Solar Impulse 2 wzbił się w powietrze na lotnisku Payerne w Szwajcarii i wylądował dwie godziny później. Solar Impulse 2 jest większą i udoskonaloną wersją samolotu, który w zeszłym roku przemierzył całą Amerykę Północną na pokładzie z Bertrandem Piccardem i Andre Borschbergiem.

Podczas lotu inauguracyjnego samolot osiągnął wysokość 1800 metrów i odbył szereg manewrów, które potwierdziły jego sprawność. Pilot samolotu zgłosił odczuwane wibracje, ale ogólnie wynik misji był bardzo pozytywny.

"To wielki dzień dla całej ekipy Solar Impulse" powiedział Bertrand Piccard w rozmowie ze stacją BBC News. "Solar Impulse 2 jak wyjątkowy. To pierwszy w historii samolot, który może lecieć bez paliwa, udowadniając wielki potencjał czystych technologii" - podsumował Bertrand Piccard.

CZYTAJ TAKŻE: Jak bez snu, ubikacji, automatycznego pilota i kropli paliwa przelecieć z jednego krańca USA na drugi – opowiada André Borschberg, pilot i współtwórca projektu Solar Impulse.

Solar Impulse 2 powstał z myślą o realizacji bezprecedensowego planu. Samolot przez pięć dni i nocy ma lecieć bez paliwa z tylko jednym pilotem na pokładzie, pokonując oceany i kolejne kontynenty. 

Samolot solarny Solar Impulse 2  został wyposażony w skrzydło długości 72 metrów, które waży 2,300 kg i generuje gigantyczne możliwości aerodynamiczne i energetyczne. W samolocie znajduje się kokpit o pojemności 3.8 m3, wyposażony w elementy niezbędne pilotowi do przeżycia tygodniowego lotu. Kabina nie utrzymuje stałego ciśnienia i nie jest ogrzewana - to kolejne wyzwanie dla pilota.

Próba podjęcia pierwszego solarnego lotu dookoła świata jest zaplanowana na marzec 2015. Solar Impulse 2 przeleci nad Morzem Arabskim, Indiami, Birmą, Chinami, Pacyfikiem, Stanami Zjednoczonymi, Oceanem Atlantyckim, Południową Europą lub Północną Afryką. W trakcie lotu planowane są lądowania co kilka dni.