Społeczeństwo upada? Naukowcy mają intrygujące dowody w tej sprawie

Czasami można odnieść wrażenie, że świat staje się coraz gorszy. Wielu z nas jest głęboko przekonanych, iż podstawowa życzliwość oraz przyzwoitość odchodzą do lamusa, a społeczeństwo zmierza w złym kierunku. To uczucie jest tak powszechne, że wydaje się niepodważalną prawdą. Okazuje się jednak, że nasze odczucia mogą być zwodnicze. Podczas gdy ludzkie umysły skupiają się na pojedynczych, negatywnych incydentach, dane z badań naukowych opowiadają zupełnie inną, znaczniej mniej dramatyczną historię.
...

Wartości moralne są zaskakująco stabilne

Przekonanie o postępującym upadku jest niezwykle silne: sondaż wśród Amerykanów pokazał, że prawie połowa z nich uważa, iż chamstwo przybrało na sile po pandemii. Problem w tym, że rzeczywistość wcale tego nie potwierdza. Gdy naukowcy przyjrzeli się temu, co naprawdę cenią ludzie na całym świecie, wyniki były jasne i konsekwentne. Analiza obejmująca tysiące osób z prawie 50 różnych kultur nie pozostawia wątpliwości: lojalność, uczciwość i gotowość do pomocy niezmiennie znajdują się na szczycie hierarchii. Władza czy materialny sukces plasują się natomiast dużo niżej.

Czytaj też: Chemicy rozgryźli zagadkę sprzed 80 lat. Klucz do kontroli ‘ręczności’ cząsteczek

Co najważniejsze, ten układ wartości praktycznie się nie zmienia. Obszerne przeglądy danych z ostatnich dwóch dekad w Europie nie wykazały znaczących przesunięć. Podobne wzorce obserwuje się w ponad sześćdziesięciu krajach, bez względu na wykształcenie, płeć czy wyznanie. Nawet głębokie podziały polityczne, które zdają się rozrywać społeczeństwa, nie wpływają na te fundamentalne priorytety. Porównanie wartości wyborców skrajnie różnych opcji w USA i Wielkiej Brytanii ujawniło ich uderzające podobieństwo.

Życie codzienne pokazuje naszą lepszą stronę

Teorie i deklaracje to jedno, ale jak zachowujemy się, gdy nikt nie patrzy? Naukowcy postanowili to sprawdzić w praktyce. Analiza nagrań monitoringu z miejsc publicznych w kilku krajach przyniosła zaskakujący wniosek: w sytuacjach konfliktu lub potrzeby, w dziewięciu na dziesięć przypadków, gdy byli obecni świadkowie, ktoś reagował i próbował pomóc. Kolejny test dotyczył zwykłej uczciwości. Badacze celowo „gubili” portfele w 40 krajach, różniąc się ilością gotówki w środku. Okazało się, że w 38 z tych krajów portfele z pieniędzmi były zwracane częściej niż puste. Paradoksalnie, im większa była kwota, tym większa była szansa na jej oddanie. To mocny dowód na to, że empatia i prawość wciąż mają się dobrze.

Najbardziej wymowny może być jednak eksperyment, w którym losowym osobom wręczono pokaźną sumę 10 000 dolarów bez żadnych warunków. Uczestnicy nie zatrzymali jej dla siebie. Przeciwnie, wydali średnio ponad 4700 dolarów na innych, a kolejne 1700 dolarów przekazali na cele dobroczynne. Długoterminowe trendy również nie potwierdzają narracji o rosnącym egoizmie. Na przykład Amerykanie stali się bardziej skłonni do współpracy z nieznajomymi na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.

Dlaczego więc wierzymy w upadek?

Skoro dowody są tak wyraźne, skąd bierze się powszechne, uporczywe przekonanie o degeneracji moralnej? Źródło problemu leży w tym, jak postrzegamy świat, a przede wszystkim – jak jest nam on pokazywany. Media, zarówno te tradycyjne, jak i społecznościowe, mają wyraźną tendencję do nagłaśniania negatywnych, szokujących wydarzeń. Skandal czy akt agresji przyciąga więcej uwagi niż cicha, codzienna życzliwość, przez co nasza psychika jest bombardowana zniekształconą próbką rzeczywistości.

Czytaj też: Kafelki, które widzisz na podłodze, mają tajemnicę. Matematycy używają ich do rozwiązywania problemów z fizyki

Sytuację pogarsza mechanika dyskusji online. W przestrzeni internetowej najgłośniejsi są często ci o skrajnych poglądach, podczas gdy większość o umiarkowanych przekonaniach pozostaje w cieniu. Do tego dochodzą zorganizowane działania mające na celu podsycanie konfliktów. Efekt jest taki, że to, co widzimy w sieci, ma niewiele wspólnego z prawdziwymi nastrojami i zachowaniami większości społeczeństwa. To błędne przekonanie nie jest tylko abstrakcyjną ideą. Ba, ma realne, negatywne konsekwencje. Osoby, które wierzą, iż inni są z natury egoistyczni, same rzadziej angażują się społecznie, np. w wolontariat czy działalność obywatelską. Nadmierny pesymizm działa paraliżująco.