Xiaomi lubi rozwiązywać podobne, dość sprecyzowane problemy, oczywiście za pomocą technologii. Teraz do oferty giganta trafiło urządzenie Mijia Mite Remover 3. Choć na pierwszy rzut oka sprzęt wygląda jak ewolucja znanej formy, wprowadzone ulepszenia znacząco podnoszą skuteczność codziennej walki z alergenami.
Wojna z alergenami nigdy nie była tak skuteczna
W takich sprzętach wszystko zaczyna się od napędzającego sprzęt silnika, dlatego najważniejszą zmianą w tej generacji jest zastosowanie znacznie mocniejszej jednostki. Nowy model generuje moc ssania na poziomie 16 kPa, co stanowi wyraźny skok w porównaniu do 12 kPa oferowanych przez drugą generację. Same liczby niewiele większości mówią, ale w skrócie – taka moc pozwala urządzeniu wnikać znacznie głębiej w gęste struktury tkanin, skutecznie wyciągając nagromadzony kurz i głęboko osadzone roztocza.

Inżynierowie Xiaomi postanowili całkowicie przeprojektować również sam system zbierania zanieczyszczeń, stawiając na rozwiązanie dwukomorowe. Pierwszy pojemnik wyłapuje największe drobiny oraz włosy, zapobiegając zatykaniu się kanałów powietrznych i cyklonu. Drugi z kolei wykorzystuje spiralny przepływ powietrza do odseparowywania najdrobniejszym pyłków. Efekt? Znacznie wydajniejsza filtracja, dzięki której moc ssania pozostaje wysoka przez cały czas trwania czyszczenia, bo większe paprochy niczego nie zatykają. Całość dopełnia ulepszony, 6-stopniowy system filtrujący, dbający o to, by zebrane drobiny nie wracały do powietrza w sypialni.

Głowica czyszcząca wykonuje aż 15 000 wysokoczęstotliwościowych uderzeń na minutę, wykorzystując trzystrefowy ubijak rezonansowy. Chodzi o to, że roztocze raczej nie czeka luźno na zebranie i trzeba trochę siły, by się go pozbyć. Specjalnie zaprojektowana konstrukcja wibracyjna ma za zadanie skutecznie odklejać roztocza od włókien materiału, wykazując przy tym znacznie mniejszą tendencję do wplątywania włosów i sierści – co bywało irytującą przywarą tego typu urządzeń.
Higiena to priorytet
Poza czysto mechanicznym usuwaniem brudu, Mijia Mite Remover 3 stawia na kompleksową higienę. Na pokładzie znalazła się więc funkcja diodowej sterylizacji światłem ultrafioletowym (UV) oraz funkcja suszenia gorącym powietrzem. Temperatura nadmuchu została podniesiona z dotychczasowych 50°C do aż 65°C. Różnica może wydaje się niewielka, ale w rzeczywistości pozwala skutecznie niszczyć mikroklimat sprzyjający rozwojowi roztoczy, spowalniając ich ponowne namnażanie. Dodatkowo po zakończeniu pracy powierzchnia materaca czy kanapy pozostaje idealnie sucha i odświeżona.

Dużo czasu poświęcamy na przyglądanie się statystykom snu, dostosowywanie się do wskazówek z aplikacji, ale wciąż mało myślimy o pozostałych rzeczach. Na szczęście, technologia jest po to, by nas w tym wyręczać. Nowość od Xiaomi służy właśnie do tego. Choć wiadomo, nadal trzeba mieć z tyłu głowy, by tego sprzętu użyć (tego producent za nas nie zrobi), jednak dbanie o higienę w sypialni nigdy nie było tak łatwe i skuteczne.

Najważniejsze – przy tym nie jest wcale takie drogie, bo w Chinach kosztuje około 140 złotych. Jeśli do nas trafi, cena oczywiście wzrośnie, jednak nadal będzie na tyle korzystna, by sprzęt miał szansę trafić do sporego grona odbiorców. A jeśli ktoś woli coś bardziej zaawansowanego, w ofercie jest również model Pro, bezprzewodowy i lżejszy, choć również droższy.
Źródło:Xiaomi
