powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Ta funkcja smartfona miała pomóc z zapamiętywaniem. Tymczasem jedynie nam, szkodzi

Pamięć mojego smartfona zawalona jest zrzutami ekranu. Widzę w social mediach ciekawą książkę albo manhwę? Screen. Ktoś dał przepis na ciasto? Screen. Zamiast zapamiętywać, zapisuję, bo w końcu do tego ta funkcja służy. W efekcie, zamiast zatrzymać się na chwilę i naprawdę to przeczytać, po prostu naciskam dwa przyciski i idę dalej. A potem te informacje nie tylko giną w pamięci telefonu, bo z mojej pamięci też się szybko ulatniają.

J
Joanna Marteklas
53 min temu·3 minuty·
Ta funkcja smartfona miała pomóc z zapamiętywaniem. Tymczasem jedynie nam, szkodzi
Chcesz czytać więcej treści jak „Ta funkcja smartfona miała pomóc z zapamiętywaniem. Tymczasem jedynie nam, szkodzi"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Wiele osób ma dokładnie tak samo, budując w swoich telefonach cmentarzysko wiedzy, która jedyne, co w rzeczywistości robi, to powoli rozleniwiamy własne neurony. Psychologowie z Binghamton University postanowili przyjrzeć się temu nawykowi i opublikowali wyniki swoich badań na łamach cenionego czasopisma Memory & Cognition. Ich wnioski są słodko-gorzkie dla każdego, kto ma w galerii smartfona setki nieprzejrzanych zrzutów – automatyczne klikanie ekranu znacząco pogarsza naszą zdolność do zapamiętywania utrwalanych treści.

Efekt fotograficznego upośledzenia nie kończy się na zdjęciach

Zjawisko to nie wzięło się znikąd. Wcześniejsze eksperymenty naukowe wielokrotnie badały tak zwany efekt upośledzenia pamięci wskutek robienia zdjęć. Zauważono wówczas, że osoby, które na koncertach, w muzeach czy podczas podróży ciągle trzymają przed oczami aparat, zapamiętują wydarzenia i eksponaty znacznie gorzej niż ci, którzy po prostu chłoną chwilę własnymi zmysłami. W sumie, kiedy się nad tym bliżej zastanowimy, to żadne zaskoczenie. Filtr w postaci telefonu skutecznie oddziela nas od realnych doświadczeń.

Teraz jednak badacze z USA postanowili sprawdzić, czy ta sama reguła dotyczy natychmiastowych zrzutów ekranu na telefonie. W tym celu przeprowadzili serię doświadczeń, w których uczestnikom pokazywano na ekranach reprodukcje dzieł sztuki. Część z nich badani mieli po prostu spokojnie obejrzeć, a inne dodatkowo utrwalić za pomocą zrzutu ekranu. Wyniki testów sprawdzających zapamiętane szczegóły były jednoznaczne – wykazywano wyraźny i powtarzalny spadek zapamiętywania w momencie, gdy w grę wchodziło wykonanie zrzutu.

Dlaczego mózg odłącza się w chwili kliknięcia?

W poszukiwaniu przyczyn tego stanu rzeczy naukowcy przeanalizowali kilka potężnych mechanizmów psychologicznych. Pierwszym z nich wydawała się podzielność uwagi. Logiczne wydawało się założenie, że sama czynność szukania odpowiednich przycisków odciąga zasoby poznawcze od samego dzieła sztuki. Aby to zweryfikować, badani rozwiązywali dodatkowe zadania matematyczne, a samą procedurę robienia zrzutu maksymalnie uproszczono. Jednak nawet wtedy, gdy gdy uczestnicy mieli mnóstwo czasu na oglądanie obrazu, spadek zapamiętywania i tak występował.

Drugą hipotezą było tak zwane odciążanie poznawcze, tak dobrze znane z codziennego życia. Ponieważ nie musimy pamiętać numerów telefonów naszych bliskich – bo przecież są bezpiecznie zapisane w liście kontaktów – nasz mózg podświadomie uznaje, że przechowywanie tych danych w pamięci podręcznej jest marnowaniem energii. Dokładnie to samo dzieje się ze zrzutami ekranu. Robię screena i podświadomie daję swojemu umysłowi sygnał „możesz o tym zapomnieć, jest w telefonie”.

Najbardziej zaskakujący okazał się jednak trzeci mechanizm, czyli całkowite odłączenie uwagi od doświadczenia. Okazało się, że pamięć uczestników pogarszała się nawet wtedy, gdy wiedzieli oni, że zrobiony zrzut ekranu zostanie za chwilę nieodwracalnie usunięty przez system(!). Sam akt zrobienia zdjęcia działa jak psychologiczny przełącznik, w którym nasz mózg natychmiast przestaje aktywnie uczestniczyć w procesie obserwacji. Zjawisko to rozlewa się nawet na okoliczności samego wydarzenia – badani często nie pamiętali, czy dany obraz jedynie widzieli, czy robili jego zrzut, podobnie jak zwiedzający muzea nie pamiętają rozmieszczenia eksponatów w salach.

Zamiast klikać, zacznij znowu notować

Czy to oznacza, że musimy całkowicie zrezygnować ze zrzutów ekranu? Oczywiście, że nie. Są one przydatne w bardzo wielu sytuacjach i ciężko byłoby się bez nich obejść. Autorzy badania podkreślają, że powinny być one wsparciem naszej pamięci, o ile robimy je z pełną świadomością i regularnie do nich wracamy. Jeśli natomiast stają się nawykiem bezrefleksyjnym, przyczyniającym się jedynie do zmniejszenia pamięci na smartfonie, wówczas mamy już do czynienia z problemem.

Jakie jest jego rozwiązanie? Tradycyjne notatki. Można je robić na kartce, ale też na smartfonie, to nie ma większego znaczenia. Liczy się fakt, że nasz mózg jest wtedy zmuszony do wyższego poziomu przetworzenia. Kluczowe dane muszą zostać przeprocesowane i zsyntetyzowane w głowie, co tworzy w mózgu trwałe ślady pamięciowe. Właśnie w tej sposób dana informacja zostaje zapamiętana. Zrzut ekranu omija ten proces, a potem mamy jedynie mgliste wrażenie, że coś zapisaliśmy, ale co? Tego już raczej sobie nie możemy przypomnieć.  

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ta funkcja smartfona miała pomóc z zapamiętywaniem. Tymczasem jedynie nam, szkodzi"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX