Jak oznajmili naukowcy, prowadzone przez nich badania mogą doprowadzić do opracowania nowych leków oraz innych syntetycznych substancji.

Zespół znanego z badań nad ludzkim genomem Craiga Ventera pierwszy pół-syntetyczny organizm stworzył już w roku 2010. Odtworzono wówczas w laboratorium “genetyczne oprogramowanie" Mycoplasma mycoides, mikroorganizmu zakażającego bydło i inne przeżuwacze. Sztucznie stworzone DNA zostało umieszczone w pozbawionej uprzednio własnego DNA komórce innego gatunku Mycoplasma. Powstały organizm okazał się zdolny do podziałów.

“Naszym długoterminowym celem było projektowanie i budowa syntetycznych organizmów, którym w miarę potrzeby można by dodawać określone funkcje i przewidywać uzyskiwane rezultaty” – zaznaczył współautor badań, Daniel Gibson. Jak powiedział reporterom BBC, pół-syntetycze komórki mogą być bardzo użyteczne w wielu zastosowaniach przemysłowych – od medycyny do biochemii, przy otrzymywaniu biopaliw, w przemyśle spożywczym i rolnictwie.

Najnowszym osiągnięciem jest bakteria Syn 3.0 o genomie ograniczonym do absolutnego minimum. Po wielu eksperymentach liczbę genów Mycoplasma udało się zmniejszyć do zaledwie 473. To dwa razy mniej niż u wyjściowej mykoplazmy, a o niemal 50 mniej niż w przypadku Mycoplasma genitalium, bakterii z najmniejszym znanym genomem spośród swobodnie żyjących organizmów. Złożone organizmy - takie jak rośliny czy zwierzęta – mogą mieć dziesiątki tysięcy sterujących ich biologią genów.

Prowadzone od około 20 lat badania Ventera i jego zespołu sugerowały, że minimalna możliwa liczba genów to w przypadku bakterii około 300. Praktyka wskazuje, iż liczba ta jest wyższa. Niektóre z genów nie są absolutnie niezbędne do życia, ale np. ułatwiają namnażanie bakterii albo mogą się wzajemnie zastępować. Jednak funkcji sporej części z nich naukowcy nada nie znają.

CZYTAJ TEŻ: