Otyłość dotyka ok. 650 mln dorosłych i ok. 120 mln dzieci i nastolatków na świecie. I nie jest to „wybór życiowy” jak przekonują niektórzy widzący w osobach otyłych zaniedbanie i lenistwo. Choć spora grupa osób z otyłością może sobie dać radę sama – przez modyfikacje diety i trybu życia, to są też tacy, u których organizm sam przeciwdziała utracie wagi przez zwolnienie metabolizmu i regulację sygnałów łaknienia. Bez wsparcia farmakologicznego nie dojdzie u nich do trwałej utraty i stabilizacji wagi. Ich otyłości towarzyszą zaś choroby metaboliczne, układu krążenia, nowotwory oraz schorzenia kości i stawów.

- Problem z otyłością polega na tym, że napędza ona światową epidemię cukrzycy typu 2 – mówi Mads Krogsgaard Thomsen, szef zespołu naukowców firmy Novo Nordisk największego producenta insuliny dla diabetyków. – Jeżeli spojrzymy na mapę otyłości na świecie, zobaczymy, że pokrywa się ona z mapą częstości występowania cukrzycy. Wynika to z faktu, że ludzie otyli są aż pięciokrotnie bardziej narażeni na cukrzycę typu 2 niż osoby z prawidłową masą ciała.

Co mają dziś do dyspozycji pacjenci? Osobom z nadwagą prawdopodobnie wystarczy dieta i większa aktywność fizyczna. Pozwala to obniżyć masę ciała o ok. 5 proc. Osoby z otyłością (wskaźnik BMI na poziomie 30–40) mogą dodać do tego leczenie farmakologiczne pozwalające obniżyć wagę od ok. 3 do 10 proc. Dostępne są m.in. liraglutyd, orlistat, lorkaseryna czy topiramat oraz leki stosowane w walce z uzależnieniami – naltrekson i bupropion. Ludzie ze skrajną otyłością kierowani są na leczenie chirurgiczne – operację bariatryczną, co pozwala stracić nawet 40 proc. wagi.Problem, na który zwraca uwagę Mads Krogsgaard Thomsen to luka między najlepszym obecnie leczeniem farmakologicznym, a skuteczną, lecz radykalną operacją chirurgiczną.

Tę lukę – osiągnięcie długotrwałego spadku masy ciała o ok. 15–20 proc. ma wypełnić nowa terapia przygotowana przez duńską firmę. To preparat o nazwie semaglutyd, opracowany w 2012 roku przez Novo Nordisk jako lek na cukrzycę. Badania kliniczne ruszyły w 2015 roku. Dwa lata temu wskazały one, że lek ten może służyć w walce z cukrzycą oraz do zmniejszenia otyłości. Semaglutyd to przedstawiciel tzw. leków inkretynowych, stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2 u osób, u których dieta, ćwiczenia fizyczne i inne metody leczenia na przynoszą skutku. Inkretyny są wytwarzane w jelitach w reakcji na jedzenie, co jednak istotne – pojawiają się one jeszcze zanim posiłek zostanie strawiony. Z jednej strony pobudzają trzustkę do produkcji insuliny, z drugiej – hamują uwalnianie glukagonu. Nowy lek naśladujedziałanie jednego z hormonów inkretynowych – glukagonopodobnego peptydu 1 (GLP-1).

W leczeniu cukrzycy typu 2 ma podstawową zaletę – nie doprowadza do nadmiernego obniżenia poziomu cukru (hipoglikemii), które może nawet doprowadzić do śmierci. Jednak działanie przeciwcukrzycowe to nie koniec. Lek zwalnia przechodzenie pokarmu do jelit, czego bezpośrednim efektem jest odczuwanie sytości, czyli mniejszy apetyt. Pacjenci jedzą mniej bez specjalnych wyrzeczeń, co skutkuje redukcją masy ciała. Inne korzyści? Obniżenie ciśnienia krwi, działanie przeciwzapalne i przeciwmiażdżycowe, lepsza praca nerek. Na pierwszy rzut oka – cudowny lek na wszystkie dolegliwości związane z zaburzeniami metabolicznymi.

