Publiczność kocha sportowców weteranów, bo udowadniają, że sport to nie tylko siła mięśni i wściekła żądza zwycięstwa, ale także spryt, doświadczenie i opanowanie. Żaden młody piłkarz nigdy nie cieszył się taką sympatią jak Kameruńczyk Roger Mila, w wieku 44 lat strzelający bramkę na mundialu w USA. Żaden młody bokser nie wzbudził takiego podziwu jak George Foreman, który, mając 45 lat, został mistrzem świata wagi ciężkiej.

SPRINT TYLKO DLA MŁODYCH


Badania naukowe wykazały, że szanse weteranów zależą od dyscypliny sportowej, od tego, jakie umiejętności i cechy liczą się w niej najbardziej. Sharon Lehmann sprawdziła wiek, w którym zawodnicy osiągają najlepsze wyniki w 50 dyscyplinach sportowych wymagających przygotowania fizycznego. Richard Schulz i Christine Cunrow rozszerzyli jej badania – koncentrowali się przede wszystkim na sportach wymajających siły i szybkości (sprint, skoki, pływanie), porównując je ze sportami wymagającymi przede wszystkim koordynacji i motoryki (gry drużynowe, golf).

Oto wnioski. W sportach szybkościowych, które wymagają dynamiki i przygotowania atletycznego, optymalną formę zawodnik osiąga na początku trzeciej dekady życia, czyli w wieku od 20 do około 24 lat. Nie jest więc chyba przypadkiem, że mistrz olimpijski, mistrz i rekordzista świata w biegu na 100 i 200 metrów, Jamajczyk Usain Bolt ma właśnie 24 lata. W sportach, które wymagają większego sprytu, precyzji i koordynacji (np. golf), wiek ten przesuwa się na drugą połowę trzeciego dziesięciolecia lub nawet na początek czwartego, chodzi tu więc o lata 26–33. Podobnie jest w sportach drużynowych, w których zawodnicy przez lata uczą się zachowania na polu gry. Co ważne, umiejętności techniczne piłkarza czy koszykarza są bardzo trwałe i mogą w późniejszej karierze rekompensować utratę szybkości lub wytrzymałości.

BRAMKARZ MOŻE DŁUŻEJ


Jak długo zawodnik w zaawansowanym wieku może utrzymywać najwyższy stopień przygotowania? Walter M. Bortz z amerykańskiego Uniwersytetu Północnej Karoliny szacował roczną utratę sprawności od momentu osiągnięcia 35. roku życia u przedstawicieli rozmaitych dyscyplin. Stwierdził, że lekkoatleci, kajakarze i pływacy tracą rocznie około 0,5 proc. potrzebnej w ich sportach sprawności. Ten średni biomarker obliczono na podstawie szybkości degradacji organizmu, zmian metabolizmu, ilości produkowanych komórek mięśniowych i zdolności organizmu do naprawy DNA. Sporty mniej zależne od fizjologii są jednocześnie bardziej odporne na wiek. Wśród golfistów w grupie wiekowej 35–50 wspomniany biomarker wynosi zaledwie 0,07 procenta. W grupie wiekowej 51–60 wyniósł 0,25 procenta.

Ale nie tylko fizjologia jest ważna. Badania byłych czołowych bramkarzy piłki ręcznej wskazują, że mimo zaawansowanego wieku i stosunkowo małej aktywności fizycznej zachowują poziom tzw. przygotowania percepcyjnego – zdolność antycypacji, czyli umiejętność odczytywania informacji wzrokowej pozostaje niezmienna bez względu na wiek. Wyjaśnia to, dlaczego kariera bramkarzy, chociażby w piłce nożnej, trwa znacznie dłużej niż piłkarzy z pola.

IM STARSZY, TYM LEPSZY


Istnieją też takie dyscypliny sportu, w których zawodnicy po czterdziestce są faworytami – np. slalom samolotowy Red Bull Air Race. Setki tysięcy gapiów gromadzą się, by śledzić niesamowite widowisko: wyścig szybkich, zwrotnych samolotów i odważnych pilotów o niebywałych umiejętnościach. Trasa liczy około 6 kilometrów z piętnastoma bramkami. Red Bull Air Race dowodzi tego, jak bardzo liczy się doświadczenie. Samoloty używane podczas wyścigów nie mają systemów elektronicznych, które ułatwiają manewrowanie, cała odpowiedzialność spada więc na pilota, jego umiejętności i doświadczenie.

