W poniedziałek w Polsce ruszyły szczepienia seniorów w wieku 65-69 lat preparatem firmy AstraZeneca. Tymczasem ogłoszone przez koncern analizy amerykańskiego testu na 32 tys. ochotników wskazują na 79 proc. skuteczność szczepionki w powstrzymywaniu najgroźniejszych objawów COVID-19.  - Nasz produkt w 100 proc. zapewnia ochronę przed ciężkimi czy śmiertelnymi skutkami choroby i hospitalizacją. Skuteczność tak jest podobna niezależnie od wieku i pochodzenia etnicznego. W przypadku osób powyżej 65 lat wynosi 80 proc. – precyzuje AstraZeneca w komunikacie dla prasy.

Udany test kliniczny w Stanach Zjednoczonych dla tej firmy farmaceutycznej ma być przepustką dopuszczającą ich środek do coraz bardziej zatłoczonego już amerykańskiego rynku. Według prezydenta Joe Bidena do 19 marca w USA zaszczepiono 100 mln osób. Nie wszyscy ci ludzie zostali zaszczepieni dwoma dawkami. Większość ze środków dopuszczonych w tzw. trybie specjalnym do stosowania na amerykańskim rynku wymaga dwóch dawek. AstraZeneca śpieszy się, by też otrzymać taką specjalną autoryzację. Niedawno otrzymał ją koncern Johnson & Johnson, którego środek stworzony w laboratorium firmy Janssen wystarczy podać raz. Szczepionki Pfizera/BioNTech i Moderny/NIAID wymagają dwóch.

Zgodnie z rekomendacją polskiej Rady Medycznej, środkami koncernów Pfizer oraz Moderna szczepieni są seniorzy mający 70 lat i więcej. Pozostali Polacy muszą liczyć właśnie na skuteczność środka stworzonego w laboratorium w Oksfordzie i wytwarzanego przez koncern AstraZeneca. Pozytywne wyniki testu klinicznego w USA mogą też zwiększyć zaufanie dla środka o mocno nadszarpniętej już przez medialne spekulacje reputacji. Dla przypomnienia – obecnie brak naukowych dowodów, że szczepionka AZD1222 (ChAdOx1) wywołuje problemy z krzepliwością krwi częściej, niż te występujące w populacji w sposób naturalny.

Decyzje podjęte przez szereg krajów Unii Europejskiej, Azji czy Afryce o czasowym wstrzymaniu szczepień środkiem z laboratorium w Oksfordzie wynika jedynie z potrzeby „dmuchania na zimne” w czasie, gdy nadal trwają śledztwa, zarówno lokalnych służb medycznych jak i ponadnarodowych.  Wiele krajów uzależniało wznowienie szczepień środkiem AZD1222 (ChAdOx1) np. od wyników analizy prowadzonej przez Europejskiej Agencji Leków (EMA). Badała ona wszystkie zgłoszone jej przypadków zakrzepicy w UE, m.in. śmiertelne z Austrii, Danii czy Włoch. W czwartek 18 marca EMA uznała , że środek brytyjsko-szwedzkiej firmy AstraZeneca jest bezpieczny i skuteczny. Co więcej, „nie jest w żaden sposób powiązany ze zwiększeniem całościowej liczby zakrzepów”, bo „szereg efektów zakrzepowych jest niższy niż średnia dla ogólnej populacji”.

Obecnie szczepionka ta dopuszczona jest do stosowania w ponad 70 krajach świata.