Syndrom Piotrusia Pana: na czym polega?

Kompleks Piotrusia Pana nawiązuje do słynnej powieści J.M. Barriego "Piotruś Pan" z początku XX wieku. Autor opisał w niej losy mężczyzny, który znalazł się w fikcyjnej krainie Nibylandii, gdzie wspólnie z grupą młodych ludzi doświadcza kolejnych przygód.

W późniejszym okresie modelowa postać mężczyzny, który nie chce dorosnąć, stała się obiektem zainteresowania ze strony psychologów. Wykorzystali oni fikcyjną postać Piotrusia Pana do opisu przypadłości wielu współczesnych mężczyzn, którzy mimo osiągnięcia pełnej fizycznej dojrzałości, mentalnie nadal są zanurzeni w dzieciństwie i życiu młodzieńczym.  

O takich osobach mówi się niekiedy "wieczny chłopiec", "duże dziecko" czy właśnie "Piotruś Pan". Mężczyzna taki zazwyczaj nie budzi skrajnie negatywnych skojarzeń. Wręcz przeciwnie, niekiedy może wręcz uchodzić za duszę towarzystwa albo dobrego kompana np. w trakcie letniego wypoczynku.

Sytuacja natomiast zaczyna się komplikować, gdy mówimy o współczesnym Piotrusiu Panu w kontekście związku z kobietą czy założeniu rodziny. Życie osób, które tworzą poważniejszą relację ze współczesnym Piotrusiem Panem - a więc z człowiekiem, którego cechuje między innymi niechęć do dorastania i nadmierne skupienie na własnym "ja" - z pewnością nie należy do łatwych. 

Syndrom Piotrusia Pana: cechy

Czym charakteryzuje się współczesny Piotruś Pan? Psychologia od wielu lat udziela nam cennych wskazówek, dzięki którym łatwo rozpoznać mężczyzn z kompleksem Piotrusia Pana. W tym miejscu warto również dodać, że syndrom ten nie jest rozpoznawany jako zaburzenie psychiczne. Określenie "Piotruś Pan" odnosi się do opisu pewnego zbioru cech, które same w sobie nie muszą świadczyć o problemach psychicznych mężczyzny.

Jakie są główne cechy Piotrusia Pana? W tym kontekście należy wymienić między innymi:

  • skłonność do zachowania nieadekwatnego do wieku: warto na wstępie doprecyzować, że Piotrusiem Panem może być zarówno 25-latek, jak i 50-latek. Pod tym względem nie ma reguły. Wspólną cechą takich mężczyzn będzie natomiast skłonność do zachowywania się jak dziecko lub młodzieniec. Piotruś Pan będzie przywiązywał nadmierną wagę do rozrywki i zabawy kosztem swoich obowiązków, pracy i poczucia odpowiedzialności za siebie oraz bliskich.  
  • postawa egocentryczna: Piotruś Pan będzie osobą skupioną na własnym "ja", nastawioną na realizację swoich potrzeb i oczekującą, że inni będą to w pełni respektowali. Z taką osobą trudno będzie wejść w partnerską relację czy poważniejszy, oparty na wzajemności związek. Piotruś Pan to dobry kompan do niezobowiązującej rozrywki, ale niekoniecznie kandydat na dobrego przyjaciela, partnera, męża czy ojca. 
  • trudności z podejmowaniem decyzji: Piotruś Pan to człowiek, który w poważnych sprawach jest niezdecydowany i woli unikać trudnych wyborów. Bardzo często odwleka podejmowanie istotnych decyzji, zostawiając je "na później". 
  • nadmierna emocjonalność: Piotruś Pan jest człowiekiem, który ma trudności z wyrażaniem emocji, jest skory do nadmiernego i nieadekwatnego do okoliczności okazywania (lub tłumienia) uczuć oraz potrzeb. Bywa osobą humorzastą, potrafiącą ostentacyjnie manifestować swoje niezadowolenie. 

Warto w tym miejscu dodać, że opisane wyżej cechy nie są tylko i wyłącznie domeną niektórych mężczyzn. Mogą one także występować u kobiet. Kobiecym odpowiednikiem "Piotrusia Pana" jest tzw. syndrom wiecznej dziewczynki, coraz bardziej rozpowszechniony i opisywany przez psychologów. 

Syndrom Piotrusia Pana: skąd się bierze?

Co sprawia, że mężczyzna zachowuje się jak Piotruś Pan? Osobowość takiej osoby jest zwykle bardziej złożona, niż na pozór może się wydawać. Warto mieć również na uwadze, że mężczyźni dotknięci syndromem Piotrusia Pana mogli borykać się w dzieciństwie z problemami, które miały negatywny wpływ na ich dorastanie. Mogły one przyczynić się do utrwalenia pewnych wzorców zachowań, których w dorosłym życiu niełatwo jest się pozbyć.

Mężczyźni dotknięci syndromem Piotrusia Pana to osoby, które mogły w okresie dziecięcym nie zaznać wystarczającej troski ze strony rodziców. W ich życiu może i nie brakowało oznak rodzicielskiej miłości (niekiedy mogło być wręcz jej za dużo!), natomiast za mało było wychowania, nauki dyscypliny i stawiania wymagań. Tacy młodzi ludzie wchodzili w dorosłe życie, nie wiedząc do końca, na czym polega odpowiedzialność, samodzielność, współpraca, sztuka kompromisu, obowiązkowość. 

Syndrom Piotrusia Pana jest więc bardzo często wynikiem błędów wychowawczych ze strony rodziców. Współcześni młodzi ludzie, którzy doczekali się dzieci, powinni zatem w sposób szczególny zainteresować się integralnym rozwojem swoich pociech. Obok okazywania miłości, powinni również być wymagający i uczyć młodych ludzi odpowiedzialności. W ten sposób współcześni rodzicie wychowają ludzi dojrzałych, potrafiących budować trwałe relacje z innymi.

Syndrom Piotrusia Pana: jak z niego wyjść? 

W dorosłym życiu trudno jest nauczyć się "od nowa" tych cech, które przesądzają o dojrzałości, jednak nie należy w związku z tym załamywać rąk. Jeśli tylko jesteśmy świadomi istniejącego problemu, to możemy podjąć odpowiednie działania, dzięki którym będziemy mogli zerwać ze szkodliwymi nawykami. Jak wyjść z syndromu Piotrusia Pana?

Przede wszystkim, potrzebna jest chęć zmian we własnym życiu. Trzeba nauczyć się postępowania odpowiedzialnego, które nie zawsze związane jest z doświadczaniem przyjemności, choć w dłuższej perspektywie może ono przynieść wiele pozytywnych skutków.

Konieczna jest przy tym praca nad motywacją. Jeśli mężczyzna dotknięty syndromem Piotrusia Pana zacznie dostrzegać pozytywne aspekty wprowadzonych zmian, wówczas znacznie chętniej będzie wcielał je w życie ponownie.