Aplikacja Tably została opracowana przez firmę Sylvester.ai z Alberty (Kanada), zajmującą się zdrowiem zwierząt. Wykorzystuje uczenie maszynowe i algorytm opracowany na podstawie badań nad mimiką kotów, które ukazały się w 2019 roku na łamach „Scientific Reports”.

Skala kociego grymasu

W badaniach sprzed dwóch lat opracowano nową metodę oceny bólu u kotów, którą nazwano Feline Grimace Scale (z ang. feline znaczy koci). Nad jej stworzeniem pracowali eksperci w dziedzinie anestezji weterynaryjnej i leczenia bólu z Uniwersytetu Montrealskiego. Skala wykorzystuje zmiany w mimice kotów, aby ocenić stopień nasilenia odczuwanego przez nie bólu.

Feline Grimace Scale uwzględnia pięć głównych aspektów. Są to: ułożenie uszu, przymknięcie powiek, napięcie pyska, pozycja wąsów i ułożenie całej głowy. Każda jednostka aktywności jest oceniana w skali od 0 do 2, a wynik uzyskany z analizy całości wskazuje, czy kot odczuwa ból i czy konieczne jest podanie środków przeciwbólowych.

– Zmiany behawioralne wywołane bólem u kotów są łagodne i specyficzne. Feline Grimace Scale jest krokiem naprzód w podnoszeniu standardów radzenia sobie z bólem u kotów – mówił główny autor badania dr Paulo Steagalla. FGS uznano za „ważne i niezawodne narzędzie do oceny ostrego bólu u kotów”.

Teraz badania te znalazły nowe zastosowanie.

Algorytm skuteczny w 97%

Naukowcy i inżynierowie z Sylvester.ai w swojej pracy wykorzystali skalę FSG. Aby nauczyć komputer rozpoznawania oznak charakterystycznych dla cierpiących kotów, posłużyli się fotografiami zwierząt z kliniki dla kotów w Calgary. Analiza setek zdjęć pozwoliła stworzyć „prawie nieomylny algorytm” – twierdzą autorzy wynalazku, którego skuteczność oceniają na 97%.

– Tably pomaga właścicielom kotów dowiedzieć się, czy ich zwierzę cierpi, czy nie – powiedział kierownik projektu Miche Priest. Zgodnie z zapowiedzią Sylvester.ai, aplikacja może być w przyszłości wykorzystywana jako pomoc dla młodych lekarzy weterynarii. Zainteresuje pewnie jednak wszystkich miłośników kotów. Na razie dostępna jest dla posiadaczy smartfonów z systemem iOS.

Główną trudnością w korzystaniu z aplikacji jest czas potrzebny na analizę obrazu. Aby algorytm odpowiednio przeanalizował wszystkie pięć kluczowych danych, zwierzę przez dłuższą chwilę musi nieruchomo spoglądać w obiektyw kamery. Niestety, w przypadku stworzeń tak kapryśnych i humorzastych jak koty, utrzymanie ich w bezruchu przed aparatem może być trudne.

Możliwe, że właśnie dlatego wysoka dokładność algorytmu jak na razie nie znajduje wcale potwierdzenia w opiniach użytkowników aplikacji. Wielu z nich uważa, że i bez nowego narzędzia są w stanie określić stan zdrowia i nastrój swojego pupila. Inni wskazują, że aplikacja daje mylące wyniki. Z kolei sami twórcy podkreślają, że kluczowe jest odpowiednie uchwycenie obrazu pyszczka zwierzęcia.

Aplikacja zamiast weterynarza?

Choć Tably może być przydatna dla właścicieli kotów, to lekarze weterynarii przestrzegają przed poleganiem wyłącznie na jej wynikach. Tym bardziej, że opiera się jedynie na analizie kociej mimiki, a nie uwzględnia innych znaczących zachowań.

Alice Potter, ekspertka ds. dobrostanu kotów z Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals podkreśla, że opiekunowie zwierząt powinni zwracać uwagę na całe ciało swojego zwierzaka oraz na jego zachowanie.

– Koty, które są zaniepokojone lub przestraszone, na przykład bardzo mocno napinają ogon. A poza tym musimy myśleć o ich zachowaniu: czy jedzą, piją, załatwiają się i śpią jak zwykle? – dodała Potter. Jeśli cokolwiek w zachowaniu zwierzęcia nas dziwi, powinniśmy zgłosić się z nim do lekarza.

 

Źródło: Scientific Reports, Sylvester.ai.