powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Smart home wreszcie odkrył skarpetki pod łóżkiem. Ten robot bierze się za najbardziej ludzki bałagan

Smart home przez lata wyglądał tak, jakby powstawał w mieszkaniu, w którym nikt nigdy nie wraca zmęczony o 21:00. Światło miało ustawiać nastrój, lodówka pilnować produktów, odkurzacz objeżdżać salon z godnością małego lokaja, a aplikacja łączyć wszystko w jedną elegancką wizję domu przyszłości. Pięknie. Tylko że w prawdziwym domu przyszłość kończy się czasem na krześle w sypialni. Kto takiego nie ma niech pierwszy rzuci kamieniem. Tak, tym jednym krześle, które oficjalnie służy do siedzenia, a praktycznie jest półką przejściową między szafą, koszem na pranie i moralnym niepokojem.

MMonika Wojciechowska
Monika Wojciechowska
1h temu·3 minuty
Smart home wreszcie odkrył skarpetki pod łóżkiem. Ten robot bierze się za najbardziej ludzki bałagan

fot. Unsplash

Właśnie dlatego niedawno zaprezentowany Dreame AI Laundry Robot Z1 wydaje się bardziej życiowy niż wiele innych sprzętów z dopiskiem AI. Ten robot ma poruszać się po mieszkaniu, korzystać z mapy stworzonej przez robota odkurzającego, podnosić ubrania z podłogi robotycznym ramieniem, zanosić je do pralni i wkładać do pralki. Po zakończonym cyklu ma też wyjąć pranie i przełożyć je do suszarki. Brzmi nietypowo? Może. Za to każdy, kto choć raz podnosił skarpetki spod łóżka po kimś innym, zrozumie i doceni wagę tej obietnicy.

Pranie nigdy nie było tylko pralką

Mówi się, że pralka rozwiązała temat prania. Wrzucasz ubrania, wybierasz program, naciskasz start. Koniec. Tyle że to tylko mały fragment całej operacji, trochę jak scena w filmie, w której bohater wsiada do auta i od razu jest w innym mieście, bez tankowania, korków i szukania parkingu. Pranie zaczyna się dużo wcześniej: od zebrania rzeczy z łazienki, sypialni, pokoju dziecka, krzesła, podłogi i tego tajemniczego miejsca obok kosza, gdzie ubrania najwyraźniej trafiają, gdy zabraknie im dwóch ostatnich metrów ambicji, aby trafić do kategorii czarne, białe lub kolorowe.

fot. Dreame

Z1 celuje właśnie w ten niewdzięczny etap. Robot odkurzający ogarnia kurz, czyli przeciwnika dość prostego: leży na podłodze, nie ma rękawów, kaptura ani guzika. Ubrania są trudniejsze. Koszulka zwija się w kulkę, ręcznik przykleja do podłogi po kąpieli, dziecięca skarpetka znika w wymiarze równoległym, a bluza potrafi wyglądać jak mały koc. Robot z ramieniem musi nie tylko dojechać we właściwe miejsce, lecz także rozpoznać przedmiot, podnieść go i dostarczyć tam, gdzie zaczyna się właściwa automatyzacja.

Na prezentacji wszystko może wyglądać świetnie. Podłoga jest czysta, ubranie leży w odpowiednim miejscu, światło sprzyja kamerom, a robot dostaje warunki jak aktor w idealnie ustawionej scenie. Prawdziwe mieszkanie ma jednak inną reżyserię: kabel od ładowarki, próg, dywan, kot, zabawkę, koc podobny do bluzy i dziecko, które uzna, że robot zbierający ubrania jest najlepszą rozrywką tygodnia.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez 4gnews (@4gnewspt)

Dlatego przy takim sprzęcie najważniejsze pytania to czy odróżni brudną koszulkę od czystej bluzy zrzuconej na chwilę z łóżka? Czy poradzi sobie z cienkim materiałem, ciężkim ręcznikiem i ubraniem częściowo wsuniętym pod mebel? Czy będzie działał dość szybko, żeby człowiek nie pomyślał po trzech minutach, że sam zrobiłby to już dawno? Cena i data dostępności nie są jeszcze znane, więc na razie mówimy bardziej o kierunku niż gotowym sprzęcie, który za chwilę trafi pod polskie blaty i suszarki.

fot. Dreame

Z1 nie pojawił się jednak jako pojedynczy wybryk z działu futurystycznych ciekawostek. Dreame pokazało przy okazji także AI Inverter Washer and Dryer Set L9 Pro, czyli zestaw pralki i suszarki projektowany tak, by licował się ze ścianą. Ma korzystać z cyfrowego silnika AI i algorytmu dobierającego cykl do wagi oraz poziomu zabrudzenia wsadu, a do tego oferować ActiveFoam, sterowanie głosowe i PressFree Steam Care, czyli 25-minutowy proces redukcji zagnieceń po suszeniu. Pytanie więc, czy jeśli powstanie robot do zbierania ubrań, będzie współgrać wyłącznie z urządzeniami od Dreame, czy może będziemy mogli zatrudnić go jako pomocnika do innego systemu współgrającego ze smart home? Obawiam się jednak, że odpowiedź jest oczywista.

Jeżeli robot naprawdę zdejmie z domowników choć część tego całego procesu związanego ze sprzątaniem i praniem to może zachęcić do zmiany innych urządzeń w domu. Może też zmienić atmosferę bardziej niż kolejny ekran w lodówce. W końcu w domach z dziećmi, zwierzętami i kilkoma osobami pranie bardzo często bywa cichym polem negocjacji: kto zostawił, kto ma podnieść, kto znowu nie wrzucił do kosza. Z1 nie wychowa domowników i nie naprawi rodzinnego podziału obowiązków, ale może ograniczyć liczbę tych małych sytuacji, które codziennie zjadają cierpliwość i czas.

O autorze
MMonika Wojciechowska

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka. Fascynują mnie odkrycia, które pomagają lepiej rozumieć świat i Wszechświat, a także innowacje, które z laboratoriów trafiają do codziennego życia. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu dietetyki i sztucznej inteligencji. W wolnym czasie uwielbiam gry i muzykę.

Więcej tekstów autora→
Udostępnij artykuł
FacebookX