Jednak stosowanie leków tej klasy niesie pewną niedogodność – muszą być podawane w zastrzyku (w obecnej formie raz w tygodniu). Doustna wersja oczekuje na rejestrację w USA i Europie. We wskazaniu przeciwcukrzycowym decyzja spodziewana jest za ok. 10 miesięcy. W połowie ubiegłego roku ruszyły natomiast badania kliniczne nastawione wyłącznie na walkę z nadmiarem kilogramów. Bierze w nich udział ok. 5,5 tys. pacjentów z otyłością. Pierwsze rezultaty są bardzo obiecujące – zarejestrowany spadek wagi to od 10 do nieco ponad 16 proc. pierwotnej masy ciała. Ostateczne wyniki tych badań (obecnie jest to III faza badań klinicznych) będą znane na przełomie lat 2020-2021. Jeżeli obietnice Novo Nordisk uda się potwierdzić, będziemy mieć lek do walki z cukrzycą, który jednocześnie likwiduje jedną z jej najważniejszych przyczyn.

Więcej kilogramów, krótsze życie.

Wskaźnik Body Mass Index (BMI) to prosty w użyciu sposób szybkiej oceny prawidłowej masy ciała. Nie uwzględnia jednak indywidualnych różnic w budowie – umięśnieni kulturyści będą mieli „nadwagę”, podczas gdy maratończycy zapewne wpadną do kategorii „wychudzeni”. BMI oblicza się dzieląc masę ciała w kilogramach przez kwadrat wzrostu podanego w metrach. Na przykład osoba mająca 180 cm wzrostu i ważąca 85 kg ma BMI równe 26,2.
Przyjmuje się, że wartość poniżej 18,5 wskazuje na niedowagę, a powyżej 25 na nadwagę. Podwyższona wartość BMI związana jest m.in. występowaniem
cukrzycy, chorób układu krążenia i raka.

INTELIGENTNA TERAPIA

Magazyn FOCUS: Na czym polega trudność w stworzeniu leków tego typu w postaci doustnej?

Dr Marcin Zychma, wiceprezes ds. medycznych Novo Nordisk - GLP-1 jest tzw. hormonem peptydowym, czyli łańcuchem kilkudziesięciu aminokwasów. Peptydy są w przewodzie pokarmowym szybko rozkładane właśnie do pojedynczych „cegiełek”, przez co nie przedostają się do krwioobiegu i lek nie działa. Umożliwienie wchłaniania peptydów, takich jak insulina czy hormon GLP-1 w przewodzie pokarmowym było przez wiele lat „świętym Graalem” farmakologii. Wiemy już, że jest to możliwe dzięki połączeniu w jednej tabletce o zaawansowanej konstrukcji zmodyfikowanych cząsteczek hormonu GLP-1 wraz z innymi substancjami, które zapobiegają jej strawieniu.

Jakie inne metody leczenia cukrzycy są obecnie badane?

- Oprócz coraz doskonalszych pochodnych hormonu GLP-1, badane są insuliny, które jeszcze lepiej odzwierciedlają swoim działaniem naturalne wydzielanie tego hormonu – aktywują się tylko wtedy, gdy stężenie cukru we krwi jest wysokie, a „wyłączają się”, gdy jest prawidłowe. Inną koncepcją są insuliny, które łączą obniżenie stężenia cukru z działaniem na układ sercowo-naczyniowy. Co do otyłości, przyszłością jest zapewne zwalczanie jej przez zastosowanie wielu leków o różnych mechanizmach działania – tak jak dzieje się to w przypadku leczenia nadciśnienia. Badania zmierzają między innymi w kierunku poszukiwania innych hormonów regulujących masę ciała. (pk)