Sztuczny organ powstał dzięki drukowaniu w 3D. Teraz będzie mógł zastąpić zwierzęta, na których testuje się nowe leki oraz pozwoli naukowcom zrozumieć, w jaki sposób nowotwór płuc rozprzestrzenia się po ciele.

Minipłuca mają objętość zaledwie 5 milimetrów sześciennych i są połączone z bioreaktorem, który sprawia, że mogą "oddychać", pompując pożywkę bakteryjną przez swoje naczynia krwionośne. Model jest zatem w stanie reagować na leki w ten sam sposób jak organizm człowieka.

- Innowacyjny narząd 3D pozwala symulować działanie ludzkiego organizmu i obserwować, co dzieje w całym ciele - mówi prof. Heike Walles z grupy badawczej, która stworzyła model. - Zwierzęce modele to najlepsze co mamy w tym momencie,  ale nadal 75% leków, które uznano za korzystne w testach na zwierzętach, w testach na ludziach okazało się nieskuteczne" - dodaje profesor.

Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości, wykorzystując komórki macierzyste, będą w stanie tworzyć spersonalizowane modele poszczególnych organów i w ten sposób dopasowywać sposób leczenia indywidualnie do każdej osoby.

Obecnie wydrukowany model płuc pozwala także regulować prędkość i głębokość oddechu. Naukowcy chcą go stosować także do dalszych badań nad postępowaniem przerzutów w nowotworach.

Czytaj więcej: Technologia, która zmieniła przemysł, wkracza do szpitali. Dzięki drukarkom 3D naukowcy potrafią już tworzyć modele i protezy, a lada moment będą drukować narządy „na miarę”