Już dwa lata temu większość szympansów wykorzystywanych do badań medycznych w Stanach Zjednoczonych przeszła na "emeryturę". Zwierzęta umieszczono w rezerwatach, by mogły w spokoju doczekać swoich dni. Teraz amerykański Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) ogłosił, że wszelkie programy medyczne z udziałem szympansów zostają zamknięte raz na zawsze. Wszystkie małpy, które do tej pory przebywały w laboratoriach zostaną odesłane do rezerwatów. 

- Myślę, że jest to naturalny krok po pięciu latach prób wyważenia korzyści i strat związanych z wykorzystywaniem do celów medycznych tych niezwykłych zwierząt. Wreszcie osiągnęliśmy punkt, gdy potrzeba tego rodzaju badań zminimalizowała się do zera - tłumaczył dyrektor NIH w rozmowie z magazynem Nature.

NIH rozpoczął proces stopniowego wycofywania szympansów z badań medycznych w 2010 roku, a Instytut Medycyny USA wydał decyzję, że wykorzystywanie tych małp nie jest konieczne. W tym roku zwierzęta zostały objęte taką samą ochroną, jakiej podlegają wszystkie zagrożone gatunki zwierząt. Oznacza to m.in. zakaz przeprowadzania z ich udziałem wszelkiego rodzaju inwazyjnych badań. Zmusiło to naukowców do ubiegania się o dodatkowe uprawnienia do wykonywania testów na tych zwierzętach. 

Podobny zakaz wykorzystywania szympansów do badań (lub przynajmniej bardzo restrykcyjne przepisy z tym związane) obowiązują do tej pory w wielu krajach na świecie, w tym: Holandii, Nowej Zelandii, Niemczech, Szwecji, Austrii i Wielkiej Brytanii.

Decyzja NIH dotyczy wyłącznie szympansów. Wszelkie inne badania prowadzone na zwierzętach zaliczanych do kategorii "non-human person" będę dalej prowadzone i wspierane przez NIH.