W tym roku najdalej od domu na Święta będą z pewnością astronauci z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Święta i Nowy Rok w stanie nieważkości spędzi sześciu astronautów.

Świąteczny grafik na ISS

W Święta nawet pracownicy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej mają więcej wolnego czasu. Załoga stacji zwykle dostaje wtedy wolne, astronauci mogą zjeść wspólnie świąteczny posiłek i porozmawiać z najbliższymi na Ziemi.

Członkowie załogi ISS dają sobie nieważkie prezenty, w poprzednich latach mieli nawet małą, sztuczną choinkę. Członkowie załogi przebierają się na Święta w czerwone czapki Mikołaja, które wesoło unoszą się do góry.

W Sylwestra załoga ISS raczej nie zobaczy sztucznych ogni, którymi na Ziemi witamy Nowy Rok. Ich światło jest zbyt słabe, by można je było dostrzec z pokładu ISS. Międzynarodową Stację Kosmiczną będzie można w tym roku wypatrzeć, szukając w Wigilię na niebie pierwszej gwiazdki. (Szczegółowe informacje można sprawdzić na stronie: spotthestation.nasa.gov/sightings).

Na Antarktydzie Wigilia w biały dzień

Pierwszej gwiazdki nie będzie wypatrywać ok. 20 badaczy z Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego. Dlaczego? 

"Pierwszej gwiazdki nie będzie widać, bo jest tu jasno przez ok. 23 godziny na dobę" - mówi Adam Latusek, kierownik 40. Wyprawy Antarktycznej. Naukowcy w Wigilię zgodnie z tradycją zasiadają do wspólnej kolacji i dzielą się opłatkiem. "Na Pasterkę wybieramy się do pobliskiej latarni, w której znajduje się kapliczka. Tam śpiewamy kolędy" - opisuje Latusek.

"Sylwestra spędzamy albo na naszej stacji albo na stacji brazylijskiej, gdzie do tradycji należy kąpiel w morzu" - mówi badacz. Na Antarktydzie zaczyna się dopiero lato, ale woda i tak jest lodowata - ma temperaturę bliską 0 st. C. Wśród sylwestrowych zwyczajów jest też tzw. bieg wokół stacji. "Każdy, kto w noc sylwestrową obiegnie stację trzy razy krzycząc nazwę miejsca, do którego chciałby się udać, prędzej czy później tam trafi. Muszę powiedzieć, że w moim wypadku się to sprawdziło" - zdradza naukowiec.

Arktyka: Święta w ciemnościach

Trochę inaczej święta wyglądają na Arktyce w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie. Uczestnik wyprawy, Jarosław Zajączkowski podkreśla, że w grudniu ciemno jest tam właściwie przez całą dobę. "Teraz jesteśmy w okresie pełnego zaciemnienia. Lekka poświata widoczna jest tylko przy bezchmurnym niebie od g. 10 do 15." - mówi Zajączkowski.

W Polskiej Stacji Polarnej zimuje w tym roku 11 polarników. W tym roku świąteczne paczki dotarły do nich norweskim helikopterem. Naukowców odwiedzi jeszcze gubernator norweskiej prowincji Svalbard. "I to będzie pewnie ostatni gość, jaki zawita do nas aż do wiosny. Około 8 marca pojawią się na parę minut pierwsze promienie Słońca, a już pod koniec kwietnia będzie dzień polarny" - mówi naukowiec.

Święta i Sylwester na wysokościach i pod ziemią

Podczas świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku pracy nie przerywają astronomowie z Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). Obserwatoria Paranal i ALMA są największymi obiektami tego typu na świecie. 

"Ostatniego Sylwestra spędzałem w obserwatorium ALMA. Mieliśmy bardziej odświętną kolację i specjalną lemoniadę, ale atmosfera w pracy nie była odświętna. Obserwacje toczyły się swoim nerwowym trybem" - wspomina Tomasz Kamiński z ESO. Jak zaznaczył, w części obserwatorium ALMA, w której pracuje, alkohol jest całkowicie zakazany. "Wzmaga on wszystkie dokuczliwe dolegliwości związane z chorobą wysokościową. ALMA znajduje się w bardzo suchym miejscu i chyba najgorszy efekt od alkoholu to dodatkowe odwodnienie organizmu" - wyjaśnił. Trochę luźniejsza atmosfera panuje w święta w Paranal. Pracownicy do obserwatorium mogą przyprowadzić swoje rodziny, również dzieci, i organizowana jest wizyta Mikołaja. "Z opowieści moich kolegów wiem, że na Paranal dozwolona jest już lampka wina w wieczór świąteczny i Sylwestrowy" - powiedział Kamiński.

Są też laboratoria, które wcale nie znajdują się na dużych wysokościach, ale są głęboko pod ziemią. Pod szwajcarską Genewą (dosłownie i w przenośni) na głębokości średnio 100 m znajduje się ogromny tunel Wielkiego Zderzacza Hadronów CERN, jego obwód to 27 km. Na szczęście w czasie świąt w tunelu pod ziemią będzie pusto - CERN co roku zamykany jest na dwa tygodnie w okresie świątecznym. Jak poinformowała Joanna Iwańska z biura prasowego CERN, sytuacja w tym największym na świecie akceleratorze będzie nadzorowana przez dyżurujących pracowników. Raczej jednak nie będą oni mieli powodów, żeby zjeżdżać do tunelu LHC i spędzać święta i Nowy Rok pod ziemią.