powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Trup w szafie? Nie tym razem. W tej komodzie znajdziesz tylko… automat do gier

Bardzo podoba mi się klimat klasycznych automatów arcade. Jest w tym jakiś urok, ale bądźmy szczerzy, raczej niewiele osób ma na to miejsce w domu, a nawet jeśli ma, to taki automat raczej nie pasuje do stylu wnętrza. A gdybym powiedziała, że ten problem właśnie został rozwiązany i to w bardzo kreatywny sposób? Oto Swap Arcade — projekt, który wygląda jak skrzyżowanie klasycznego automatu arcade z designerskim meblem z katalogu wnętrzarskiego.

J
Joanna Marteklas
2h temu·3 minuty·
Trup w szafie? Nie tym razem. W tej komodzie znajdziesz tylko… automat do gier
Chcesz czytać więcej treści jak „Trup w szafie? Nie tym razem. W tej komodzie znajdziesz tylko… automat do gier"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Automat, który nie przejmuje całego mieszkania

Klasyczne automaty do gier są ogromne. Nawet jeśli wyglądają fantastycznie, bardzo szybko zaczynają dominować przestrzeń mieszkania. Swap Arcade próbuje to obejść sprytną, składaną konstrukcją. W trybie pełnego automatu urządzenie ma prawie 178 cm wysokości i wygląda jak klasyczna maszyna z salonu gier. Po skończonej rozgrywce górna część składa się jednak do połowy, a całość zmienia się w minimalistyczną drewnianą szafkę przypominającą nowoczesny mebel RTV. Można sobie na wierzchu nawet postawić kwiatka, tak dla niepoznaki.

Sama szafka będzie pasować do wielu wnętrz, bo projektanci nie poszli w typowo „gamingowy” styl z agresywnym RGB i plastikowym cyberpunkiem. Całość wykończono naturalnym drewnem w kilku wariantach kolorystycznych, dzięki czemu urządzenie bardziej przypomina designerską komodę niż zabawkę dla nostalgicznego geeka po trzydziestce (choć umówmy się – tym dokładnie jest).

Jeśli chodzi o technikalia, to sercem urządzenia jest Batocera, czyli jeden z najpopularniejszych systemów do emulacji retro konsol i automatów. To jednak nie jest sprzęt ograniczony wyłącznie do grania w stare bijatyki i Metal Sluga. Swap Arcade pozwala podpiąć współczesny sprzęt przez HDMI, w tym PC, Nintendo Switch 2 czy starsze konsole pokroju PlayStation. To istny raj dla fanów starych tytułów i na pewno coś, co odróżnia ten projekt od rozwiązań konkurencji.

Zwykle, właśnie przez ograniczone treści, wiele podobnych projektów kończy jako ciekawostka, którą człowiek odpala przez dwa tygodnie, a potem stoi zakurzona w kącie. Tutaj potencjał jest znacznie większy, bo automat może realnie działać jako pełnoprawne stanowisko do grania — zarówno retro, jak i współczesnego. Na pokładzie znalazł się 27-calowy ekran HDMI, głośniki oraz pełnoprawny panel sterowania dla dwóch graczy oparty na kultowych joystickach Sanwa. Dla fanów arcade brzmi to trochę jak audiofilska półka w świecie retro grania.

Tanie to nie jest, ale to w sumie mebel i gadżet w jednym

Podoba mi się podejście twórców, którzy dobrze wiedzą, do jakiej grupy docelowej uderzają. Klientami będą zapewne ludzie, którzy już dawno skończyli trzydzieści lat, mają rodziny, własne domy, najczęściej już urządzone w jakimś konkretnym stylu. Próba wciśnięcia do tego świata czegoś tak wielkiego i inwazyjnego jak klasyczny automat do gier skończyłaby się zapewne porażką. Umówmy się – jeśli mieliby miejsce i chęć, to już dawno zafundowaliby sobie taką maszynę.

Druga sprawa, to ta szafka. Kiedy pierwszy raz widziałam ten projekt, zanim jeszcze zagłębiłam się w szczegóły, to byłam pewna, że po złożeniu dostaniemy typowy mebel w gamingowym stylu, który nie jest zbyt uniwersalny. Tutaj z kolei komoda jest tak niepozorna, że na pewno nikt nie zgadnie, co się w niej kryje. Z tym jest trochę jak z „niewidzialnymi” kuchniami, o których pisałam ostatnio. Sprzęt ma być obecny wtedy, gdy go potrzebujemy, a potem znikać w tle.

Oczywiście, za tę przyjemność trzeba sporo zapłacić. Cena w kampanii Kickstarterowej startuje od około 1097 dolarów, czyli mniej więcej 4000 złotych. Po premierze regularna cena ma wzrosnąć do około 6200 zł. Nie oszukujmy się, to dużo. Tyle że trudno patrzeć na Swap Arcade jak na zwykłą konsolę czy kolejny gadżet gamingowy. To bardziej hybryda mebla, dekoracji wnętrza i maszyny do retro grania.

Źródło:Kickstarter

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Trup w szafie? Nie tym razem. W tej komodzie znajdziesz tylko… automat do gier"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX