Nathan Yau prezentuje na swoim blogu Flowing Data wiele fascynujących wyliczeń i zestawień. Jedno z najnowszych bazuje na badaniu „Jak pary się poznają i pozostają ze sobą”, w którym wzięło udział 3 510 respondentów. Zebrane dane Yau przedstawił w formie animacji pokazującej drogi związków sprzed 40-50 lat i obecnych – od poznania się, przez pomans, wspólne zamieszkanie, aż po ślub. 

 

 

Jedno jest jasne, w ósmej dekadzie poprzedniego wieku związki znacznie szybciej „przechodziły do konkretów”. To jednak nie wszystkie ciekawe wnioski.

- Widać tutaj dobrze pojawiające się warianty i ekstremy – mówi Yau – Są tu osoby, które pobrały się kilka miesięcy po poznaniu. Są też tacy, którzy zwlekali z tą decyzją pięć dekad. Myślę, że gdzieś tych liczbach skrywa się scenariusz romantycznej komedii. 

To, co wydaje się być w miarę stałe to czas między pierwszym spotkaniem i rozpoczęciem romansu. Od czasu lat 70-tych mediana wzrosła o mniej więcej tylko miesiąc. Różnic jest jednak znacznie więcej w późniejszych etapach związku: 74% par z lat 70-tych wzięło ślub, a 2% ze sobą mieszkało, podczas gdy w drugiej dekadzie XXI wieku to stosunek 44% „zaobrączkowanych” do 24% mieszkających razem. 

Po 10 latach razem 96% par z XX wieku zdecydowało się na ślub, z XXI wieku było to 76%. Warto też zwrócić uwagę na to jak niewiele kropek w latach 70-tych decyduje się na życie razem bez ślubu. Ten etap był znacznie rzadszy, wspólne mieszkanie rozpoczynano po legalizacji związku, co można tłumaczyć tradycją i silnym wpływem religii chrześcijańskiej. 

Związki i relacje międzyludzkie to fascynujące zagadnienie dla naukowców z wielu dziedzin. Wiemy na przykład, że śluby zmieniają ludzi fizycznie i psychicznie. Nie wszystkie zmiany są na lepsze, jednak w ogólnym rozrachunku ludzie w trwałych związkach są zdrowsi. Na przykład małżeństwo chroni nas przed demencją.

Źródło: ScienceAlert