Po nerkach, tchawicy i sercu to kolejny sukces medycyny regeneracyjnej. Struny głosowe udało się wyhodować dzięki komórkom pobranym od dawców - jednego zmarłego i czterech pacjentów, którym z różnych powodów usunięto krtań. 

Komórki hodowano w laboratorium przez 2 tygodnie. W ten sposób otrzymano 170 strun głosowych o długości ok 16 mm i grubości ok. 1 mm. Powstałe struny głosowe testowano następnie na psach. Otrzymany dźwięk odpowiadał mniej więcej temu, jaki wytwarzają ludzkie struny głosowe w izolacji. Jednak zdaniem badaczy na brzmienie ludzkiego głosu jest modelowane dalej w gardle i jamie ustnej.

Autorzy badania mają nadzieję, że ich wyniki pozwolą w przyszłości tworzyć spersonalizowane struny głosowe dla osób, które och potrzebują. Szacuje się, że zaburzenia głosu dotyczą obecnie 20 mln mieszkańców USA. 

"Utrata głosu może wpłynąć destrukcyjnie na jakość życia pacjentów, więc możliwość stworzenia w laboratorium funkcjonalnego zamiennika dla tych chorych jest bardzo ważnym kamieniem milowym" - ocenił Harald Ott z Massachusetts General Hospital.

Wyniki badania opisano w magazynie Science Translational Medicine.

Czytaj więcej: Co może nam odrosnąć?