Spirulina to jeden z najstarszych organizmów na naszej planecie, który znał świat długo przed ludźmi, kilka miliardów lat temu. Dzisiaj świadomość o jego korzystnych właściwościach zatacza coraz szersze kręgi, chociażby poprzez obecność w suplementach albo kosmetykach. Niestety zamiast z tego korzystać, często trzeba z takiej opcji zrezygnować. Wszystko przez wysokie ceny produktów, gdzie jest ona obecna.
Spirulina może być dostępna od ręki i to z produkcji, która dba i o środowisko
I w tym miejscu wkracza polska studentka z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych Maja Rowecka, która spojrzała na ten problem z szerszej perspektywy. Łącząc współczesną technologię z open-source’owym podejściem, zaproponowała rozwiązanie, dzięki któremu spirulina byłaby dostępna dla każdego chętnego oraz z materiałów, które nie nadwerężają środowiska. Oto projekt Greenspire:
Celem projektu „Greenspire” jest ułatwianie dostępu do zdrowej żywności w przystępnej cenie. Projekt bada potencjał spiruliny, superfoodu bogatego w białko, witaminy, kwasy Omega-3 i żelazo. Mimo rosnącej popularności, spirulina bywa często postrzegana jako ekskluzywny suplement. „Greenspire” proponuje alternatywne rozwiązanie: oferuje gotowy zestaw do domowej hodowli spiruliny, wykorzystujący proste, biodegradowalne narzędzia wykonane z rPLA oraz pliki open source, które można wydrukować samodzielnie.
Pozytywne aspekty odżywcze tej algi nie są żartem. W czasach Azteków pozyskiwano spirulinę z jeziora Texcoco, które w późniejszych czasach zostało obdarte ze swojej bioróżnorodności i bogactwa przez hiszpańskich kolonialistów tworzących fundamenty pod dzisiejsze Mexico City. To jednak właśnie tam było idealne środowisko do hodowli. Spirulina była potem wykorzystywana do wzbogacania pokarmu, a dzisiaj wraca do łask w stolicy Meksyku i jego innych miastach.

Spitulina jest także po lupą agencji kosmicznej NASA, która stale pracuje nad żywnością bogatą w minerały, żeby zapewnić astronautom lecącym przez długie miesiące w głąb kosmosu, jak najwięcej pełnowartościowego pokarmu. Tym bardziej, że ten konkretny, mogliby sobie tworzyć sami na pokładzie statków kosmicznych. To serio nie jest żart.
Czytaj też: Zdrowa przekąska, której lepiej nie jeść bez opamiętania. Powód jest zaskakujący
Tę prostotę produkcji, projektantka Maja Rowecka, wykorzystała jako fundament jej pracy o nazwie Greenspire w formie zestawu, który każdy może sobie samodzielnie stworzyć. Elementy są tworzone z biodegradowalnego plastiku PLA oraz nie wymagają żadnego dedykowanego pojemnika. Wystarczy słoik albo nawet butelka, jeżeli ktoś poczuje fantazję w tym kierunku.
Projekt skraca drogę żywności od produkcji do konsumpcji, ogranicza transport i odpady opakowaniowe oraz promuje wykorzystanie materiałów z recyklingu. To praktyczne rozwiązanie wspierające bardziej zrównoważony sposób pozyskiwania żywności.
Stworzenie takiej prywatnej hodowli, miałoby być opisane w prostej instrukcji krok po kroku, w której byłby zawarte również wskazówki. Nie tylko te pod kątem podtrzymywania alg przy życiu, ale też jak spirulina może zostać wykorzystana w codziennym życiu. Całość jest zaś zasilana manualnie lub przy pomocy energii słonecznej, obydwie opcje ekologiczne i wygodne.

Tego typu projekty pomagają nie tylko zachować równowagę w przyrodzie poprzez eliminację łańcucha dostaw, lecz także uczą samodzielnej kontroli nad własnymi potrzebami i jednocześnie pokazują, że wcale nie trzeba być uzależnionym od firm produkujących suplementy. Na ogromną pochwałę zasługuje także bezpardonowe użycie open-source’u, bo na ekologicznym podejściu zyskują wszyscy, a tego nie można zamykać za kwotami, na które nie każdego może stać.
Źródło: designwanted, lodzdesign, majarowecka