Po pasjonującym sezonie 2009 mistrzem świata został 45-letni Brytyjczyk Paul Bonhomme, który oprócz talentu zawdzięcza sukces mozolnej pracy, setkom godzin w powietrzu, które dają tak potrzebne… doświadczenie. Bonhomme urodził się w rodzinie pilotów. Swoją pierwszą licencję zrobił w wieku 18 lat, już 3 lata później zaczął latać na samolotach komunikacyjnych. Wkrótce zaczął też karierę akrobaty lotniczego. Dziś pracuje jako kapitan Boeinga 747 British Airways.

Najbardziej znany polski pilot, wielokrotny mistrz świata i Europy w lotach szybowcowych, a na co dzień kapitan Boeinga 747 Polskich Linii Lotniczych LOT Janusz Centka powiedział „Focusowi”: „Latanie to ciągłe podnoszenie kwalifikacji – niezbędne w tym sporcie jest więc doświadczenie, zdobyte podczas długich godzin spędzonych w powietrzu”. Urodzony w 1950 roku Centka zdobywa medale do dziś: w 2009 roku został mistrzem Europy w klasie szybowców dwumiejscowych. Przypuszczenia i obserwacje jakoby najlepszymi pilotami byli ludzie dojrzali, potwierdzają badania naukowe. W roku 2005 przeprowadzone zostały szczegółowe testy psychologiczne i medyczne pilotów Australian Airlines latających na długich trasach. Naukowcy, którzy mieli dostęp także do wszystkich parametrów lotu, zbieranych przez urządzenia pokładowe, przeanalizowali dokładnie 28 lotów długodystansowych i zachowanie ponad 50 pilotów. Okazało się, że młodzi piloci (poniżej 45. roku życia) popełniają o 25 procent więcej błędów niż ich starsi, bardziej doświadczeni koledzy.

DOJRZALI, ZRELAKSOWANI

 


Trenerzy i naukowcy wiedzą coraz więcej o tym, w jaki sposób można utrzymać mistrzowski poziom u starzejących się zawodników. Przede wszystkim obciążenia treningowe należy dopasować do wieku – mogą trenować mniej, bo wypracowana przez lata technika nie potrzebuje już doskonalenia. Trzeba też zwrócić uwagę na te cechy, które z czasem pogarszają się najbardziej, np. na wytrzymałość.

Starzy mistrzowie mają nad młodzikami podstawową przewagę: siłę psychiki. Doświadczeni sportowcy uczą się rozmawiać sami ze sobą i stawiać sobie cele w granicach swoich możliwości. Jens Kleinert, profesor psychologii sportu i zdrowia na uniwersytecie w Kolonii, w wywiadzie dla magazynu „Zeit” mówi, że wielu sportowców przegrywa zawody już w głowie, bo nie czują się dostatecznie silni. W sporcie wyczynowym pojawia się też problem odwrotny: zawodnik oczekuje od siebie zbyt wiele i stawia sobie nierealne cele. Ważne jest, aby stawiać sobie cele małe, dążyć do nich krok po kroku, nie startować z nastawieniem „chcę zdobyć złoty medal”, ale „chcę osiągnąć swój najlepszy wynik życiowy”. Psychika powinna być skupiona na zawodach. Wielu sportowców używa do tego celu technik wizualizacji, czyli wyobraża sobie, jak będą wyglądały zawody; w takich sytuacjach pomaga też rozmowa z samym sobą czy kolegami z drużyny. Właśnie w psychice często tkwi przyczyna nadzwyczajnych wyników starszych sportowców, którzy nie mają już nic do stracenia i pozbyli się tremy.

Wracając do postawionego na początku pytania: czy 41-letni Michael Schumacher ma szansę znów być mistrzem świata? Stary mistrz ma nad młodymi rywalami w niektórych sferach przewagę, choć oni górują nad nim pod względem innych cech. Wiadomo na przyklad, że z wiekiem wydłuża się u człowieka czas reakcji, tak ważny w Formule 1, ale za to wzrastać może inteligencja, która podpowiada, jak zachować się na torze. Doświadczenia 20 lat jazdy też działają na korzyść weterana. Nic więc nie jest przesądzone – wszystko rozstrzygnie się na torze.