek sportowych, zegarków czy aplikacji skupia się wyłącznie na parametrach biometrycznych naszego ciała, ignorując to, co dzieje się wokół nas. DUVA One podchodzi do tematu kompleksowo, budując swoją odpowiedź na podstawie dwóch skorelowanych ze sobą źródeł danych.
Pierwsze źródło znajduje się bezpośrednio w uchu użytkownika. Bo tak, tego nie wspomniałam – są to słuchawki, a nie coś, co nosimy na nadgarstku czy na palcu. Zostały one wyposażone w zaawansowane czujniki optyczne PPG oraz akcelerometry, które w trybie ciągłym monitorują tętno, zmienność rytmu zatokowego (HRV), mikro-ruchy ciała oraz pozycję, w jakiej śpimy. Drugim, niezwykle istotnym elementem układanki jest samo etui ładujące, które w nocy spoczywa na szafce nocnej przy łóżku. Etui działa jak stacja pogodowo-akustyczna, która nieustannie mierzy poziom hałasu w sypialni, natężenie światła, temperaturę oraz wilgotność powietrza, a następnie nakłada te parametry na sygnały wysyłane przez nasz organizm dokładnie w tym samym ułamku sekundy.

Dzięki temu nagłe wybudzenie o trzeciej rano przestaje być tajemniczą anomalią, wywołaną przez demony czy inne nadprzyrodzone rzeczy. System doskonale wie, czy powodem przyspieszonego tętna i gwałtownej zmiany pozycji był nagły hałas za oknem, czy też gwałtowny skok temperatury w dusznym pokoju. Co najważniejsze, słuchawki potrafią natychmiast zareagować na te bodźce – automatycznie płynnie zwiększają poziom aktywnej redukcji szumów, uruchamiają dźwięki maskujące lub aktywują uspokajający szum różowy, a następnie monitorują, czy podjęta interwencja przyniosła oczekiwany skutek. Wszystko na bieżąco.
Projektanci z DUVA przemyśleli również sposób, w jaki podchodzimy do wieczornego zasypiania
Wiele osób lubi kłaść się do łóżka przy dźwiękach ulubionego podcastu, audiobooka czy relaksującej muzyki przesyłanej bezprzewodowo ze smartfona przez Bluetooth. Prowadzi to jednak do znanej pułapki, kiedy to telefon gra przez całą noc, niepotrzebnie marnując baterię obu urządzeń.
DUVA One rozwiązuje również ten problem. Gdy czujniki w uchu wykryją, że już zapadliśmy w sen, system odłączy strumieniowanie Bluetooth ze smartfona i przełączy się na lokalnie zapisane w pamięci słuchawek ścieżki dźwiękowe do snu. Niby nic wielkiego, ale w ten sposób nie trzeba już wybierać między przyjemnym zasypianiem przy słuchowisku a zachowaniem energii w baterii do samego rana.

Zadbano także o poranne budzenie. Zamiast głośnego, oszałamiającego dzwonka w telefonie, słuchawki oferują dyskretny, delikatny budzik, który powoli i stopniowo zwiększa swoją głośność bezpośrednio w uchu, nie wybudzając przy tym partnera śpiącego obok. Funkcją drzemki można wygodnie sterować za pomocą prostych gestów na obudowie słuchawek, bez konieczności szukania telefonu po omacku i świecenia sobie w oczy niebieskim światłem.
Oczywiście, nawet najbardziej zaawansowane algorytmy i funkcje sztucznej inteligencji na nic by się nie zdały, gdyby słuchawki były po prostu niewygodne i uwierały w ucho podczas leżenia na poduszce. Inżynierowie DUVA spędzili więc setki godzin na optymalizacji kształtu obudowy, by wszystko było idealne

Rezultatem tych prac są słuchawki o zaledwie 9,9-milimetrowym profilu i wadze zaledwie 3,3 grama na pojedynczą pchełkę. Płaska konstrukcja została zaprojektowana specjalnie z myślą o osobach, które preferują sen na boku i potrzebują sprzętu, który nie wywołuje nieprzyjemnego ucisku na małżowinę ucha przez osiem godzin. W zestawie znajdziemy również bogaty wybór silikonowych nakładek oraz skrzydełek stabilizujących w różnych rozmiarach, co pozwala na idealne dopasowanie kształtu do indywidualnej anatomii.
A co z prywatnością?
Chociaż ta kwestia może wydawać się błaha, to nie można jej lekceważyć. W naszych sypialniach pojawia się coraz więcej inteligentnych urządzeń, zbierających dane z naszego odpoczynku, więc prywatność staje się sprawą kluczową. Producent wyraźnie zaznacza, że DUVA One nie nagrywa rozmów ani nie przechowuje surowych plików audio z sypialni. Wszystkie obliczenia i analizy odbywają się w sposób bezpieczny, a użytkownik w każdej chwili może wyłączyć poszczególne czujniki lub całkowicie wyczyścić historię swoich odczytów w aplikacji.
System DUVA One będzie można kupić już w październiku 2026 roku w cenie 349,99 dolara (co po przeliczeniu i dodaniu podatków da kwotę w granicach 1300 złotych). W pierwszej fali urządzenie trafi do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, krajach Unii Europejskiej oraz w Australii, choć aktualnie brakuje informacji na temat ewentualnej dostępności w Polsce. Mimo to, raczej nie będzie problemu z zamówieniem, gdy pojawią się w sąsiednich krajach.
