Eksperyment pod przykrywką

W poszukiwaniu odpowiedzi na te niezwykle ważne pytania autorka przyjrzała się słynnemu eksperymentowi Davida Rosenhana, amerykańskiego psychologa z Uniwersytetu Stanforda, który w 1972 roku postanowił sprawdzić na własnej skórze kondycję ówczesnej psychiatrii. 

Wiedząc, że trudno będzie mu to zrobić na podstawie zewnętrznych obserwacji, podjął kontrowersyjną decyzję, w wyniku której on i jego siedmioro współpracowników pod przykrywką zgłosili się do kilku różnych szpitali psychiatrycznych na terenie Stanów Zjednoczonych, symulując halucynacje. Ich celem było nie tylko sprawdzenie, jak trafne będą diagnozy specjalistów, ale i tego, jak przebiega typowe leczenie konkretnych przypadków w zamkniętych placówkach. Tak wyglądała pierwsza część eksperymentu.

Drugi etap przypominał z kolei zabawę w kotka i myszkę. Tym razem to personel medyczny szpitali, w których znajdowali się współpracownicy Rosenhana, dostał zadanie – wyłapać “fałszywych pacjentów” wśród wszystkich przebywających w zamknięciu. Podobnie jak na etapie diagnozy, w tej części eksperymentu psychiatrzy i ich współpracownicy ponownie polegli, wielokrotnie wskazując jako symulantów osoby, które faktycznie cierpiały na zaburzenia psychiczne.

Po publikacji wyników eksperymentu, badanie Rosenhana zostało uznane za jeden z  najważniejszych głosów w krytyce psychiatrycznego diagnozowania, które zdaniem Rosenhana jest ekstremalnie trudne. Ale czy niemożliwe? To, do jakich wniosków doszła od tego czasu psychiatria, przybliża Cahalan w “Zrozumieć szaleństwo” – najlepszej książce 2020 roku według „The Guardian”, „The Telegraph” i „The Times”.