powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Smart home w wydaniu premium. Panele Fanora zamieniają technologię w sztukę

Nasze domy są coraz bardziej przepełnione technologią, a smart home przestało już być ciekawostką dla nielicznych i stało się po prostu naszą codziennością. Teraz, projektując wnętrza, uwzględniamy w nich także elektronikę, choć nie zawsze jest to łatwe. Zwłaszcza jeśli celujemy w elegancję. Jak bowiem połączyć surowy ekran z estetyczną sofą, wyrafinowanym oświetleniem czy tkanymi dywanami? Wydaje się, że w tym przypadku musimy po prostu iść na przykry kompromis, bo panele do sterowania systemem smart home raczej nie wpiszą się w takie wnętrze. Tylko czy na pewno?

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
Smart home w wydaniu premium. Panele Fanora zamieniają technologię w sztukę
Chcesz czytać więcej treści jak „Smart home w wydaniu premium. Panele Fanora zamieniają technologię w sztukę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Projektanci stojący za marką Fanora postanowili zmierzyć się z tym wyzwaniem, a ich dzieło w żadnym stopniu nie przypomina plastikowych, nachalnych wyświetlaczy, jakie zwykle są nam oferowane. Patrzymy i widzimi… elegancki wachlarz, może do powieszenia na ścianie albo do postawienia na biurku. Tymczasem właśnie w tej formie ukryto funkcje sterujące. Sprytne, prawda?

Konstrukcja z aluminium, a nie plastiku

Forma urządzenia nawiązuje do silnie zakorzenionego w Azji Południowo-Wschodniej motywu wachlarza, który przez wieki stanowił symbol wyrafinowania i wysokiego statusu społecznego. Osiem mechanicznych przycisków rozchodzi się promieniście od centralnego punktu, odzwierciedlając naturalny łuk uformowany po uchyleniu tradycyjnej konstrukcji. Nie ważne, jak długo człowiek by się zastanawiał, ta forma kompletnie nie kojarzy się z technologią i właśnie o to chodzi.

Główna obudowa panelu została wycięta ze stopu aluminium 6063, a następnie poddana procesowi piaskowania i anodyzowania. Dzięki temu uzyskano matowe, przyjemnie ciepłe w dotyku wykończenie zamiast błyszczącego, podatnego na zarysowania tworzywa. Każdy z ośmiu przycisków przechodzi osobną obróbkę na obrabiarkach CNC, a guziki wyprofilowano z uwzględnieniem naturalnego anatomicznego nacisku opuszków palców. Zadbano nawet o taki szczegół, jak drobna struktura powierzchni, która zapobiega powstawaniu nieestetycznych śladów po palcach nawet podczas wielomiesięcznego użytkowania.

Kiedy patrzymy na te wachlarze, od razu rzuca się w oczy zawieszka, umieszczona w miejscu łącznika żeber wachlarza. To centralny element fekoracyjny, który wykonano z naturalnego jadeitu heckiego – kamienia szlachetnego cenionego w chińskim rzemiośle historycznym. Każdy element jest ręcznie polerowany, a producent dołącza do opakowania oficjalny certyfikat autentyczności minerału.

Nefrytowa zawieszka pełni jednak nie tylko rolę dekoracyjną. W jej wnętrzu inżynierowie ukryli zestaw czujników, a zintegrowany sensor ruchu wybudza subtelny podgląd panelu dopiero w momencie, gdy domownik zbliża rękę do przełącznika, zapobiegając niepotrzebnemu świeceniu ekranu przez cały dzień. Jest tu również wbudowany czujnik temperatury, który przekazuje zebrane dane bezpośrednio do systemu. Dzięki temu sceny stworzone z myślą o wieczornym czytaniu czy seansie filmowym dostosowują parametry klimatyzacji lub ogrzewania do realnych warunków panujących w pomieszczeniu.

Personalizacja i wszechstronny montaż

Bez wątpienia mamy tutaj do czynienia z urządzeniem luksusowym, jednak projektanci zadbali o to, by był to luksus praktyczny, adaptujący się do potrzeb domowników. Dlatego właśnie każdy z ośmiu przycisków obsługuje grawerowanie laserowe z własnym napisem. Zamiast zapamiętywać numery włączników czy przełączać skomplikowane menu w aplikacji mobilnej, wystarczy jedno naciśnięcie, by przyciemnić światła, odsłonić rolety lub włączyć ulubioną muzykę.

Dużą zaletą panelu Fanora jest również elastyczność montażowa. Nie ma tu jednej, słusznej metody. Możemy zawiesić to urządzenie na ścianie, niczym tradycyjny włącznik, możemy ustawić je na biurku albo na nocnej szafce – tu mamy naprawdę dużą dowolność.  W dodatku nawet sam kształt nefrytowego elementu centralnego można personalizować przy zamówieniu, dopasowując go do stylu konkretnego wnętrza.

Szczerze mówić, choć nie jest to do końca mój styl, obok panelu Fanora zwyczajnie nie da się przejść obojętnie. To przykuwający wzrok gadżet, który jednak nie krzyczy w oczy technologią. I wydaje mi się, że podobnych urządzeń będzie nam jedynie przybywać. Jesteśmy już na etapie, w którym smart home stało się niemalże standardem, więc najwyższy czas, by nasze domy przestały być pełne ostentacyjnej elektroniki i stało się miejscem dyskretnych gadżetów, które na pierwszy rzut oka z technologią mają niewiele wspólnego.

Źródło: HDL Automation

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Smart home w wydaniu premium. Panele Fanora zamieniają technologię w sztukę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX